{"id":697,"date":"2013-11-06T02:48:00","date_gmt":"2013-11-06T01:48:00","guid":{"rendered":"http:\/\/aquamarine.cba.pl\/?p=697"},"modified":"2022-10-08T14:42:27","modified_gmt":"2022-10-08T12:42:27","slug":"awantura-o-kasie-cz-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/awantura-o-kasie-cz-2\/","title":{"rendered":"Awantura o Kasi\u0119 &#8211; cz. 2"},"content":{"rendered":"<h3 style=\"text-align: center;\">&#8222;To ty, ch\u0142opcze, wychodzisz!&#8221;<\/h3>\n<p style=\"text-indent: 1cm;\"><i><br \/>\nWitaj, Stara ruro! Mam nadziej\u0119, \u017ce m\u00f3j list zastanie ci\u0119 w dobrym zdrowiu!<br \/>\nTak, tak, oby\u015b by\u0142a w formie, gdy do naszej konfrontacji dojdzie, poniewa\u017c zniszczy\u0107 ci\u0119 pragn\u0119, a op\u00f3r tw\u00f3j jeno pi\u0119kniejszym uczyni zwyci\u0119stwo me. W tej\u017ce chwili, armia ma u twych p\u00f3\u0142nocnych granic stacjonuje i na rozkaz do wymarszu li tylko czeka. B\u0105d\u017a, zatem, gotowa na dzie\u0144 naszego spotkania, gdy\u017c bliskim bardzo sta\u0142 si\u0119 \u00f3w termin. Tego dnia pokonam ci\u0119 i twe pa\u0144stwo na proch zetr\u0119.<br \/>\n\u017begnaj tedy, ku rych\u0142emu spotkaniu! M\u0142a, ha, ha, ha!&#8221;<br \/>\n<span style=\"font-family: Symbol;\">Arbuz<\/span><!--more--><\/i><\/p>\n<p>&#8211; Co za beszczel! &#8211; oburzy\u0142a si\u0119 Kasia. &#8211; Jak on \u015bmia\u0142?!?!? &#8211; nagle spojrza\u0142a si\u0119 dziwacznie na Ol\u0119. &#8211; Co ona robi?<\/p>\n<p>&#8211; Ola chodzi &#8211; odpar\u0142a Ania wci\u0105\u017c zaczytana w li\u015bcie od ich wroga. &#8211; C\u00f3\u017c, to chyba przes\u0105dza spraw\u0119, trzeba si\u0119 wzi\u0105\u0107 za tego zb\u00f3ja i jego band\u0119. I to szybko!<br \/>\nLepiej szykuj sw\u0105 armi\u0119. Musimy wyruszy\u0107 jak najpr\u0119dzej! &#8211; stwierdzi\u0142a czarodziejka.<\/p>\n<p>&#8211; Masz racj\u0119 &#8211; ksi\u0119\u017cna poci\u0105gn\u0119\u0142a za czerwon\u0105 szarf\u0119 i gdzie\u015b nad komnat\u0105 rozbrzmia\u0142 d\u017awi\u0119k dzwonu. Ola wci\u0105\u017c chodzi\u0142a. Po paru sekundach drzwi otworzy\u0142y si\u0119 i wbrykn\u0119\u0142a Matka.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, pani?<\/p>\n<p>&#8211; Sprowad\u017a tu de Fr\u0119dzla, byle pr\u0119dko! &#8211; rozkaza\u0142a.<\/p>\n<p>Matka sk\u0142oni\u0142a si\u0119, zar\u017ca\u0142a i pu\u015bci\u0142a si\u0119 galopem przez korytarze na poszukiwanie dow\u00f3dcy wojska. Twarz Ani wyra\u017ca\u0142a zdegustowanie, tym, \u017ce Kasia korzysta z us\u0142ug Matki.<\/p>\n<p>&#8211; Czepiasz si\u0119 &#8211; odpar\u0142a na to w\u0142adczyni. &#8211; Przynajmniej jest szybka w swojej pracy i niewiele mnie kosztuje jej utrzymanie. W ko\u0144cu to tylko kilka work\u00f3w owsa i troch\u0119 siana.<\/p>\n<p>Ola wci\u0105\u017c chodzi\u0142a, gdy do pomieszczenia wszed\u0142 de Fr\u0119dzel. Rzuci\u0142 Ani nieprzyjazne spojrzenie, a ona je odwzajemni\u0142a.<\/p>\n<p>&#8221; Jak ja mam dosy\u0107 tej telenoweli!&#8221; &#8211; j\u0119kn\u0119\u0142a w ciszy swojego umys\u0142u Kasia.<\/p>\n<p>&#8222;Pach!&#8221; &#8211; nagle na \u015brodku pokoju pojawi\u0142a si\u0119 chmura pierza, a z niej wy\u0142oni\u0142a si\u0119 Justynna.<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 sta\u0142o? &#8211; zapyta\u0142a z wrodzonym sobie stoicyzmem.<\/p>\n<p>&#8211; Ta jak co\u015b powie&#8230; &#8211; odezwa\u0142a si\u0119 cicho Ania.<\/p>\n<p>&#8211; Szele\u015bcisz?<\/p>\n<p>&#8211; Tja&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 sta\u0142o Oli?<\/p>\n<p>&#8211; Ola chodzi &#8211; odpowiedzia\u0142y ch\u00f3rem.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej do narady do\u0142\u0105czy\u0142 Sta\u015b. Ola nagle przesta\u0142a chodzi\u0107 i usiad\u0142a ze wszystkimi przy stole.<br \/>\nRozprawiali o kampanii przez kilka godzin. Nie oby\u0142o si\u0119 oczywi\u015bcie bez r\u00f3\u017cnicy zda\u0144. Zw\u0142aszcza mi\u0119dzy Ani\u0105 a Fr\u0119dzlem.<br \/>\nAnia mia\u0142a wi\u0119ksze do\u015bwiadczenie wojenne i sporo na ten temat wiedzia\u0142a. Oskar odpiera\u0142 jej propozycje strategii swoj\u0105 rozleg\u0142\u0105 wiedz\u0105 teoretyczn\u0105.<br \/>\nTrwa\u0142oby to jeszcze d\u0142u\u017cej, ale Kasia nie wytrzyma\u0142a ci\u0105g\u0142ych &#8222;A co, denerwuje ci\u0119 to&#8230;&#8221; w wydaniu Fr\u0119dzla <span class=\"przypy\">A tak\u017ce &#8222;ZACHOWUJESZ SI\u0118 JAK TYPOWA KOBIETA&#8221; &#8211; przyp. recenzentki, kt\u00f3ra us\u0142ysza\u0142a ten text de Fr\u0119dzla na w\u0142asne uszy i ci\u0105gle nie mo\u017ce przyj\u015b\u0107 do siebie.<\/span> i stwierdzi\u0142a, \u017ce nie potrzebuje ich pomocy i sama sobie poradzi. W ko\u0144cu, nie z takimi rzeczami sobie w \u017cyciu radzi\u0142a. W trakcie tej wiele wnosz\u0105cej narady Ola przypatrywa\u0142a si\u0119 krn\u0105brnemu kapitanowi Stasiowi. Dosz\u0142a do wniosku, \u017ce jest nawet ca\u0142kiem przystojny i zupe\u0142nie nie\u017ale umi\u0119\u015bniony. Pod swoj\u0105 niebiesk\u0105 tunik\u0105 skrywa\u0142 zupe\u0142nie przyzwoit\u0105 klat\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ola! &#8211; nie us\u0142ysza\u0142a. &#8211; Ola, obud\u017a si\u0119 wreszcie!<\/p>\n<p>&#8211; Co?! Co si\u0119 dzieje, przegapi\u0142am co\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; To b\u0119dzie trudniejsze ni\u017c my\u015bla\u0142am &#8211; za\u0142ama\u0142a si\u0119 Kasia ukrywaj\u0105c twarz w d\u0142oniach.<\/p>\n<p>&#8211; Spoko! &#8211; pocieszy\u0142a j\u0105 Ania. &#8211; Pomo\u017cemy ci!<\/p>\n<p>&#8211; Tego si\u0119 w\u0142a\u015bnie obawiam &#8211; j\u0119kn\u0119\u0142a. &#8211; Czy kto\u015b mo\u017ce sprz\u0105tn\u0105\u0107 te pierze z pod\u0142ogi? &#8211; zawo\u0142a\u0142a rozpaczliwie.