{"id":1091,"date":"2014-05-04T22:50:04","date_gmt":"2014-05-04T20:50:04","guid":{"rendered":"http:\/\/aquamarine.cba.pl\/?p=1091"},"modified":"2022-10-08T14:42:05","modified_gmt":"2022-10-08T12:42:05","slug":"shadowstep-rozdzial-3-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/shadowstep-rozdzial-3-2\/","title":{"rendered":"Shadowstep &#8211; rozdzia\u0142 3"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: center;\">&#8222;DUSZ\u0104CE CIERNIE&#8221;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po zaj\u015bciu w sali balowej pa\u0142acu, Benedictus wyj\u0105tkowo stanowczo zwerbowa\u0142 paladynk\u0119 do dowodzenia grup\u0105 kap\u0142an\u00f3w, maj\u0105cych wspiera\u0107 grup\u0119 uderzeniow\u0105 skierowan\u0105 do Stockade, podziemnego wi\u0119zienia. Operacja zaj\u0119\u0142a ca\u0142y dzie\u0144. Faktycznie jeden z wi\u0119\u017ani\u00f3w uprawia\u0142 skrycie nekromancj\u0119. Zosta\u0142 unieszkodliwiony, ale kosztowa\u0142o to sporo wysi\u0142ku ze strony miejskiej stra\u017cy, pomocy tuzina kap\u0142an\u00f3w i ich uzdrowicielskiej mocy. Na szcz\u0119\u015bcie, wszystko odby\u0142o si\u0119 bez ofiar.<\/p>\n<p>Variette by\u0142a niesamowicie zm\u0119czona. Przez kilka godzin leczy\u0142a i chroni\u0142a wojak\u00f3w z miejskiej stra\u017cy.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Zu\u017cy\u0142a du\u017co mocy, co zawsze j\u0105 wyczerpywa\u0142o. Otworzy\u0142a drzwi swojego pokoju w karczmie. Nie mia\u0142a ze sob\u0105 \u017cadnej \u015bwiecy, ani innego \u017ar\u00f3d\u0142a \u015bwiat\u0142a. Rzuci\u0142a naramienniki i r\u0119kawice na pod\u0142og\u0119 i obr\u00f3ci\u0142a si\u0119, aby zamkn\u0105\u0107 drzwi na klucz. Za p\u00f3\u017ano wyczu\u0142a czaj\u0105cego si\u0119 w pokoju wroga. Obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 b\u0142yskawicznie, ale sp\u00f3\u017ani\u0142a si\u0119 o u\u0142amki sekund. Z\u0142apa\u0142 j\u0105 za r\u0119ce i przyszpili\u0142 do drzwi.<\/p>\n<p>\u2013 Rouse \u2013 powiedzia\u0142a spokojnie. W sumie mog\u0142a si\u0119 tego spodziewa\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Witaj, elfko \u2013 odpar\u0142 spokojnie. W ciemno\u015bciach zobaczy\u0142a jego wredny u\u015bmiech. Spr\u00f3bowa\u0142a si\u0119 uwolni\u0107, ale by\u0142a zbyt zm\u0119czona, a on silny. Jednak ca\u0142e lata noszenia ci\u0119\u017ckich ksi\u0105g prze\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 na si\u0142\u0119 czarodzieja. Przycisn\u0105\u0142 mocniej jej nadgarstki do drzwi i przysun\u0105\u0142 twarz bli\u017cej. \u2013 Bardzo \u0142adn\u0105 zagrywk\u0119 wczoraj zastosowa\u0142a\u015b.<\/p>\n<p>\u2013 Ach, przepraszam, \u017ce uratowa\u0142am tw\u00f3j czarnoksi\u0119ski ty\u0142ek \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 g\u0142o\u015bno.<\/p>\n<p>\u2013 To akurat mog\u0119 ci wybaczy\u0107 \u2013 rzek\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 I co teraz? \u2013 zapyta\u0142a patrz\u0105c mu prosto w b\u0142\u0119kitne oczy.<\/p>\n<p>\u2013 Teraz b\u0119dzie perfidna zemsta \u2013 wyszepta\u0142 zbli\u017caj\u0105c jeszcze bardziej swoj\u0105 twarz do jej.<\/p>\n<p>\u2013 Bardzo ciekawe\u2026 Rozkochasz mnie i porzucisz? \u2013 tym razem jednak nie mog\u0142a opanowa\u0107 przyspieszonego pulsu i \u0142omotania serca.<\/p>\n<p>\u2013 Dok\u0142adnie tak \u2013 powiedzia\u0142 ledwo s\u0142yszalnym g\u0142osem zanim jego wargi dotkn\u0119\u0142y jej ust. Ca\u0142owa\u0142 j\u0105 d\u0142ugo i mocno, staraj\u0105c si\u0119 nie zaniedba\u0107 ani kawa\u0142eczka elfich ust. Ci\u0105gle trzyma\u0142 j\u0105 unieruchomion\u0105, z r\u0119koma przybitymi nad g\u0142ow\u0105, do drzwi pokoju. Dopiero kiedy wpl\u00f3t\u0142 swoje palce mi\u0119dzy jej, poczu\u0142, \u017ce wreszcie mu si\u0119 poddaje i rozlu\u017ani\u0142 u\u015bcisk. Zarzuci\u0142a mu r\u0119ce na szyj\u0119 i popchn\u0119\u0142a delikatnie kieruj\u0105c w stron\u0119 \u0142\u00f3\u017cka, kt\u00f3re by\u0142o za nim. Teraz, gdy mia\u0142 wolne r\u0119ce, m\u00f3g\u0142 zaj\u0105\u0107 si\u0119 jej zbroj\u0105. Wprawnie odszuka\u0142 mocuj\u0105ce napier\u015bnik, a potem nagolenniki rzemienie i zatrzaski. Gdy cz\u0119\u015bci pancerza spad\u0142y z \u0142oskotem na pod\u0142og\u0119, a ona zosta\u0142a w cieniutkiej tunice. Niczym oswobodzona z kolejnych okow\u00f3w, rzuci\u0142a