<\/p>\n<p style=\"text-indent: 1 cm;\">Nast\u0119pnego dnia, poprzedzonego szybk\u0105 mobilizacj\u0105 wiecz\u00f3r wcze\u015bniej, zebrali si\u0119 na zamkowym placu, aby wyruszy\u0107 w drog\u0119. Wszyscy mieli stanowi\u0107 oddzia\u0142 podlegaj\u0105cy bezpo\u015brednio ksi\u0119\u017cnej, stanowi\u0105cy rodzaj jej \u015bwity, tudzie\u017c prywatnej obrony. W rzeczywisto\u015bci, po prostu mieli jecha\u0107 blisko Kasi jako g\u0142\u00f3wne dow\u00f3dztwo armii. Ola poprawia\u0142a siod\u0142o swego karego ogiera, pozostali r\u00f3wnie\u017c czynili ostatnie przygotowania przed czekaj\u0105c\u0105 ich mozoln\u0105 wypraw\u0105. Wojowniczka z ulg\u0105 w\u0142o\u017cy\u0142a sw\u00f3j sk\u00f3rzany str\u00f3j. Lubi\u0142a, co prawda suknie, ale znacznie lepiej czu\u0142a si\u0119 jako normalna, w jej przypadku, osoba. Kilka metr\u00f3w od Oli Ania \u017cegna\u0142a si\u0119 ze swoim zespo\u0142em. Richie p\u0142aka\u0142 jak dziecko, a niewysoka czarodziejka stara\u0142a si\u0119 go pocieszy\u0107 obiecuj\u0105c, \u017ce wr\u00f3ci i \u017ce nic jej si\u0119 nie stanie. Przez te par\u0119 dni Ola zd\u0105\u017cy\u0142a pozna\u0107 zesp\u00f3\u0142 swojej przyjaci\u00f3\u0142ki i nawet polubi\u0142a ich wszystkich. By\u0142o ich czworo, nie licz\u0105c wokalistki, dw\u00f3ch gitarzyst\u00f3w, basista i perkusista. Ka\u017cde z nich by\u0142o inne, ale \u0142\u0105czy\u0142a ich mi\u0142o\u015b\u0107 do muzyki i to by\u0142o najwa\u017cniejsze. Czasem a\u017c nie mogli si\u0119 opanowa\u0107, \u017ceby nie zagra\u0107 razem, a gdy ju\u017c do tego dosz\u0142o prawie zawsze tworzyli co\u015b wielkiego.<\/p>\n<p>Richiego pozna\u0142a jako pierwszego. Mia\u0142 osiemna\u015bcie lat i by\u0142 najm\u0142odszy z ca\u0142ej paczki, co nie znaczy, \u017ce ust\u0119powa\u0142 innym talentem. Wr\u0119cz przeciwnie. Jego gra mia\u0142a nieco bluesowe brzmienie, a sol\u00f3wki by\u0142y szybkie, dopracowane i pe\u0142ne m\u0142odzie\u0144czego zapa\u0142u.<\/p>\n<p>Drugim gitarzyst\u0105 by\u0142 Steve. Wysoki, jasnow\u0142osy, gra\u0142 zupe\u0142nie inaczej ni\u017c jego m\u0142odszy kolega. Ania powiedzia\u0142a kiedy\u015b, \u017ce on wyra\u017ca siebie przez gitar\u0119, jakby to, co gra\u0142 pochodzi\u0142o prosto z jego serca i duszy. Oczywi\u015bcie dziewczyna nie chcia\u0142a w ten spos\u00f3b urazi\u0107 pozosta\u0142ych cz\u0142onk\u00f3w zespo\u0142u, ale kiedy opowiada\u0142a Oli o Steve`m, stwierdzi\u0142a, \u017ce s\u0142uchaj\u0105c jego gry w sercu pojawia si\u0119 jaka\u015b niewypowiedziana rado\u015b\u0107 i ch\u0119\u0107 wzniesienia si\u0119 ku b\u0142\u0119kitnemu niebu. <span class=\"przypy\">Pami\u0119ci Stephen`a Clark`a! Always forever in our hearts! Zapami\u0119tam Ci\u0119 takiego u\u015bmiechni\u0119tego, jak na tym zdj\u0119ciu z koncertu; Nie zd\u0105\u017cy\u0142am zobaczy\u0107 Ci\u0119 na \u017cywo, ale przynajmniej widzia\u0142am Twoich koleg\u00f3w, wiem, \u017ce wci\u0105\u017c z nimi jeste\u015b w tej muzyce; I to b\u0119d\u0119 pami\u0119ta\u0107!<\/span><\/p>\n<p>Basista Bobby by\u0142 z nich wszystkich najbardziej intryguj\u0105cy. Najcz\u0119\u015bciej si\u0119 nie odzywa\u0142, stara\u0142 si\u0119 jak najmniej rzuca\u0107 si\u0119 w oczy, przez co czasem sprawia\u0142 wra\u017canie nieco wyobcowanego. Wszystko ko\u0144czy\u0142o si\u0119, gdy wchodzi\u0142 na scen\u0119 i bra\u0142 do r\u0119ki gitar\u0119. Ujawnia\u0142o si\u0119 wtedy jego prawdziwe szale\u0144stwo. A brzmienie jego gitary basowej by\u0142o wszechobecne, wkomponowane w t\u0142o, a zarazem tak wyraziste, \u017ce nie spos\u00f3b by\u0142o nie zwr\u00f3ci\u0107 na nie uwagi.<\/p>\n<p>Ostatnim z ca\u0142ej cudownej paczki by\u0142 perkusista Rikki. &#8222;To po prostu Rikki &#8211; powiedzia\u0142a Ania. &#8211; Nic doda\u0107 nic uj\u0105\u0107, musisz go sama pozna\u0107!&#8221; Rzeczywi\u015bcie, Rikki zawojowa\u0142 Ol\u0119 ca\u0142kowicie, podobnie jak wszystkie inne kobiety w pa\u0142acu. By\u0142 absolutnie czaruj\u0105cy i potrafi\u0142 nie\u017ale zagada\u0107 swojego rozm\u00f3wc\u0119, przy tym mia\u0142 ogromne poczucie humoru i nie da\u0142o si\u0119 go nie lubi\u0107.<\/p>\n<p>Ola sko\u0144czy\u0142a mocowa\u0107 uprz\u0105\u017c i dosiad\u0142a na pr\u00f3b\u0119 swojego konia. Ten wydawa\u0142 si\u0119 by\u0107 bardzo szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce w ko\u0144cu b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 troch\u0119 si\u0119 porusza\u0107 i pogalopowa\u0107 <span class=\"przypy\"><i>I pobryka\u0107 rzecz jasna! &#8211; dop aut<\/i><\/span>. Wojowniczka zsiad\u0142a stwierdzaj\u0105c, \u017ce wszystko jest w porz\u0105dku. By\u0142a gotowa. Rozejrza\u0142a si\u0119 jeszcze po swoich przyjacio\u0142ach. Justynna dyskutowa\u0142a o czym\u015b z Kasi\u0105. Ksi\u0119\u017cna, poniewa\u017c od dzieci\u0144stwa \u0107wiczy\u0142a szermierk\u0119 i karate, by\u0142a uzbrojona i mia\u0142a na sobie wygodny str\u00f3j sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z czerwonej tuniki obszytej bia\u0142ym futerkiem oraz wysokich but\u00f3w w tym samym kolorze, si\u0119gaj\u0105cych do po\u0142owy uda. U prawego boku przypasa\u0142a swoj\u0105 s\u0142ynn\u0105 szpad\u0119. Justynna nie lubi\u0142a walczy\u0107, co nie znaczy, \u017ce nie potrafi\u0142a. Jednak\u017ce zawsze bardziej wola\u0142a u\u017cywa\u0107 swego daru ni\u017c miecza. Wobec tego prezentowa\u0142a si\u0119 zupe\u0142nie inaczej. Ubra\u0142a si\u0119 w co\u015b, co przypomina\u0142o mnisi habit. Doda\u0142o to czarodziejce pewnej powagi. <span class=\"przypy\">Dzi\u0119ki (przyp. recenzentki) <i>No problem! &#8211; dop aut do przyp. recenzentki<\/i><\/span>. Ol\u0119 zaskoczy\u0142 natomiast ubi\u00f3r Ani &#8211; po\u0142yskuj\u0105ca srebrzy\u015bcie w S\u0142o\u0144cu zbroja, kt\u00f3r\u0105 stanowi\u0142 tylko napier\u015bnik. Nie mia\u0142a nawet naramiennik\u00f3w, jedynie kr\u00f3tkie, lu\u017ane r\u0119kawki z bia\u0142ego p\u0142\u00f3tna. Taka sama by\u0142a sp\u00f3dniczka si\u0119gaj\u0105ca prawie do kolan. Dope\u0142nieniem by\u0142y stalowe, przezornie okrywaj\u0105ce rzepk\u0119 buty i szerokie bransolety z wygrawerowanymi smoczymi g\u0142owami. Nie mia\u0142a natomiast miecza, co by\u0142o ju\u017c bardzo dziwne. Ola zacz\u0119\u0142a zastanawia\u0107 si\u0119, dlaczego, ale przeszkodzi\u0142 jej w tym Sta\u015b, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie wszed\u0142 na plac. Spojrza\u0142 si\u0119 na ni\u0105, lecz szybko skierowa\u0142 wzrok w inn\u0105 stron\u0119. To poruszy\u0142o j\u0105 do g\u0142\u0119bi.