si\u0119 na m\u0119\u017cczyzn\u0119 z wi\u0119ksz\u0105 nami\u0119tno\u015bci\u0105. Wskoczy\u0142a na niego, obejmuj\u0105c mocno udami w pasie. Gdy chc\u0105c j\u0105 podtrzyma\u0107, z\u0142apa\u0142 za jej j\u0119drne po\u015bladki, poczu\u0142 si\u0119 spe\u0142niony gr\u0105 wst\u0119pn\u0105 i m\u00f3g\u0142 ju\u017c wykorzysta\u0107 \u0142\u00f3\u017cko. Cofn\u0105\u0142 si\u0119 o kilka krok\u00f3w i usiad\u0142 na pos\u0142aniu, a nast\u0119pnie da\u0142 si\u0119 jej przygnie\u015b\u0107 do materaca. Siedz\u0105c na nim, odrzuci\u0142a swoje w\u0142osy do ty\u0142u i pochyli\u0142a si\u0119, \u017ceby go zn\u00f3w poca\u0142owa\u0107, ale nie zrobi\u0142a tego. Dotkn\u0119\u0142a pieszczotliwie d\u0142oni\u0105 jego twarzy i przesun\u0119\u0142a paznokciami po zaro\u015bcie.<\/p>\n<p>\u2013 Rouse \u2013 powiedzia\u0142a cichutko.<\/p>\n<p>\u2013 Tak?<\/p>\n<p>Jakby chc\u0105c odgarn\u0105\u0107 mu czarne pasemka w\u0142os\u00f3w, dotkn\u0119\u0142a d\u0142oni\u0105 jego czo\u0142a. A potem nachyli\u0142a si\u0119 nad jego uchem.<\/p>\n<p>\u2013 Hammer of justice \u2013 wyszepta\u0142a nami\u0119tnym tonem.<\/p>\n<p>\u2013 Co?! \u2013 zawo\u0142a\u0142, ale by\u0142o ju\u017c za p\u00f3\u017ano. Poczu\u0142 tylko charakterystyczny podmuch u\u017cywanej mocy i zasn\u0105\u0142 og\u0142uszony.<\/p>\n<p>Odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105, siadaj\u0105c na \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p>\u2013 O rany\u2026 \u2013 pomy\u015bla\u0142a. Cho\u0107 jednocze\u015bnie nie potrafi\u0142a dalej opanowa\u0107 serca, kt\u00f3re wali\u0142o jak oszala\u0142e. Wsta\u0142a i, cho\u0107 by\u0142 ci\u0119\u017cki, to u\u0142o\u017cy\u0142a go na pos\u0142aniu, \u017ceby spa\u0142 wygodnie.<\/p>\n<p>\u201eNo tak\u2026 Ale ciekawe, gdzie ja b\u0119d\u0119 spa\u0107? Nie\u017ale si\u0119 za\u0142atwi\u0142am. Ale\u017c jestem zm\u0119czona.\u201d<\/p>\n<p>Wtedy nawiedzi\u0142a j\u0105 pewna my\u015bl. Wygrzeba\u0142a z kieszeni jego spodni klucz do pokoju. Prze\u015bpi si\u0119 tam. Zanim si\u0119 oddali\u0142a spojrza\u0142a jeszcze na Rouse\u2019a. Wiedziona dziwnym uczuciem czu\u0142o\u015bci, odgarn\u0119\u0142a czarne w\u0142osy, kt\u00f3re spada\u0142y mu na twarz.<\/p>\n<p>\u2013 \u015apij dobrze, Roszyno \u2013 wyszepta\u0142a i wysz\u0142a z pokoju.<\/p>\n<p>Oczy same jej si\u0119 zamyka\u0142y, gdy u\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 w \u0142\u00f3\u017cku. Po\u015bciel pachnia\u0142a nim. Zda\u0142a sobie wtedy spraw\u0119, \u017ce w sumie bardzo d\u0142ugo by\u0142a sama. Mia\u0142a kiedy\u015b kogo\u015b, kogo bardzo kocha\u0142a. Swojego ksi\u0119cia. Jednak ich drogi rozesz\u0142y si\u0119 dawno temu, a ona zakopa\u0142a to uczucie na samym dnie serca. Westchn\u0119\u0142a g\u0142\u0119boko, co spowodowa\u0142o, \u017ce zn\u00f3w mocno poczu\u0142a rousowy zapach.<\/p>\n<p>\u201eNie, nie ma mowy\u2026\u201d \u2013 powiedzia\u0142a do siebie w duchu i zasn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Musia\u0142a by\u0107 naprawd\u0119 strasznie zm\u0119czona, gdy\u017c niczego nie s\u0142ysza\u0142a ani nie czu\u0142a. Prawdopodobnie te\u017c zosta\u0142a dodatkowo og\u0142uszona magi\u0105. Gdy si\u0119 obudzi\u0142a, stwierdzi\u0142a, \u017ce co\u015b jest nie tak. Otworzy\u0142a powoli oczy i podnios\u0142a si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p>\u2013 Dzie\u0144 dobry, moja s\u0142odka! \u2013 powiedzia\u0142 do niej rado\u015bnie.<\/p>\n<p>\u2013 No nie\u2026<\/p>\n<p>Spr\u00f3bowa\u0142a wsta\u0107, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce do nadgarstk\u00f3w i kostek ma przymocowane \u0142a\u0144cuchy, kt\u00f3re przykuwa\u0142y j\u0105 do \u0142\u00f3\u017cka. To drugi raz w ci\u0105gu miesi\u0105ca, jak zosta\u0142a sp\u0119tana. Zaczyna\u0142a mie\u0107 do\u015b\u0107. Szarpn\u0119\u0142a lew\u0105 r\u0119k\u0105 pr\u00f3buj\u0105c si\u0142\u0119 kajdan. By\u0142y mocne i do\u015b\u0107 kr\u00f3tkie. Jedyne, co mog\u0142a zrobi\u0107, to usi\u0105\u015b\u0107 na pos\u0142aniu. Wpatrzy\u0142a si\u0119 w niego ze z\u0142o\u015bci\u0105, a on rado\u015bnie podszed\u0142 i usiad\u0142 obok niej.