<br \/>\n&#8222;Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 do niego odzywa\u0107 i oka\u017c\u0119 mu ch\u0142odn\u0105 oboj\u0119tno\u015b\u0107! Niech zobaczy, jak to mi\u0142o, jak kto\u015b ci\u0119 olewa!&#8221; &#8211; pomy\u015bla\u0142a i dziarskim krokiem ruszy\u0142a do Kasi i Justynny.<br \/>\n&#8211; Musimy zaraz wyrusza\u0107, pani! &#8211; rzek\u0142 Sta\u015b do swojej w\u0142adczyni.<\/p>\n<p>&#8211; Zaiste. Czy armia gotow\u0105 jest?<\/p>\n<p>&#8211; Tak! &#8211; odparli jednocze\u015bnie Ania i de Fr\u0119dzel, poczym spojrzeli si\u0119 na siebie z zawi\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>&#8222;Lito\u015bci!&#8221; &#8211; b\u0142aga\u0142a w my\u015blach Kasia. Nagle co\u015b jej si\u0119 przypomnia\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 na chwil\u0119 jeszcze skoczy\u0107 do zamku! &#8211; powiedzia\u0142a. &#8211; Zapomnia\u0142am pewnej bardzo wa\u017cnej rzeczy!<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c pani &#8211; zaprotestowa\u0142 Sta\u015b. &#8211; Spieszno nam!<\/p>\n<p>&#8211; Nie dyskutuj ze mn\u0105 Stasiu! &#8211; odpar\u0142a i pobieg\u0142a do pa\u0142acu.<\/p>\n<p>Czekali na ni\u0105 prawie p\u00f3\u0142 godziny. W ko\u0144cu Ola nie wytrzyma\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; P\u00f3jd\u0119 jej poszuka\u0107!<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142a po nastu minutach.<\/p>\n<p>&#8211; Nigdzie jej nie ma! Przeszuka\u0142am ka\u017cdy zakamarek pa\u0142acu &#8211; tu z ust Oli posypa\u0142y si\u0119 niecenzuralne s\u0142owa.<\/p>\n<p>&#8211; Spokojnie! &#8211; rzek\u0142a Justynna. &#8211; Chod\u017amy tam we trzy!<\/p>\n<p>Przez jaki\u015b czas kr\u0119ci\u0142y si\u0119 po korytarzach, ale ksi\u0119\u017cnej ani widu ani s\u0142ychu.<\/p>\n<p>&#8211; Mam tego do\u015b\u0107! &#8211; krzykn\u0119\u0142a Ania. Zamkn\u0119\u0142a oczy i zacz\u0119\u0142a szuka\u0107 umys\u0142em obecno\u015bci Kasi w komnatach zamku. &#8211; Jest! &#8211; chwyci\u0142a Ol\u0119 i Justynn\u0119 za r\u0119ce i translokowa\u0142a do ksi\u0119\u017cnej.<\/p>\n<p>&#8211; Och, m\u00f3j bohaterze, wiem, \u017ce mnie nie opu\u015bcisz w trudnych chwilach! &#8211; znajdowa\u0142a si\u0119 w niewielkiej komnatce,<br \/>\nkl\u0119cza\u0142a na pod\u0142odze przed obrazem przedstawiaj\u0105cym ubranego w samurajsk\u0105 zbroj\u0119 wojownika. &#8211; Wspomo\u017cesz mnie, a moc mojej mi\u0142o\u015bci do ciebie b\u0119dzie mi<br \/>\ndrogowskazem&#8230;<\/p>\n<p>&#8222;Grzut!&#8221; &#8211; nagle przed zdumion\u0105 ksi\u0119\u017cn\u0105 zmaterializowa\u0142y si\u0119 jej przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; Ekhu! &#8211; zakrztusi\u0142a si\u0119 Ania. &#8211; Czy musisz zawsze taszczy\u0107 ze sob\u0105 te pierze?!?! &#8211; rzek\u0142a do Justynny wypluwaj\u0105c z gard\u0142a mokre pi\u00f3ra. &#8211; Nawet, kiedy to ja ci\u0119 translokuj\u0119?!?!<\/p>\n<p>&#8211; Sorry, nie chcia\u0142am! O rety!<\/p>\n<p>&#8211; Co?<\/p>\n<p>&#8211; Patrzcie!<\/p>\n<p>&#8211; Aaaaaaa!! &#8211; wykrzykn\u0119\u0142a przera\u017cona Kasia staraj\u0105c si\u0119 zas\u0142oni\u0107 \u00f3w obraz. &#8211; Co wy tu robicie?!<\/p>\n<p>&#8211; Ja ci\u0119 sun\u0119&#8230; &#8211; powiedzia\u0142a Ola. To jedyne, co mog\u0142a z siebie wydusi\u0107 na ten widok.<\/p>\n<p>Pozosta\u0142e dziewczyny nie by\u0142y w stanie nic rzec. To przechodzi\u0142o wszelkie granice.<\/p>\n<p>&#8211; Eee&#8230; &#8211; zacz\u0119\u0142a po kilku minutach szoku Justynna. &#8211; Kasiu, czy mo\u017cesz mi powiedzie\u0107, co robisz z tym obrazem Zbysia? I dlaczego to tyle trwa? &#8211; nadal nie mog\u0142a otrz\u0105sn\u0105\u0107 si\u0119 z zaskoczenia. Wszystkie trzy wpatrywa\u0142y si\u0119 w ogromne malowid\u0142o przedstawiaj\u0105ce ich narodowego bohatera &#8211; Zbysia.<\/p>\n<p>&#8211; No, bo ja&#8230; Wiecie&#8230; &#8211; wyb\u0105ka\u0142a ksi\u0119\u017cna.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie nie wiemy &#8211; powiedzia\u0142a Ola z naciskiem.<\/p>\n<p>&#8211; Bo&#8230; No trudno &#8211; westchn\u0119\u0142a. &#8211; Powiem wam! Ju\u017c od ma\u0142ego uwielbia\u0142am s\u0142ucha\u0107 opowie\u015bci o bohaterskich czynach Zbysia. Jako ma\u0142a dziewczynka zakocha\u0142am si\u0119 w nim. Legendy m\u00f3wi\u0105, \u017ce on powr\u00f3ci. Wi\u0119c czekam na niego. Mo\u017cecie sobie my\u015ble\u0107, co chcecie, ale ja nigdy nie pokocha\u0142abym i nie odda\u0142abym si\u0119 innemu m\u0119\u017cczy\u017anie! &#8211; doda\u0142a z naciskiem.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze &#8211; powiedzia\u0142a Ola. &#8211; Tylko chod\u017amy ju\u017c st\u0105d, czeka nas daleka droga!<\/p>\n<p>Potem nikt ju\u017c nie m\u00f3wi\u0142 o tym incydencie. Wszystkim trzem przyjaci\u00f3\u0142kom wydawa\u0142o to si\u0119 nieco komiczne, ale skrz\u0119tnie to przed Kasi\u0105 ukrywa\u0142y, co by nie zrobi\u0107 jej przykro\u015bci.<\/p>\n<p>&#8222;Swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; pomy\u015bla\u0142a Ola, gdy ju\u017c jechali na czele armii szerokim go\u015bci\u0144cem. &#8211; Kto wie, ile w legendach prawdy?&#8221;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-indent: 1 cm;\">Tu\u017c przed wyjazdem dosz\u0142o do kolejnej emocjonuj\u0105cej wymiany zda\u0144 pomi\u0119dzy Ani\u0105 a de Fr\u0119dzlem. Czarodziejka chcia\u0142a, aby kilka oddzia\u0142\u00f3w pozosta\u0142o w zamku na wszelki wypadek. Nie wiadomo, dlaczego Fr\u0119dzel upiera\u0142 si\u0119, \u017ceby tego nie czyni\u0107. Propozycja Ani by\u0142a jak najzupe\u0142niej logiczna. Fr\u0119dzel upiera\u0142 si\u0119 przy swoim stanowisku chyba tylko po to, aby przeciwstawi\u0107 si\u0119 swojej rywalce. Niestety, ksi\u0119\u017cna szybko ukr\u00f3ci\u0142a jego zap\u0119dy. Powiedzia\u0142a, \u017ce nie zostawi bezbronnej stolicy i przekaza\u0142a dow\u00f3dztwo miastem m\u0142odemu, ambitnemu pu\u0142kownikowi Wolskiemu. De Fr\u0119dzel pogl\u0119dzi\u0142 troch\u0119, ale potem mu przesz\u0142o i umilkn\u0105\u0142, aby w ciszy swych my\u015bli knu\u0107 spisek przeciwko Ani. Przez pierwsze kilka dni nic nie uczyni\u0142, a\u017c po jakim\u015b tygodniu przyst\u0105pi\u0142 do ataku.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-indent: 1 cm;\">Jechali w\u0142a\u015bnie przez \u015brodkow\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 ksi\u0119stwa. Teren by\u0142 bardzo pag\u00f3rkowaty, pe\u0142en ma\u0142ych dolinek.<\/p>\n<p>&#8211; Aniu &#8211; Ola podjecha\u0142a do jad\u0105cej za Justynn\u0105 czarodziejki. &#8211; Ten blondyn, kt\u00f3rego wyhacza\u0142a\u015b na koncercie, jest tutaj.<\/p>\n<p>&#8211; Wiem &#8211; odpar\u0142a cicho zerkaj\u0105c do ty\u0142u na ch\u0142opaka. &#8211; Jest jednym z cz\u0142onk\u00f3w tego rycerskiego bractwa. Nie wiem, jaki ma stopie\u0144 wojskowy, ale jaki\u015b chyba wysoki.<\/p>\n<p>&#8211; O, zerka na nas! &#8211; zauwa\u017cy\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie patrz si\u0119 tam! &#8211; wykrzykn\u0119\u0142a Ania z nietypow\u0105 dla siebie panik\u0105. &#8211; Jeszcze sobie co\u015b pomy\u015bli!<\/p>\n<p>&#8211; Jak mu \u015bpiewa\u0142a\u015b te ciekawe rzeczy, to jako\u015b nie mia\u0142a\u015b skrupu\u0142\u00f3w? Jak to by\u0142o? &#8211; stara\u0142a si\u0119 przypomnie\u0107 sobie tekst. &#8211; &#8222;Like a gasoline you wanna pump me&#8221; &#8211; wy\u015bpiewa\u0142a kilka nutek.<\/p>\n<p>&#8211; Ciszej! Ale to nie to samo!<\/p>\n<p>&#8211; Nie widz\u0119 r\u00f3\u017cnicy! O, b\u0142azen te\u017c tu jest!<\/p>\n<p>&#8211; Ta! Upar\u0142 si\u0119, \u017ceby jecha\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Wasza wysoko\u015b\u0107! Wasza wysoko\u015b\u0107! &#8211; przed ksi\u0119\u017cn\u0105 zasalutowa\u0142 jaki\u015b \u017co\u0142nierz. &#8211; Wykryli\u015bmy oddzia\u0142 wroga w nast\u0119pnej dolince, jest ich oko\u0142o pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu, szykuj\u0105 na nas zasadzk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119 sier\u017cancie! &#8211; odpar\u0142a w\u0142adczyni. &#8211; Post\u00f3j! &#8211; rozkaza\u0142a. &#8211; Co robimy? &#8211; zapyta\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Wezm\u0119 kilku ludzi i rozprawimy si\u0119 z nimi &#8211; rzek\u0142a Ania wstrzymuj\u0105c wodze swojej klaczy o nietypowym, jasnobr\u0105zowym umaszczeniu i zaraz zsiadaj\u0105c.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze! &#8211; zgodzi\u0142a si\u0119 Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; Phi! &#8211; to by\u0142 nikt inny jak de Fr\u0119dzel. &#8211; Ciekawe, jak mia\u0142aby to uczyni\u0107, skoro nawet nie ma miecza!<\/p>\n<p>&#8211; Nie pytam ciebie o zdanie &#8211; odpowiedzia\u0142a mu Ania.<\/p>\n<p>&#8211; Bo chcesz ukry\u0107 swe zmieszanie. Staniesz z boku i b\u0119dziesz patrze\u0107 jak inni nadstawiaj\u0105 karku, a ty, jako dow\u00f3dczyni, oczywi\u015bcie odniesiesz zwyci\u0119stwo i zbierzesz chwa\u0142\u0119.<\/p>\n<p>Ania milcza\u0142a, a jej twarz mia\u0142a coraz bardziej zdecydowany wyraz.<\/p>\n<p>&#8211; Ciekawe jak si\u0119 obronisz bez miecza? Pewnie kto\u015b to uczyni za ciebie! No, jak to zrobisz?!?!<\/p>\n<p>Nagle doby\u0142 swojego or\u0119\u017ca i zamachn\u0105\u0142 si\u0119 na czarodziejk\u0119.<\/p>\n<p>Ola mia\u0142a przed oczami najgorsze. Ale to, co si\u0119 sta\u0142o, wprawi\u0142o wszystkich nie tyle w zdumienie, co w przera\u017cenie. Obraz ten wyry\u0142 si\u0119 na zawsze w pami\u0119ci Oli. Ania zablokowa\u0142a pchni\u0119cie de Fr\u0119dzla swoim mieczem. Mieczem, kt\u00f3rego ostrze by\u0142o wielkim j\u0119zorem b\u0142\u0119kitnych b\u0142yskawic. Nie tylko ostrze, ca\u0142a bro\u0144 by\u0142a ogromnym piorunem. Ania patrzy\u0142a w oczy wystraszonemu Fr\u0119dzlowi. Potem odtr\u0105ci\u0142a jego miecz, a sw\u00f3j schowa\u0142a dos\u0142ownie w r\u0119k\u0119.<br \/>\nWida\u0107 po niej by\u0142o, \u017ce ten obr\u00f3t spraw zdecydowanie jej si\u0119 nie podoba\u0142. Wyra\u017anie nie chcia\u0142a, aby ktokolwiek widzia\u0142, co trzyma w zanadrzu. <span class=\"przypy\"> Nikomu nie m\u00f3wi\u0142a o tym wcze\u015bniej, ale ju\u017c na pierwszym roku MSOSia ucz\u0119szcza\u0142a dzielnie na wyk\u0142ad og\u00f3lno uniwersytecki pod tytu\u0142em &#8222;Piorun&#8221;. Od tamtej pory tego rodzaju szczeniackie wyg\u0142upy by\u0142y dla niej po prostu \u015bmieszne (przyp. recenzentki). Recenzentka nie chce si\u0119 czepia\u0107, ale umie\u015bci\u0142a ten przypis gdzie indziej i upiera si\u0119, \u017ce tam lepiej pasowa\u0142 (przyp. recenzentki do wtr\u0105cania si\u0119 aut. do przypis\u00f3w.)<br \/>\n<\/span><\/p>\n<p>&#8211; Jed\u017amy ju\u017c! &#8211; powiedzia\u0142a twardym g\u0142osem. &#8211; Czy kto\u015b m\u00f3g\u0142by u\u017cyczy\u0107 mi swojego miecza? Lepiej by\u0142oby, gdybym nie walczy\u0142a tym, czym powinnam.<\/p>\n<p><span class=\"przypy\">Recenzentka znowu si\u0119 chyba <i>(na pewno! &#8211; dop aut do przyp. recenzentki)<\/i> czepia i jest nadmiernie zasadnicza, ale wydaje jej si\u0119, \u017ce ta wypowied\u017a bohaterki jest bez sensu. Recenzentka zwraca uwag\u0119 autorce, \u017ce zazwyczaj lepiej jest, gdy ludzie robi\u0105 to, co powinni robi\u0107. Inna sprawa, \u017ce na og\u00f3\u0142 jest wtedy tak\u017ce nudniej. Poza tym, recenzentka nie upiera si\u0119, \u017ce to, o czym w\u0142a\u015bnie napisa\u0142a i co wydaje jej si\u0119 prawd\u0105 \u017cyciow\u0105 w odniesieniu do os\u00f3b \u015bmiertelnych, dotyczy za razem pot\u0119\u017cnych czarodziejek (przyp., jak wida\u0107, recenzentki.)