<\/p>\n<p>\u2013 Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce ci\u0119 nie doceni\u0142em, panno Variette \u2013 rzek\u0142 uradowany. Jak si\u0119 z\u0142o\u015bci\u0142a mia\u0142a takie pi\u0119kne oczy. T\u0119cz\u00f3wki robi\u0142y si\u0119 zimne niczym szmaragdy, a k\u0105ciki zw\u0119\u017ca\u0142y si\u0119, przez co oczy sprawia\u0142y wra\u017cenie jeszcze bardziej sko\u015bnych. \u2013 Ale ju\u017c nie dam si\u0119 podej\u015b\u0107 \u2013 wsta\u0142. \u2013 Teraz musz\u0119 i\u015b\u0107 za\u0142atwi\u0107 bardzo wa\u017cn\u0105 spraw\u0119, ale jak wr\u00f3c\u0119, to b\u0105d\u017a pewna, \u017ce si\u0119 tob\u0105 zajm\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Bardzo interesuj\u0105ce\u2026 I co ze mn\u0105 zrobisz, czarnoksi\u0119\u017cniku?<\/p>\n<p>\u2013 Wykorzystam oczywi\u015bcie \u2013 doda\u0142 i wyszed\u0142 z pokoju zamykaj\u0105c go na klucz. Opad\u0142a na \u0142\u00f3\u017cko i zacz\u0119\u0142a kl\u0105\u0107 siarczy\u015bcie we wszystkich j\u0119zykach, jakie zna\u0142a.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przez te kilka godzin, kiedy jej oprawca by\u0142 nieobecny, rozwa\u017ca\u0142a swoje po\u0142o\u017cenie milion razy. Nie mog\u0142a sobie pozwoli\u0107 na nawet dzie\u0144 zw\u0142oki w podr\u00f3\u017cy. Mistrz Yan i jego cenna ksi\u0119ga odda- lali si\u0119 z ka\u017cd\u0105 sekund\u0105. Sprawdzi\u0142a \u0142a\u0144cuchy i \u0142\u00f3\u017cko. Musia\u0142 je wzmocni\u0107 magi\u0105, nie da\u0142o si\u0119 ani ich zerwa\u0107, ani te\u017c z\u0142ama\u0107 drewnianych element\u00f3w oparcia, do kt\u00f3rych przymocowane by\u0142y kaj- dany. Musia\u0142a czeka\u0107. Po kilku godzinach nieco przysn\u0119\u0142a, ale obudzi\u0142 j\u0105 odg\u0142os zbli\u017caj\u0105cych si\u0119 krok\u00f3w i do pokoju wr\u00f3ci\u0142 Rouse.<\/p>\n<p>\u2013 Jak tam, m\u00f3j niewolniku? \u2013 spyta\u0142 z satysfakcj\u0105 w g\u0142osie, siadaj\u0105c naprzeciwko niej na \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p>\u2013 Cudownie.<\/p>\n<p>\u2013 Och, nie b\u0105d\u017a taka niezadowolona \u2013 wsta\u0142 i podszed\u0142 do stolika znajduj\u0105cego si\u0119 za jej plecami. \u2013 To wykorzystywanie nie b\u0119dzie takie z\u0142e, gwarantuj\u0119, \u017ce ci si\u0119 spodoba!<\/p>\n<p>Szarpn\u0119\u0142a si\u0119, ale nic to nie da\u0142o. Zacisn\u0119\u0142a z\u0119by ze z\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>\u2013 Zjesz co\u015b? \u2013 zaproponowa\u0142.<\/p>\n<p>Jego impertynencki ton doprowadzi\u0142 j\u0105 na skraj zdenerwowania.<\/p>\n<p>\u2013 Przynios\u0142em pieczonego talbuka, specja\u0142 z Draenoru. W z\u0142o\u015bci zacz\u0119\u0142a skupia\u0107 sw\u0105 moc.<\/p>\n<p>\u2013 Wzmocni\u0142em to magi\u0105, nie masz szans, \u017ceby je zerwa\u0107! \u2013 skomentowa\u0142 jej starania Rouse.<\/p>\n<p>\u2013 Wrr!<\/p>\n<p>Oczy elfki zmieni\u0142y kolor na z\u0142oty, a powietrze zafalowa\u0142o. Od\u0142o\u017cy\u0142 posi\u0142ek i stan\u0105\u0142 przed ni\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 M\u00f3wi\u0119 ci, \u017ce si\u0119 nie uda.<\/p>\n<p>\u2013 Aaa! \u2013 wrzasn\u0119\u0142a i nagle rozp\u0119ta\u0142a si\u0119 prawdziwa burza energetyczna w pokoju.<\/p>\n<p>Zn\u00f3w mia\u0142a to uczucie, \u017ce nie kontroluje w\u0142asnego cia\u0142a, \u017ce oddaje si\u0119 jakiej\u015b wewn\u0119trznej, ukrytej osobowo\u015bci. To wra\u017cenie zdenerwowa\u0142o j\u0105 jeszcze bardziej i burza wzmog\u0142a sw\u0105 si\u0142\u0119. W pierwszej chwili pomy\u015bla\u0142, \u017ce naprawd\u0119 chce si\u0119 uwolni\u0107. Po jej ciele zacz\u0119\u0142y b\u0142yska\u0107 jasne wy\u0142adowania energii, w\u0142osy niespodziewanie poja\u015bnia\u0142y, a szalej\u0105ce dooko\u0142a moce zawirowa\u0142y. Szarpn\u0119\u0142a za \u0142a\u0144cuchy. Nie przynios\u0142o to rezultatu, wi\u0119c burza jeszcze bardziej si\u0119 wzmocni\u0142a. Krzykn\u0119\u0142a znowu pr\u00f3buj\u0105c si\u0119 uwolni\u0107, raz po raz rzucaj\u0105c fale mocy na wi\u0105\u017c\u0105ce j\u0105 kajdany. Przy ka\u017cdym zakl\u0119ciu elfka wydawa\u0142a z siebie bolesny krzyk, kiedy jej w\u0142asny atak trafia\u0142 nie tylko w \u0142a\u0144cuch, ale i w ni\u0105 sam\u0105. Rouse przygl\u0105da\u0142 si\u0119 temu zjawisku ze spokojem.