<\/span> Czy kto\u015b z was, szlachetni \u017co\u0142nierze, by\u0142by na tyle \u0142askaw? <span class=\"przypy\"> Justynna przewr\u00f3ci\u0142a oczami. Wiedzia\u0142a, \u017ce tak b\u0119dzie ju\u017c poprzedniego dnia, kiedy Ania nie reagowa\u0142a zupe\u0142nie na rozs\u0105dne uwagi w rodzaju: &#8222;lepiej zabierz w\u0142asn\u0105 bro\u0144 konwencjonaln\u0105, bo znowu b\u0119dziesz po\u017cycza\u0107. Ale nic nie powiedzia\u0142a. Nie nale\u017ca\u0142a do tych os\u00f3b, kt\u00f3re lubi\u0105 powtarza\u0107: a nie m\u00f3wi\u0142am? (przyp. recenzentki<\/span><\/p>\n<p>Piskorek ju\u017c si\u0119ga\u0142 po sw\u00f3j rapier, ale kto\u015b by\u0142 szybszy. Blondyn, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 podczas koncertu adresatem piosenki, zsiad\u0142 z konia. Podszed\u0142 do czarodziejki, wyci\u0105gn\u0105\u0142 sw\u00f3j d\u0142ugi, wypolerowany miecz z ozdobion\u0105 srebrn\u0105 r\u00f3\u017c\u0105 r\u0119koje\u015bci\u0105. Ukl\u0119kn\u0105\u0142 chrz\u0119szcz\u0105c przy tym zbroj\u0105 i wyci\u0105gn\u0105\u0142 go do Ani trzymaj\u0105c za ostrze.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3j miecz b\u0119dzie ci wiernie s\u0142u\u017cy\u0142, pani!<\/p>\n<p>Ania by\u0142a nieco zaskoczona, ale uroczy\u015bcie i delikatnie uj\u0119\u0142a w d\u0142o\u0144 rze\u017abion\u0105 r\u0119koje\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119! &#8211; odpar\u0142a i nie by\u0142a w stanie powiedzie\u0107 nic wi\u0119cej.<\/p>\n<p><span class=\"przypy\">No i prosz\u0119. W ten w\u0142a\u015bnie spos\u00f3b okaza\u0142o si\u0119, kto mia\u0142 racj\u0119. Po\u017cycza\u0107 by\u0142o jednak o wiele romantyczniej i najwidoczniej Ania przewidzia\u0142a to ju\u017c poprzedniego wieczora <i>(no ba&#8230;!!! &#8211; dop aut do przyp. recenzentki)<\/i>, kiedy Justynna wyskakiwa\u0142a co pi\u0119\u0107 minut ze swoimi bezsensownymi uwagami i my\u015bla\u0142a, \u017ce to ona jest przewiduj\u0105ca. Tylko czy przypadkiem ten przystojny rycerz metalowy nie wykpi\u0142 si\u0119 w ten spos\u00f3b od udzia\u0142u w potyczce? Czy mo\u017ce mia\u0142 pod r\u0119k\u0105 wi\u0119cej takich mieczy??? (przyp. recenzentki, kt\u00f3ra zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce znowu gl\u0119dzi, ale po prostu chcia\u0142aby wiedzie\u0107)<i>(nie wiem, zapytam si\u0119, jak go tylko spotkam; &#8222;Te, Przystojny Metal, masz mo\u017ce wi\u0119cej mieczy?&#8221; Tak w\u0142a\u015bnie zrobi\u0119! &#8211; dop aut do przyp. recenzentki)<\/i> Ciekawe, co sobie pomy\u015bli? (przyp. recenzentki)<\/span><br \/>\nMa\u0142y oddzia\u0142 wyruszy\u0142 na potyczk\u0119 i pokona\u0142 zwiadowc\u00f3w Arbuza. Wszyscy wr\u00f3cili \u017cywi, by\u0142o kilku rannych, ale na szcz\u0119\u015bcie niegro\u017anie. Jako \u017ce zapada\u0142 zmierzch, rozbili ob\u00f3z. De Fr\u0119dzel d\u0105sa\u0142 si\u0119 wielce, podobnie jak biedny Piskorek, kt\u00f3ry prawie si\u0119 rozp\u0142aka\u0142, gdy \u00f3w rycerz po\u017cyczy\u0142 Ani sw\u00f3j miecz.<br \/>\nOla, Justynna, Kasia i Ania dzieli\u0142y razem namiot. Nawet uda\u0142o im si\u0119 nie pobi\u0107. Kiedy ustawili ju\u017c ca\u0142e obozowisko, mo\u017cna by\u0142o w ko\u0144cu posili\u0107 si\u0119 po ci\u0119\u017ckim dniu. Justynna do\u015b\u0107 brutalnie sprowadzi\u0142a Ani\u0119 na ziemi\u0119 o\u015bwiadczaj\u0105c jej, \u017ce tu nie serwuj\u0105 ciast.<\/p>\n<p>&#8211; \u015awietnie Arbuzie! &#8211; powiedzia\u0142a do niego owa tajemnicza posta\u0107 w kapturze. &#8211; Wpadli w nasz\u0105 zasadzk\u0119!<\/p>\n<p>&#8211; Ta &#8211; odpar\u0142 Arbuz popijaj\u0105c wino. &#8211; My\u015bleli, \u017ce to tylko ma\u0142y oddzia\u0142 zwiadowczy, a tym czasem to mia\u0142o na celu co\u015b zupe\u0142nie innego.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie &#8211; doda\u0142a a od jej g\u0142osu zatrz\u0119s\u0142y si\u0119 szyby.<\/p>\n<p>&#8211; Powiedz mi&#8230; &#8211; nie wiedzia\u0142, jak ma si\u0119 do niej zwraca\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3w mi Ig\u0142a, to m\u00f3j przydomek!<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze. Powiedz mi, zatem Ig\u0142o, kogo mia\u0142a\u015b na my\u015bli m\u00f3wi\u0105c o osobie, kt\u00f3rej nienawidzisz, w otoczeniu ksi\u0119\u017cnej?<\/p>\n<p>Ig\u0142a u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 z charakterystycznym dla niej, pe\u0142nym kpiny grymasem.<\/p>\n<p>&#8211; Nie zgad\u0142by\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; Czy\u017cby Ola, kt\u00f3ra chodzi? &#8211; zapyta\u0142, a ona ponownie przybra\u0142a ten pod\u0142y wyraz twarzy, ale zdawa\u0142a si\u0119 kr\u0119ci\u0107 lekko g\u0142ow\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Ach, tak! Ju\u017c wiem i z wielk\u0105, k&#8230;., ch\u0119ci\u0105 ci w tym pomog\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-indent: 1 cm;\">Jako, \u017ce wy\u017cywieniem i kuchni\u0105 dla armii zajmowa\u0142o si\u0119 dziecko MISMAP&#8217;u, wszystkie posi\u0142ki by\u0142y przepyszne i idealnie doprawione. Dziewczyny rozsiad\u0142y si\u0119 przy jednym z ognisk rozkoszuj\u0105c si\u0119 boskim w smaku i aromacie gulaszem. Nawet Ania przesta\u0142a narzeka\u0107 na brak ciast maj\u0105c tak wykwintne potrawy. Ola siedzia\u0142a obok Kasi i zastanawia\u0142a si\u0119, gdzie te\u017c mo\u017ce podziewa\u0107 si\u0119 Sta\u015b. Zawsze by\u0142 z ksi\u0119\u017cn\u0105, gdy\u017c sprawowa\u0142 funkcj\u0119 jej osobistego stra\u017cnika. Tym razem jednak gdzie\u015b go wci\u0119\u0142o. Spostrzegawcza w\u0142adczyni od razu zauwa\u017cy\u0142a smutek na twarzy kole\u017canki i postanowi\u0142a co\u015b z tym zrobi\u0107. I w\u0142a\u015bnie w tym momencie podszed\u0142 Sta\u015b. Ola oczywi\u015bcie spu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko w jest w jak najlepszym porz\u0105dku, pani! &#8211; zameldowa\u0142. &#8211; Kondycja \u017co\u0142nierzy jest bardzo dobra, a dzisiejsze zwyci\u0119stwo nad oddzia\u0142em zwiadowczym Arbuza tylko doda\u0142o im pewno\u015bci siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Cieszy mnie to wielce &#8211; odpar\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Zatem mog\u0119 odej\u015b\u0107?<\/p>\n<p>Kasia spojrza\u0142a na Ol\u0119, kt\u00f3ra udawa\u0142a bardzo zaj\u0119t\u0105 posi\u0142kiem, westchn\u0119\u0142a g\u0142o\u015bno i rzek\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, jeszcze nie! Mam dla ciebie jeszcze jedno zadanie.<\/p>\n<p>&#8211; Jakie, pani? &#8211; zapyta\u0142 znu\u017conym g\u0142osem, naprawd\u0119 chcia\u0142 sobie p\u00f3j\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Posil si\u0119 razem z nami!<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119\u017c ci\u0119, siadaj tu obok nas!<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c, wasza wysoko\u015b\u0107, nie powinienem!<\/p>\n<p>&#8211; Moja wysoko\u015b\u0107 wyda\u0142a ci rozkaz! Je\u017celi ci\u0119 prosz\u0119 i nie chcesz, to rozkazuj\u0119 ci i musisz! &#8211; ksi\u0119\u017cna by\u0142a zdenerwowana, mia\u0142a dosy\u0107 podchod\u00f3w Oli i Stasia.<\/p>\n<p>Wojownik wzi\u0105\u0142 sobie talerz z jedzeniem i usiad\u0142 obok Oli, ta zawstydzi\u0142a si\u0119 jeszcze bardziej. Prawda by\u0142a taka, \u017ce Sta\u015b po prostu bardzo obawia\u0142 si\u0119 czarnow\u0142osej wojowniczki. W ko\u0144cu by\u0142a ona chodz\u0105c\u0105 legend\u0105. Podziwia\u0142 j\u0105 ju\u017c od wielu lat i nag\u0142e spotkanie ze swoj\u0105 idolk\u0105 przyprawi\u0142o go o chorobliw\u0105 nie\u015bmia\u0142o\u015b\u0107. Kasia postanowi\u0142a dyskretnie zostawi\u0107 ich samych, wi\u0119c przesiad\u0142a si\u0119 na drug\u0105 stron\u0119 ogniska do dyskutuj\u0105cych zawzi\u0119cie Ani i Justynny. Czarodziejki rozmawia\u0142y w\u0142a\u015bnie o tym, czy kontynent mo\u017ce wypi\u0119trzy\u0107 si\u0119 na oceanie.<\/p>\n<p>&#8211; Aniu &#8211; powiedzia\u0142a nagle Kasia. &#8211; Tam siedzi ten blondyn.<\/p>\n<p>Czarodziejka zamilk\u0142a w u\u0142amku sekundy. Siedzia\u0142 przy s\u0105siednim ognisku.<\/p>\n<p>&#8211; Wybaczcie mi na chwil\u0119 &#8211; rzek\u0142a i wsta\u0142a zabieraj\u0105c ze sob\u0105 miecz, kt\u00f3ry od niego dosta\u0142a.<\/p>\n<p>Podesz\u0142a z lekk\u0105 obaw\u0105. Ch\u0142opak siedzia\u0142 oparty o g\u0142az narzutowy i wpatrywa\u0142 si\u0119 w rozta\u0144czone p\u0142omienie ogniska. Wci\u0105\u017c mia\u0142 na sobie zbroj\u0119<br \/>\nsk\u0142adaj\u0105c\u0105 si\u0119 z podobnych cz\u0119\u015bci jak zbroja Ani &#8211; napier\u015bnik, naramienniki. R\u00f3\u017cnica by\u0142a taka, \u017ce Ania nie nosi\u0142a nic opr\u00f3cz zbroi, gdy\u017c jej pancerz by\u0142 mocno wy\u015bcie\u0142any od \u015brodka. On natomiast mia\u0142 pod spodem czarn\u0105 koszul\u0119 oraz spodnie w tym samym kolorze i ponad to wysokie buty z mi\u0119kkiej sk\u00f3ry. Z\u0142ociste \u015bwiat\u0142o ognia odbija\u0142o si\u0119 w jego czarnych oczach dodaj\u0105c mu demonicznego uroku. Ania prze\u0142kn\u0119\u0142a \u015blin\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Witaj panie rycerzu! &#8211; powiedzia\u0142a. Obr\u00f3ci\u0142 powoli g\u0142ow\u0119 i spojrza\u0142 si\u0119 na czarodziejk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; To ty, pani! &#8211; wsta\u0142 i sk\u0142oni\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119, bez tych zb\u0119dnych ceregieli &#8211; speszy\u0142a si\u0119 Ania. &#8211; Oto tw\u00f3j miecz &#8211; rzek\u0142a podaj\u0105c mu b\u0142yszcz\u0105c\u0105 bro\u0144. &#8211; Dzi\u0119ki, bardzo mi si\u0119 przys\u0142u\u017cy\u0142!<\/p>\n<p>&#8211; Zatrzymaj go! &#8211; odpar\u0142. &#8211; Przyda ci si\u0119!<\/p>\n<p>Ania zaczerwieni\u0142a si\u0119 lekko, ale w blasku ognia nie by\u0142o tego, dzi\u0119ki Bogu, wida\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Nie mog\u0119 &#8211; nie wiedzia\u0142a zupe\u0142nie, jak ma zareagowa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Napijesz si\u0119 ze mn\u0105 wina? &#8211; zaproponowa\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; No wiesz, oboje jeste\u015bmy w pewnym sensie na s\u0142u\u017cbie &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 uwodzicielsko. &#8211; Je\u017celi my zaczniemy pi\u0107, to \u017co\u0142nierze mog\u0105 p\u00f3j\u015b\u0107 w \u015blady swoich dow\u00f3dc\u00f3w. Wtedy morale armii upadnie, a ksi\u0119\u017cna wyleje nas z roboty!<\/p>\n<p>&#8211; Trzymaj! &#8211; rzuci\u0142 jej cynowy kubek.<\/p>\n<p>Czarodziejka z\u0142apa\u0142a naczynie. Potem oboje usiedli przy g\u0142azie.<\/p>\n<p style=\"text-indent: 1 cm;\">Tymczasem Ola i Sta\u015b byli w tej samej sytuacji, co zwykle. Ch\u0142opak ujrza\u0142 za p\u0142omieniami gniewny wzrok swojej ksi\u0119\u017cnej i<br \/>\nten obraz chyba jako\u015b poruszy\u0142 jego wyobra\u017ani\u0119, bo postanowi\u0142 si\u0119 odezwa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Mog\u0119 ci\u0119 o co\u015b, pani, zapyta\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Tak! &#8211; rozpromienia\u0142a nagle Ola.<\/p>\n<p>&#8211; Zawsze zastanawia\u0142em si\u0119, jak mo\u017cna pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 tak okropnie d\u0142ugim mieczem? W dodatku czynisz to,<br \/>\npani, z wielk\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105, kt\u00f3ra w podziw mnie wprawia!<\/p>\n<p>&#8211; Ten miecz jest w mojej rodzinie od bardzo wielu pokole\u0144 &#8211; wyja\u015bni\u0142a. &#8211; To jest troch\u0119 skomplikowane,<br \/>\nale je\u015bli chcesz to opowiem ci, dlaczego jest taki d\u0142ugi. Tylko darujmy sobie te &#8222;panie&#8221; i &#8222;pan\u00f3w&#8221;. Jestem Ola! &#8211; wyci\u0105gn\u0119\u0142a do niego d\u0142o\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; Sta\u015b! &#8211; odpar\u0142 \u015bciskaj\u0105c jej r\u0119k\u0119, wci\u0105\u017c jeszcze nieco onie\u015bmielony.<\/p>\n<p>&#8211; Yesssss! &#8211; Kasia z Justynn\u0105 ucieszy\u0142y si\u0119 po drugiej stronie ogniska.<\/p>\n<p>&#8211; Nale\u017cysz do Zakonu Geograf\u00f3w? &#8211; zapyta\u0142a Ania ch\u0142opaka.<\/p>\n<p>&#8211; Tak &#8211; odpowiedzia\u0142 popijaj\u0105c wino.<\/p>\n<p>&#8211; Ciekawe, podobno wszyscy macie miecze z ga\u0142k\u0105 w kszta\u0142cie globusa?