<\/p>\n<p>\u2013 Puszczaaaaj! \u2013 wrzasn\u0119\u0142a, a pod\u0142og\u0105 zatrz\u0119s\u0142o. Jej moc odbija\u0142a si\u0119 od zakl\u0119cia w kajdanach i trafia\u0142a w ni\u0105. Ale by\u0142o co\u015b jeszcze, samo rzucanie palady\u0144skich czar\u00f3w zdawa\u0142o si\u0119 sprawia\u0107 jej b\u00f3l. Dopiero po chwili zrozumia\u0142, \u017ce elfka walczy bardziej ze sob\u0105 ni\u017c z okowami, kt\u00f3rymi j\u0105 sp\u0119ta\u0142. Panicznie rzuci\u0142 si\u0119 ku jej \u0142a\u0144cuchom, jak najszybciej zdj\u0105\u0142 zakl\u0119cia i dezintegrowa\u0142 je.<\/p>\n<p>\u2013 Var! Var! \u2013 z\u0142apa\u0142 j\u0105 i obj\u0105\u0142 mocno. \u2013 Ju\u017c nie b\u0119d\u0119! Przepraszam! \u2013 przytuli\u0142 j\u0105 do siebie, a ona zacz\u0119\u0142a p\u0142aka\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Puszczaj mnie \u2013 wycedzi\u0142a przez z\u0119by.<\/p>\n<p>Wiruj\u0105ce morze \u015bwiat\u0142a os\u0142ab\u0142o i wszystko ucich\u0142o.<\/p>\n<p>\u2013 Przepraszam! \u2013 pog\u0142aska\u0142 j\u0105 po w\u0142osach. \u2013 Nie chcia\u0142em. Spokojnie \u2013 doda\u0142 i poca\u0142owa\u0142 jej czo\u0142o. \u2013 Sk\u0105d ty masz t\u0119 moc? To nie s\u0105 zwyk\u0142e palady\u0144skie zakl\u0119cia. Kilkaset razy to mocniejsze.<\/p>\n<p>Mia\u0142a dreszcze i od czasu do czasu jej cia\u0142em potrz\u0105sa\u0142o mocne wzdrygni\u0119cie. Prawdopodobnie przez specyficzne dzia\u0142anie magicznych \u0142a\u0144cuch\u00f3w, przy ka\u017cdej fali mocy czu\u0142a, jakby jej cia\u0142o by\u0142o rozrywane na strz\u0119py, w dodatku nie mog\u0142a powstrzyma\u0107 swoich w\u0142asnych zakl\u0119\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Nie wiem. Jestem kim\u015b\u2026 Albo czym\u015b, co to potrafi.<\/p>\n<p>\u2013 No dobrze, p\u00f3\u017aniej mi opowiesz, jak si\u0119 uspokoisz. Chod\u017a, zjemy co\u015b \u2013 zaproponowa\u0142.<\/p>\n<p>Przesta\u0142a si\u0119 w og\u00f3le odzywa\u0107 i nie reagowa\u0142a na jego pr\u00f3by podj\u0119cia rozmowy. Posmutnia\u0142a bardzo. A\u017c zacz\u0105\u0142 si\u0119 beszta\u0107 w duchu, \u017ce przez niego tak si\u0119 sta\u0142o. Jednak nie m\u00f3g\u0142 jej tak zostawi\u0107. Wieczorem, o zachodzie s\u0142o\u0144ca zapuka\u0142 do jej pokoju. Spojrzenie mia\u0142a kamienne. Wzi\u0105\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Chod\u017a!<\/p>\n<p>\u2013 Dok\u0105d?<\/p>\n<p>\u2013 Poka\u017c\u0119 ci bardzo \u0142adne miejsce.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zaprowadzi\u0142 j\u0105 niedaleko portowej bramy.<\/p>\n<p>\u2013 Hmm, teraz musimy si\u0119 troch\u0119 nakombinowa\u0107, ale mam nadziej\u0119, \u017ce dalej jest to wej\u015bcie \u2013 powie- dzia\u0142, po czym zamaca\u0142 kamienny mur w poszukiwaniu miejsc, za kt\u00f3re mo\u017cna by z\u0142apa\u0107 r\u0119k\u0105 lub postawi\u0107 stop\u0119. \u2013 S\u0105. Chod\u017a!<\/p>\n<p>\u2013 Yhm\u2026<\/p>\n<p>Wspi\u0119\u0142a si\u0119 za nim na sam szczyt muru. Nast\u0119pnie, nie pu\u015bciwszy jej d\u0142oni, przeprowadzi\u0142 j\u0105 na blanki ma\u0142ej ozdobnej wie\u017cyczki. S\u0142o\u0144ce ju\u017c zachodzi\u0142o i roz\u015bwietli\u0142o nadmorskie chmury na czerwono-z\u0142oty kolor.<\/p>\n<p>\u2013 Pi\u0119knie \u2013 elfka wyra\u017anie si\u0119 rozchmurzy\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Prawda? \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Siadaj.<\/p>\n<p>Usiedli na murach. On opar\u0142 si\u0119 o wy\u017cszy kamienny blok, przodem do niej i wpatrywa\u0142 si\u0119 w jej smutne oblicze, ona za\u015b podziwia\u0142a widok. Zadr\u017ca\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 To te twoje barbarzy\u0144skie zakl\u0119cia z \u0142a\u0144cuch\u00f3w. Co to w og\u00f3le jest?<\/p>\n<p>\u2013 Zmodyfikowane zakl\u0119cie wi\u0119zienia cienia.<\/p>\n<p>\u2013 Okropne! &#8211; wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119 jeszcze raz, po czym spojrza\u0142a zn\u00f3w na S\u0142o\u0144ce. \u2013 Nie wiedzia\u0142am, \u017ce mo\u017cna tu wej\u015b\u0107 \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 lekko. \u2013 \u017beby podziwia\u0107 morze, zawsze stawa\u0142am na dole, przy fontannie. Tam, gdzie si\u0119 spotkali\u015bmy kilka dni temu.<\/p>\n<p>\u2013 Jak by\u0142em ma\u0142y i nie mia\u0142em nic do roboty czekaj\u0105c a\u017c rodzice za\u0142atwi\u0105 sprawy, wspina\u0142em si\u0119 tutaj. Cz\u0119sto przyje\u017cd\u017cali\u015bmy do Stormwind \u2013 opowiedzia\u0142. \u2013 Powiesz mi teraz co\u015b o sobie?