<\/p>\n<p>Rzuci\u0142 jej mia\u017cd\u017c\u0105ce spojrzenie.<\/p>\n<p>&#8211; Ja tylko m\u00f3wi\u0119, co s\u0142ysza\u0142am! &#8211; wyt\u0142umaczy\u0142a si\u0119. &#8211; Kr\u0105\u017c\u0105 o was r\u00f3\u017cne legendy, na przyk\u0142ad kto\u015b opowiada\u0142 mi kiedy\u015b o rycerzu Macieju o Rzadkim Zaro\u015bcie. Podobno sam jeden pokona\u0142 oddzia\u0142 sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z tysi\u0105ca ludzi.<\/p>\n<p>Ch\u0142opak za\u015bmia\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ciekawe, co jeszcze s\u0142ysza\u0142a\u015b o nas?<\/p>\n<p>&#8211; \u017be potraficie jednym ci\u0119ciem rozp\u0142ata\u0107 ska\u0142\u0119. Na prawd\u0119 przechodzicie takie masakruj\u0105ce szkolenie?<\/p>\n<p>&#8211; Chcesz sprawdzi\u0107? &#8211; spojrza\u0142 si\u0119 na ni\u0105 przenikliwie swoimi ciemnymi oczami. &#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce m\u00f3g\u0142bym przysporzy\u0107 ci nieco rozrywki. W ka\u017cdym razie \u0142atwo by ci nie posz\u0142o!<\/p>\n<p>&#8211; Nie doceniasz mnie, panie rycerzu!<\/p>\n<p>&#8211; Co mia\u0142a\u015b na my\u015bli, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce to jest skomplikowane? &#8211; zapyta\u0142 Sta\u015b, zd\u0105\u017cyli si\u0119 ze sob\u0105 ju\u017c nieco oswoi\u0107 i przynajmniej rozmawiali normalnie.<\/p>\n<p>&#8211; Ten miecz nie jest zwyczajny &#8211; zacz\u0119\u0142a Ola opieraj\u0105c si\u0119 brod\u0105 o kolana. &#8211; Jest w mojej rodzinie od bardzo dawna i posiada t\u0119 magiczn\u0105 w\u0142a\u015bciwo\u015b\u0107, \u017ce dostosowuje si\u0119 do swojego w\u0142a\u015bciciela. Ka\u017cda wojowniczka z mojego rodu, gdy sko\u0144czy dziesi\u0119\u0107 lat, zostaje now\u0105 w\u0142a\u015bcicielk\u0105 tego miecza. W chwili, kiedy dotknie go po raz pierwszy, on przystosowuje si\u0119 do niej.<\/p>\n<p style=\"text-indent: 1 cm;\">Zapad\u0142a cisza. Przez moment oboje siedzieli w milczeniu, oparci o diorytowy g\u0142az wpatruj\u0105c si\u0119 w p\u0142omienie.<\/p>\n<p>&#8211; Obserwowa\u0142em ci\u0119 &#8211; powiedzia\u0142, w jego g\u0142osie nie by\u0142o ju\u017c poprzedniego rozbawienia. &#8211; Zastanawia\u0142em si\u0119, dlaczego nie masz broni. Teraz ju\u017c wszystko jasne. Troch\u0119 mnie przerazi\u0142y te pioruny.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142am, \u017ceby to tak wysz\u0142o &#8211; dotkn\u0119\u0142a d\u0142oni\u0105 czo\u0142a. &#8211; Ten miecz to moja wewn\u0119trzna bro\u0144 i wola\u0142abym, \u017ceby pozosta\u0142 we mnie, i by\u0142 u\u017cywany we w\u0142a\u015bciwym momencie,<br \/>\na nie by przywo\u0142ywa\u0107 debila do rozs\u0105dku. Nie ma co trwoni\u0107 mocy bez wi\u0119kszego sensu.<\/p>\n<p>&#8211; W chwili, kiedy dotknie go po raz pierwszy, on przystosowuje si\u0119 do niej &#8211; t\u0142umaczy\u0142a dalej Ola. &#8211; Tak, \u017ceby by\u0142 specjalnie i tylko dla niej. Gdy u\u017cywa\u0142a go moja mama, przypomina\u0142 nieco floret, mia\u0142 d\u0142ugie, w\u0105skie i por\u0119czne ostrze. Jak wzi\u0119\u0142am w r\u0119k\u0119 r\u0119koje\u015b\u0107, zacz\u0105\u0142 si\u0119 zmienia\u0107. Efekt tej przemiany znaj\u0105 wszyscy &#8211; dziewczyna popatrzy\u0142a si\u0119 smutno w ziemi\u0119. &#8211; Teraz wygl\u0105da to bardzo efektownie, ale uwierz mi, dla mnie nauka w\u0142adania czym\u015b takim by\u0142a katorg\u0105. Nienawidzi\u0142am tego miecza, by\u0142 ci\u0119\u017cki i niezgrabny, a do tego ta monstrualna wielko\u015b\u0107. Wyobra\u017casz sobie &#8211; popatrzy\u0142a mu prosto w oczy. &#8211; Przecie\u017c ja by\u0142am jeszcze ni\u017csza ni\u017c teraz.<\/p>\n<p>&#8211; Domy\u015blam si\u0119, \u017ce to by\u0142a dla ciebie m\u0119czarnia &#8211; powiedzia\u0142 Sta\u015b. &#8211; Ale w ko\u0144cu ci si\u0119 uda\u0142o. S\u0105dz\u0105c po tym, jak potraktowa\u0142a\u015b mnie wtedy w mie\u015bcie, to raczej umiesz si\u0119 nim pos\u0142ugiwa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Tak! &#8211; odpar\u0142a entuzjastycznie. &#8211; Kocham moje male\u0144stwo! Mama widzia\u0142a, \u017ce idzie mi coraz gorzej i poradzili\u015bmy si\u0119 wr\u00f3\u017cbity. Ten powiedzia\u0142 mi, \u017ce chodzi w\u0142a\u015bnie o m\u00f3j wzrost. Jestem ma\u0142a, a m\u00f3j miecz musi by\u0107, w zwi\u0105zku z tym, du\u017cy. Rozumiesz, mieczem nadrabiam niedostatki.<\/p>\n<p><span class=\"przypy\"><br \/>\nMiecz Oli, odk\u0105d go wykuto, nigdy nie by\u0142 bezczynny. Justynna, kt\u00f3ra sp\u0119dzi\u0142a p\u00f3\u0142 \u017cycia w bibliotece, wiedzia\u0142a o tym lepiej, ni\u017c ktokolwiek, poniewa\u017c stare r\u0119kopisy, w kt\u00f3rych bezustannie grzeba\u0142a, pe\u0142ne by\u0142y opis\u00f3w bohaterskich czyn\u00f3w przodki\u0144 Oli. Gdyby kto\u015b Justynn\u0119 zapyta\u0142, mog\u0142aby opowiedzie\u0107 o nie jednej z tych wspania\u0142ych kobiet, kt\u00f3re od dwudziestu pokole\u0144 walczy\u0142y w s\u0142u\u017cbie Dobra. Np. prapraprapraprapraprababka Oli, Olietta Grzmot, wyt\u0119pi\u0142a wszystkie gigantyczne, krwio\u017cercze gryzonie, kt\u00f3re w jej czasach gn\u0119bi\u0142y ludno\u015b\u0107. Prawnuczka Olietty, Olia Pi\u0119kna, wyr\u0105ba\u0142a mieczem<br \/>\nwyrw\u0119 w tamie, dzi\u0119ki czemu zala\u0142a i zatopi\u0142a ca\u0142\u0105 armi\u0119 z\u0142owrogich P &#8211; skork\u00f3w, a jej c\u00f3rka, Olla Ogromna rozp\u0142ata\u0142a trzewia smoka Jaracza o Uranowych \u0141uskach, zawdzi\u0119czaj\u0105cemu swe imi\u0119 temu, \u017ce zjara\u0142 co najmniej pi\u0119\u0107 tuzin\u00f3w wiosek. Niestety, przyp\u0142aci\u0142a ten, do dzi\u015b opiewany w pie\u015bniach czyn, \u017cyciem, gdy\u017c b\u0119d\u0105c<br \/>\nranna w nog\u0119, nie zdo\u0142a\u0142a uskoczy\u0107 przed wal\u0105cym si\u0119 smoczym cielskiem. Z jej przedwczesn\u0105 \u015bmierci\u0105 wi\u0105\u017ce si\u0119 pewien niezwykle interesuj\u0105cy epizod w historii miecza, o kt\u00f3rym ma\u0142o kto wiedzia\u0142. Ot\u00f3\u017c w chwili, gdy Olla zgin\u0119\u0142a, c\u00f3rka jej, Olinka, by\u0142a niemowl\u0119ciem, nie mog\u0142a wi\u0119c jeszcze przej\u0105\u0107 rodowego or\u0119\u017ca.<br \/>\nWtedy to brat Olli, Mikul Przem\u0105dry, wzi\u0105\u0142 go na przechowanie, a miecz dostosowa\u0142 si\u0119 tak\u017ce do jego r\u0119ki, a mianowicie sta\u0142 si\u0119 scyzorykiem. Mikul u\u017cywa\u0142 go do temperowania o\u0142\u00f3wk\u00f3w, kiedy pisa\u0142 swoje s\u0142awne podr\u0119czniki z zakresu hydrologii i ochrony w\u00f3d pt. &#8222;Jak cieki \u015br\u00f3dl\u0105dowe przed inwazj\u0105 jadowitych rak\u00f3w i inszego<br \/>\nplugastwa chroni\u0107&#8221;, a tak\u017ce &#8222;Jak w\u0142adc\u0119 ciek\u00f3w Macieja tudzie\u017c inszych wodnych skurwieli do s\u0142u\u017cby dobru przymusi\u0107&#8221;. Potem oczywi\u015bcie Olinka przej\u0119\u0142a miecz i rozprawi\u0142a si\u0119 z niejednym potworem. To tylko kilka przyk\u0142ad\u00f3w, o kt\u00f3rych Justynna lubi\u0142a opowiada\u0107. By\u0142a jednak jeszcze jedna rzecz, o kt\u00f3rej do tej pory nie opowiada\u0142a nikomu, a kt\u00f3ra ostatnio zaprz\u0105ta\u0142a jej my\u015bli. Ot\u00f3\u017c Ola nie by\u0142a w historii swojej rodziny pierwsz\u0105 wojowniczk\u0105 nosz\u0105c\u0105 dwumetrowy miecz. Je\u015bli mo\u017cna by\u0142o wierzy\u0107 przekazom, to pi\u0119\u0107set lat temu, kiedy miecz nosi\u0142a u boku jego pierwsza w\u0142a\u015bcicielka, Olianna Wspania\u0142a, wygl\u0105da\u0142 on dok\u0142adnie tak samo, jak teraz. To dawa\u0142o do my\u015blenia, gdy\u017c Olianna dokona\u0142a czynu tak wspania\u0142ego, jak \u017cadna z jej potomki\u0144: w wielkiej bitwie z si\u0142ami Z\u0142a pod Murzynowem powali\u0142a<br \/>\nwodza wra\u017cych zast\u0119p\u00f3w, okrutnego siedmiog\u0142owego Arbuza, kt\u00f3ry strzela\u0142 pestkami ze wszystkich swoich siedmiu paszcz, a m\u00f3wiono, \u017ce jedna taka pestka mo\u017ce zabi\u0107 dziesi\u0119ciu ludzi. Justynna by\u0142a zdania, \u017ce miecz w r\u0119kach Oli nie na darmo sta\u0142 si\u0119 dok\u0142adnie taki sam, jak w r\u0119kach przes\u0142awnej Olianny. Niezale\u017cnie od tego, co powiedzia\u0142 niedouczony (wg Justynny) wr\u00f3\u017cbita, mog\u0142o to wskazywa\u0107 na to, \u017ce Ola dokona czynu r\u00f3wnie wspania\u0142ego. By\u0107 mo\u017ce ju\u017c w tej wyprawie. A to by oznacza\u0142o, \u017ce to ta do\u015b\u0107 nudno zapowiadaj\u0105ca si\u0119 wojenka b\u0119dzie czym\u015b wi\u0119cej, ni\u017c tylko rutynowym przywo\u0142ywaniem do porz\u0105dku pierwszego z brzegu buntowniczego wasala. My\u015bl ta napawa\u0142a Justynn\u0119 niezwyk\u0142ym poczuciem uczestnictwa w wydarzeniach o wielkim, historycznym znaczeniu. A by\u0142o to poczucie tak podnios\u0142e, \u017ce Justynna zupe\u0142nie ostatnio zapomnia\u0142a o innym nurtuj\u0105cym j\u0105 problemie, kt\u00f3ry brzmia\u0142 mniej wi\u0119cej tak: dlaczego, do cholery, wszystkie jej przyjaci\u00f3\u0142ki maj\u0105 jakiego\u015b wiernego i oddanego wielbiciela (nie wspominaj\u0105c ju\u017c o tej z nich, kt\u00f3ra mia\u0142a ich nadspodziewanie wielu), podczas gdy ona, do cholery, nie ma \u017cadnego??? (przyp. recenzentki, kt\u00f3r\u0105 jako\u015b tak fantazja ponios\u0142a) <i>dobrze, ju\u017c dobrze b\u0119dziesz mia\u0142a wielbiciela _-_ ale nie (d)r\u0119cz\u0119 jakiego &#8211; dop aut do przyp. recenzentki;<br \/>\nOD KIEDY, DO CHOLERY, PRZYPIS ZAJMUJE WI\u0118CEJ MIEJSCA NA STRONIE NI\u017b TEKST G\u0141\u00d3WNY!?!? &#8211; pyt. aut. do przyp. recenzentki<\/i> Sorry, no, ka\u017cdego chyba mo\u017ce czasem ponie\u015b\u0107, nie? A poza tym, wcale mi nie zale\u017cy na jakim\u015b tam wielbicielu. Tylko po prostu, jak kto\u015b tak tylko banany i banany, to w ko\u0144cu przychodzi moment, w kt\u00f3rym zaczyna zastanawia\u0107 si\u0119 nad przyczynami tego zjawiska? (przyp. recenzentki)<\/span><\/p>\n<p>&#8211; Chyba wiem, o co ci chodzi. Twoja bro\u0144 pochodzi prosto z twojego serca? &#8211; podsumowa\u0142 Metal.<\/p>\n<p>Ania milcza\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wi si\u0119 &#8211; kontynuowa\u0142. &#8211; \u017be miecz to dusza wojownika.<\/p>\n<p>Spojrza\u0142a na niego zaskoczona.<\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem. Podobno miecz to dusza wojownika, dlatego ka\u017cdy powinien mie\u0107 sw\u00f3j w\u0142asny niepowtarzalny or\u0119\u017c &#8211; stwierdzi\u0142 Sta\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; Dok\u0142adnie! &#8211; odpar\u0142a Ola.<\/p>\n<p><center><br \/>\n<b>KONIEC CZ\u0118\u015aCI DRUGIEJ<\/b><\/center>W kolejnej, chwytaj\u0105cej za serce cz\u0119\u015bci trzeciej poznamy prawdziwe zamiary Ig\u0142y, a tak\u017ce b\u0119dziemy obserwowa\u0107 rodz\u0105ce si\u0119 uczucie Stasia i Oli. Dowiemy si\u0119 prawdy o kilku bohaterach i ujrzymy kilku nowych. Czy\u017cby bunt w szeregach Arbuza&#8230;?<\/p>\n<p>Czytajcie cz\u0119\u015b\u0107 trzeci\u0105 pod wiele m\u00f3wi\u0105cym tytu\u0142em: &#8222;Krzysztof&#8221;&#8217;!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Witaj, Stara ruro! Mam nadziej\u0119, \u017ce m\u00f3j list zastanie ci\u0119 w dobrym zdrowiu!<br \/>\nTak, tak, oby\u015b by\u0142a w formie, gdy do naszej konfrontacji dojdzie, poniewa\u017c zniszczy\u0107 ci\u0119 pragn\u0119, a op\u00f3r tw\u00f3j jeno pi\u0119kniejszym uczyni zwyci\u0119stwo me. <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1522,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[7,11],"tags":[32,25,23],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/697"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=697"}],"version-history":[{"count":38,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/697\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1524,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/697\/revisions\/1524"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1522"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=697"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=697"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=697"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}