<\/p>\n<p>Spu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119 i westchn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Nie wiem, co mam ci rzec. Ja sama nie wiem, co si\u0119 ze mn\u0105 dzieje. Po splugawieniu Studni S\u0142o\u0144ca wiele dni le\u017ca\u0142am nieprzytomna i\u2026 \u2013 zawaha\u0142a si\u0119. \u2013 Wierzysz w niebo? \u2013 spyta\u0142a nagle zwracaj\u0105c wzrok ku niemu.<\/p>\n<p>\u2013 Niebo?<\/p>\n<p>\u2013 To znaczy, w jaki\u015b raj, do kt\u00f3rego trafiaj\u0105 dusze po \u015bmierci \u2013 doda\u0142a. \u2013 I w istoty, kt\u00f3re nas chroni\u0105 na ka\u017cdym kroku, a kt\u00f3re tam mieszkaj\u0105?<\/p>\n<p>\u2013 To widzia\u0142a\u015b, jak by\u0142a\u015b nieprzytomna? \u2013 obserwowa\u0142 j\u0105 bacznie. Zdziwi\u0142a si\u0119, \u017ce odgad\u0142 jej my\u015bli.<\/p>\n<p>\u2013 Chyba tak. Nie jestem pewna \u2013 wpatrzy\u0142a si\u0119 zn\u00f3w w krwistoczerwony horyzont. \u2013 Skoro istnieje Otch\u0142a\u0144, gdzie \u017cyj\u0105 demony, to mo\u017ce jest te\u017c jaki\u015b inny wymiar b\u0119d\u0105cy jej przeciwie\u0144stwem i przeciwne im byty.<\/p>\n<p>\u2013 Wi\u0119c czemu si\u0119 tak smucisz z tego powodu? To musia\u0142a by\u0107 bardzo pozytywna wizja \u2013 powie- dzia\u0142 spokojnie. \u2013 Skoro to miejsce istnieje i by\u0142a\u015b tam, to znaczy, \u017ce nie jeste\u015bmy ot tak skazani na zag\u0142ad\u0119. \u017byjesz, bo wiesz, \u017ce na co\u015b to ci si\u0119 op\u0142aci \u2013 przysun\u0105\u0142 si\u0119 do niej. \u2013 A te \u015bwietliste istoty pewnie ci\u0119 wspomagaj\u0105, skoro masz tak\u0105 moc.<\/p>\n<p>Westchn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 To tym bardziej nie masz si\u0119 czym martwi\u0107, korzystaj z niej i pomagaj innym \u2013 jego zaro\u015bni\u0119te ciemn\u0105 brod\u0105 oblicze rozpogodzi\u0142o si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Mo\u017cliwe\u2026 \u2013 powiedzia\u0142a bez przekonania, jednak s\u0142owa m\u0119\u017cczyzny bardzo trafi\u0142y jej do serca i zrobi\u0142o jej si\u0119 milej.<\/p>\n<p>\u2013 Var? \u2013 zacz\u0105\u0142 po kilku minutach milczenia.<\/p>\n<p>\u2013 S\u0142ucham?<\/p>\n<p>Rouse zawstydzi\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Mo\u017cemy to zrobi\u0107 z uczuciem?<\/p>\n<p>\u2013 Co? Aha \u2013 zaczerwieni\u0142a si\u0119 i spu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119. Jednak po chwili roze\u015bmia\u0142a si\u0119 i przysun\u0119\u0142a do niego. \u2013 Dobrze, ale tylko ten jeden raz.<\/p>\n<p>\u2013 Dobrze<\/p>\n<p>Wsun\u0105\u0142 d\u0142o\u0144 pod jej w\u0142osy, a ona wpatrzy\u0142a mu si\u0119 w oczy. Tym razem jednak nie by\u0142o w nich z\u0142o\u015bci, ani smutku. Poca\u0142owali si\u0119 delikatnie, ale na tyle d\u0142ugo, \u017ce zn\u00f3w gor\u0105cy dreszcz przebieg\u0142 po ca\u0142ym jego ciele.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W milczeniu wr\u00f3cili do Poz\u0142acanej R\u00f3\u017cy. Przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 zastanawia\u0142 si\u0119, co jeszcze m\u00f3g\u0142by dla niej zrobi\u0107. Nieoczekiwanie w jego sercu pojawi\u0142a si\u0119 ch\u0119\u0107 opieki nad niewysok\u0105 elfk\u0105. Nie mia\u0142 jednak pomys\u0142u na pomoc dla niej. Jednak, gdy ju\u017c mia\u0142a odej\u015b\u0107 do drzwi swojego pokoju, zaw\u0142adn\u0119\u0142o nim uczucie zatrzymania jej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Obudzi\u0142y j\u0105 krople deszczu, kt\u00f3re spad\u0142y na jej twarz.<\/p>\n<p>\u201eGdzie ja jestem?\u201d<\/p>\n<p>Powoli odzyska\u0142a pe\u0142ni\u0119 \u015bwiadomo\u015bci. Poczu\u0142a obmywaj\u0105ce j\u0105 ch\u0142odne fale morza i zimn\u0105 bryz\u0119, kt\u00f3ra przyprawia\u0142a j\u0105 o dreszcze. Nies\u0142ychanym wysi\u0142kiem zdr\u0119twia\u0142ych mi\u0119\u015bni obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 na brzuch i zakas\u0142a\u0142a wypluwaj\u0105c wod\u0119 z p\u0142uc. Spr\u00f3bowa\u0142a podeprze\u0107 si\u0119 na r\u0119kach, ale ramiona tylko zadr\u017ca\u0142y i elfka opad\u0142a na piasek.<\/p>\n<p>\u2013 Aaaa\u2026<\/p>\n<p>Ca\u0142e cia\u0142o j\u0105 bola\u0142o. Podnios\u0142a g\u0142ow\u0119 i rozejrza\u0142a si\u0119. Musia\u0142a ustali\u0107 gdzie jest. Rozpozna\u0142a w oddali wysp\u0119 Quel\u2019Danas, nad kt\u00f3r\u0105 unosi\u0142a si\u0119 ogromna smuga dymu. By\u0142a wi\u0119c w Eversong, gdzie\u015b na p\u00f3\u0142noc od Silvermoon. Ale jakim cudem? Mo\u017ce pr\u0105dy morskie znios\u0142y jej cia\u0142o a\u017c tutaj? Odszuka\u0142a wzrokiem stolic\u0119. Zobaczy\u0142a ogromn\u0105 wypalon\u0105 i splugawion\u0105 szram\u0119 biegn\u0105c\u0105 po ziemi i miasto w ruinie. Przerazi\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>\u201eCo si\u0119 ze mn\u0105\u2026\u201d<\/p>\n<p>Wyt\u0119\u017cy\u0142a sw\u00f3j zbola\u0142y umys\u0142 staraj\u0105c si\u0119 sobie przypomnie\u0107 wszystko. Obrazy przesuwa\u0142y si\u0119 w jej g\u0142owie w szale\u0144czym tempie.<\/p>\n<p>\u201eStudnia S\u0142o\u0144ca\u2026 Co si\u0119 dzia\u0142o p\u00f3\u017aniej? Nie czuj\u0119 jej aury \u2013 z\u0142apa\u0142a si\u0119 za g\u0142ow\u0119. \u2013 Arthas!\u201d<\/p>\n<p>W my\u015blach poczu\u0142a zn\u00f3w, jak Ostrze Mrozu przebija jej serce i elfce zebra\u0142o si\u0119 na wymioty. Z\u0142apa\u0142a si\u0119 za miejsce, gdzie powinna znajdowa\u0107 si\u0119 rana, ale niczego tam nie by\u0142o. Nawet ma\u0142ej szramy.<\/p>\n<p>\u201eCo to ma by\u0107?! Co si\u0119 ze mn\u0105 sta\u0142o?\u201d<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po chwili poczu\u0142a si\u0119 nieco silniejsza i podsun\u0119\u0142a si\u0119 na pla\u017cy dalej od wody. Ten wysi\u0142ek okupi\u0142a kolejn\u0105 fal\u0105 zm\u0119czenia, wi\u0119c po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 na wilgotnym piasku i wpatrzy\u0142a w o\u0142owianoszare niebo. Wtedy przypomnia\u0142a jej si\u0119 wizja, kt\u00f3rej dozna\u0142a. Przypomnia\u0142a sobie jak jej cia\u0142o spada do w\u00f3d portu w Quel\u2019Danas. Potem by\u0142a tylko pustka, a potem&#8230; \u015awiat\u0142o, wszystko sk\u0105pane w \u015bwietle oraz ciep\u0142o i wszechogarniaj\u0105ce, koj\u0105ce poczucie obecno\u015bci jakiej\u015b niesamowicie pot\u0119\u017cnej si\u0142y.<\/p>\n<p>\u2013 Wracaj na Azeroth! Wracaj na Azeroth! \u2013 m\u00f3wi\u0142y do niej g\u0142osy o dziwnym, szklanym brzmieniu. Podchodzi\u0142y do niej dziwne, eteryczne istoty i dotyka\u0142y jej w\u0142os\u00f3w, kt\u00f3re nagle sta\u0142y si\u0119 jasne<\/p>\n<p>niczym pole pszenicy. U\u015bmiecha\u0142y si\u0119 i przemawia\u0142y cicho, wyra\u017anie zadowolone ze spotkania z ni\u0105. Ka\u017cde wypowiedziane s\u0142owo tych dziwnych duch\u00f3w ko\u0144czy\u0142o si\u0119 d\u017awi\u0119kiem przypominaj\u0105cym dziesi\u0105tki unosz\u0105cych si\u0119 na wietrze, kryszta\u0142owych dzwoneczk\u00f3w. Variette otworzy\u0142a oczy i wszystko ucich\u0142o.<\/p>\n<p>\u2013 Musz\u0119 si\u0119 st\u0105d wydosta\u0107. Uciec! Jak najdalej.<\/p>\n<p>Podnios\u0142a si\u0119 ci\u0119\u017cko. W g\u0142owie mia\u0142a uczucie paniki. Nie wiedzia\u0142a, co si\u0119 z ni\u0105 dzia\u0142o, czemu \u017cyje i dlaczego nic jej nie jest. Kto\u015b j\u0105 wskrzesi\u0142? Te dziwne istoty z wizji? Ale przecie\u017c pami\u0119ta\u0142a wyra\u017anie, jak miecz przebija\u0142 j\u0105 na wylot.<\/p>\n<p>\u201eNokka\u201d \u2013 przywo\u0142a\u0142a w my\u015blach swojego wierzchowca. Je\u015bli prze\u017cy\u0142 gdziekolwiek, powinien j\u0105 us\u0142ysze\u0107. Po chwili, kt\u00f3ra dla niej trwa\u0142a wieki, us\u0142ysza\u0142a cichy skrzek nad g\u0142ow\u0105 i poczu\u0142a mu\u015bni\u0119cie wielkiego dzioba na w\u0142osach.<\/p>\n<p>\u2013 Nokka\u2026 Prze\u017cy\u0142e\u015b! Nawet nie wiesz, jak si\u0119 ciesz\u0119 \u2013 wsta\u0142a i s\u0142aniaj\u0105c si\u0119 dosiad\u0142a strusia. \u2013 Musimy st\u0105d ucieka\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Skrzek?<\/p>\n<p>\u2013 Jak najdalej\u2026 Mo\u017ce\u2026 Mo\u017ce co\u015b ocala\u0142o gdzie\u015b w Lordaeronie.<\/p>\n<p>Pop\u0119dzi\u0142a ptaszysko. Przez ca\u0142y dzie\u0144 jechali na po\u0142udnie. Trzyma\u0142a si\u0119 pla\u017cy, gdy\u017c nie wiedzia\u0142a, czy g\u0142\u00f3wnym szlakiem ze stolicy nie krocz\u0105 jeszcze wojska Arthasa. Gdy dotar\u0142a do rzeki Erlendar, zobaczy\u0142a w oddali zniszczone runiczne monolity, kt\u00f3re wcze\u015bniej chroni\u0142y Quel\u2019Thalas magiczn\u0105 barier\u0105. Prawie si\u0119 rozp\u0142aka\u0142a, ale ruszy\u0142a dalej. Przep\u0142yn\u0119li rzek\u0119 i ujrzeli kolejny ogrom zniszcze\u0144. Po kolei mija\u0142a zrujnowane doszcz\u0119tnie Tranquilien, baz\u0119 Farstriderskich \u0142owc\u00f3w oraz wiosk\u0119 Windrunner. Serce elfki \u015bciska\u0142o si\u0119 coraz bardziej.<\/p>\n<p>\u201eWracaj na Azeroth! Tylko ty mo\u017cesz im pom\u00f3c!\u201d \u2013 rozleg\u0142y si\u0119 w jej g\u0142owie zn\u00f3w owe dziwne g\u0142osy, kt\u00f3re us\u0142ysza\u0142a w wizji.<\/p>\n<p>\u201eNie!\u201d \u2013 zacisn\u0119\u0142a powieki i potrz\u0105sn\u0119\u0142a lejcami. Nokka pobieg\u0142 dalej.<\/p>\n<p>Dotar\u0142a do wielkiej bramy, kt\u00f3ra by\u0142a jedynym przej\u015bciem do Lordaeronu przez G\u00f3ry Thalasia\u0144skie. Nigdzie ani \u015bladu armii Plagi. Widocznie ju\u017c opu\u015bcili to miejsce i ruszyli niszczy\u0107 kolejne pa\u0144stwa. Wjecha\u0142a do kr\u00f3lestwa ludzi i przerazi\u0142a si\u0119, gdy tylko min\u0119\u0142a prze\u0142\u0119cz.<\/p>\n<p>\u2013 Na wszystko, co \u015bwi\u0119te\u2026 \u2013 szepn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Quel\u2019Thalas zosta\u0142o ledwie dra\u015bni\u0119te w por\u00f3wnaniu do tego, co zobaczy\u0142a. Elfka rozejrza\u0142a si\u0119 panicznie. Wszystko dooko\u0142a by\u0142o splugawione. Gleba, drzewa, ro\u015bliny, zwierz\u0119ta. Istny horror. Na ziemi pleni\u0142 si\u0119 grzyb, a ma\u0142e larwy pe\u0142za\u0142y w\u015br\u00f3d suchych traw i zaczynaj\u0105cych ju\u017c mursze\u0107 ko\u015bci. Na tle ciemnego pod\u0142o\u017ca odcina\u0142y si\u0119 trupio bia\u0142e konary martwych drzew, a te, kt\u00f3re prze\u017cy\u0142y, by\u0142y spaczone i poskr\u0119cane. Zwisaj\u0105ce z ich ga\u0142\u0119zi czarne li\u015bcie dope\u0142nia\u0142y wra\u017cenia demonicznej ponuro\u015bci.<\/p>\n<p>\u201eMo\u017ce dalej na po\u0142udnie cokolwiek ocala\u0142o?\u201d<\/p>\n<p>Ruszyli dalej. To nie by\u0142a ju\u017c ta sama kraina. Ca\u0142y krajobraz uleg\u0142 ogromnej zmianie, wi\u0119c musia\u0142a si\u0119 trzyma\u0107 drogi, aby nie zab\u0142\u0105dzi\u0107. Wieki min\u0105 zanim Lordaeron wr\u00f3ci do dawnego stanu. Je\u017celi dawny wygl\u0105d powr\u00f3ci w og\u00f3le. Wiedzia\u0142a, \u017ce Stratholme by\u0142o zniszczone, wi\u0119c nawet nie skr\u0119ca\u0142a ze szlaku w tym kierunku. Jecha\u0142a dalej na po\u0142udniowy zach\u00f3d. Przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 s\u0142ysza\u0142a w g\u0142owie jakie\u015b p\u0142acz\u0105ce szepty. Mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce ka\u017cdy krzak czy \u017ad\u017ab\u0142o trawy do niej m\u00f3wi. Nie rozumia\u0142a, co si\u0119 z ni\u0105 dzieje.<\/p>\n<p>\u201eOcal nas, ocal nas\u2026 Ocal nas, ocal!\u201d<\/p>\n<p>\u2013 Zostawcie mnie! \u2013 krzykn\u0119\u0142a i pop\u0119dzi\u0142a strusia bardziej.<\/p>\n<p>\u201eBenediction! Wracaj na Azeroth!\u201d \u2013 krzycza\u0142o co\u015b w jej g\u0142owie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Min\u0119\u0142a rzek\u0119 Thondrolil, za kt\u00f3r\u0105 zniszcze\u0144 by\u0142o ju\u017c nieco mniej, a kraina sprawia\u0142a wra\u017cenie bardziej \u017cywej. Zobaczy\u0142a tam jednak nieumar\u0142e zwierz\u0119ta i uciek\u0142a czym pr\u0119dzej. Zatrzyma\u0142a si\u0119 dopiero na rozstaju dr\u00f3g. Na p\u00f3\u0142noc droga wiod\u0142a ku Heartglen, zaraz za\u015b kilka staj na po\u0142udnie le\u017ca\u0142o Andorhal. Skierowa\u0142a si\u0119 wi\u0119c do bli\u017cszego miasteczka, ale ju\u017c po chwili zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce nie ma tam czego szuka\u0107, wszystko bowiem by\u0142o zniszczone, a stada ghuli i o\u017cywionych trup\u00f3w przemierza\u0142y uliczki.<\/p>\n<p>\u201eStolica jest zapewne r\u00f3wnie zdewastowana, a najpewniej tam jest Arthas, skoro to jego kr\u00f3le- stwo \u2013 my\u015bla\u0142a intensywnie. \u2013 Jed\u017amy na po\u0142udnie do Dalaranu! Je\u017celi jakiekolwiek miasto mia\u0142o ocale\u0107, to bez w\u0105tpienia Dalaran ze swoimi pot\u0119\u017cnymi magami.\u201d<\/p>\n<p>Spr\u00f3bowa\u0142a przekra\u015b\u0107 si\u0119 obok mur\u00f3w Andorhal, jednak ju\u017c prawie za jego granicami, kilka zombie wyczu\u0142o jej obecno\u015b\u0107 i rzuci\u0142o si\u0119 na ni\u0105. Elfka przerazi\u0142a si\u0119. Wcze\u015bniej nigdy by si\u0119 tego nie ba\u0142a, ale teraz w jej sercu kr\u00f3lowa\u0142a tylko panika. Nokka ruszy\u0142 \u017cwawo z pazurzastych \u0142ap, jednak stwory dopad\u0142y ich. Nie mia\u0142a broni i by\u0142a zbyt os\u0142abiona, aby rzuca\u0107 zakl\u0119cia. Zdo\u0142a\u0142a tylko wyczarowa\u0107 niewielk\u0105 nov\u0119 \u015bwiat\u0142a, ale to powstrzyma\u0142o w\u015bciek\u0142e potwory tylko na moment. Goni\u0142y j\u0105 nieprzerwanie, a\u017c natrafi\u0142a na \u015blepy zau\u0142ek. Zawr\u00f3ci\u0142a strusia i przygotowa\u0142a si\u0119 do walki. Zebra\u0142a resztki mocy, ale pojedynczy s\u0142up \u015bwiat\u0142a, kt\u00f3ry stworzy\u0142a, powali\u0142 tylko trzy ghule. Reszta rzuci\u0142a si\u0119 na ni\u0105 rozdziawiwszy swe zgni\u0142e, wyg\u0142odnia\u0142e paszcze. Z\u0142apa\u0142a na wp\u00f3\u0142 zbutwia\u0142\u0105 sztachet\u0119 z p\u0142otu, kt\u00f3ra le\u017ca\u0142a u jej st\u00f3p. Kilka stwor\u00f3w powali\u0142a, przed reszt\u0105 uskakiwa\u0142a zwinnie, lecz jeden, najwi\u0119kszy z nich wszystkich, machn\u0105\u0142 \u0142ap\u0105 i powali\u0142 elfk\u0119. W panice rzuci\u0142a jeszcze prosty egzorcyzm, ale to nie wystarczy\u0142o. Rzuci\u0142y si\u0119 na ni\u0105 wszystkie na raz.<\/p>\n<p>\u201eBenediction!\u201d \u2013 us\u0142ysza\u0142a w g\u0142owie.<\/p>\n<p>Nagle przed ni\u0105 pojawi\u0142 si\u0119 jaskrawy b\u0142ysk \u015bwiat\u0142a. Zdumiona wpatrzy\u0142a si\u0119 w niego, mimo jego intensywnej jasno\u015bci. Z\u0142ota energia przybra\u0142a nagle wyd\u0142u\u017cony kszta\u0142t i zmaterializo- wa\u0142a si\u0119 w l\u015bni\u0105cy kostur. Zrobiony by\u0142 ze z\u0142otego metalu, kt\u00f3rego nie rozpozna\u0142a, i zdobiony na g\u00f3rze okr\u0119giem, po \u015brodku kt\u00f3rego unosi\u0142 si\u0119 czerwony kamie\u0144. Poni\u017cej, wprawiony w r\u0119ko- je\u015b\u0107, znajdowa\u0142 si\u0119 kolejny czerwony klejnot. Wok\u00f3\u0142 broni skrzy\u0142a si\u0119 aura najczystszej mocy i elfka poczu\u0142a nieodpart\u0105 pokus\u0119, aby chwyci\u0107 kostur i nie mog\u0142a jej powstrzyma\u0107. Z\u0142apa\u0142a za zdobiony uchwyt. W tej sekundzie fala \u015bwiat\u0142a pop\u0142yn\u0119\u0142a nagle z ca\u0142ego jej cia\u0142a i rozbi\u0142a ghule na proch. Gdy tylko potwory znikn\u0119\u0142y, kostur rozp\u0142yn\u0105\u0142 si\u0119 na dziesi\u0105tki z\u0142otych iskierek, kt\u00f3re wlecia\u0142y w cia\u0142o elfki na wysoko\u015bci piersi. Zdumiona spojrza\u0142a na swoje r\u0119ce i ogarn\u0119\u0142o j\u0105 jeszcze wi\u0119ksze przera\u017cenie.<\/p>\n<p>\u201eCo si\u0119 ze mn\u0105 dzieje?!\u201d<\/p>\n<p>Dosiad\u0142a zn\u00f3w strusia i pogna\u0142a jak szalona na po\u0142udnie. Min\u0119\u0142a Wzg\u00f3rza Smutku i odszuka\u0142a drog\u0119 do Alterac. W tej krainie nie by\u0142o ju\u017c \u015bladu Plagi, wi\u0119c serce Variette troch\u0119 si\u0119 uspokoi\u0142o. Niedaleko szlaku znalaz\u0142a troch\u0119 z\u0142otociernia, zebra\u0142a zio\u0142a i postanowi\u0142a odpocz\u0105\u0107 chwil\u0119 nad rzek\u0105. Rozpaliwszy ma\u0142y ogie\u0144 i zaparzy\u0142a sobie wywar w zerwanej z drzewa korze. Z\u0142otocier\u0144 troch\u0119 j\u0105 uspokoi\u0142, ale dalej nie mog\u0142a si\u0119 pozby\u0107 z g\u0142owy tych krzycz\u0105cych g\u0142os\u00f3w. Serce jej dr\u017ca\u0142o i ko\u0142ata\u0142o. Panika, kt\u00f3ra towarzyszy\u0142a jej od momentu odzyskania przytomno\u015bci, wcale nie zmala\u0142a. Pragn\u0119\u0142a tylko uciec jak najdalej od wszystkiego.<\/p>\n<p>Gdy tylko Nokka odpocz\u0105\u0142, ruszy\u0142a dalej. Okr\u0105\u017cy\u0142a od wschodu zamieszkane przez ogry ruiny Alterac. Nie mia\u0142a si\u0119 czym broni\u0107, wi\u0119c wola\u0142a nie zapuszcza\u0107 si\u0119 w te okolice. Wjecha\u0142a na wzg\u00f3rze i spojrza\u0142a w kierunku Dalaranu. Widok zmrozi\u0142 jej krew w \u017cy\u0142ach. Wysokie wie\u017cyce stolicy magii by\u0142y zrujnowane, a nad miastem k\u0142\u0119bi\u0142y si\u0119 chmury smolistego dymu. W tym momencie utraci\u0142a wszelk\u0105 nadziej\u0119, a uczucie rezygnacji ostatecznie przej\u0119\u0142o w\u0142adz\u0119 nad jej sercem.<\/p>\n<p>\u201eCzy \u015bwiat si\u0119 sko\u0144czy\u0142\u2026\u201d \u2013 \u0142zy sp\u0142yn\u0119\u0142y po policzkach elfki.<\/p>\n<p>Spod mokrych rz\u0119s spojrza\u0142a jeszcze raz na majacz\u0105cy w oddali Dalaran. Zastanawia\u0142a si\u0119, gdzie mo\u017ce si\u0119 jeszcze uda\u0107. Na my\u015bl przysz\u0142a jej stolica ludzi \u2013 Stormwind, jednak to oznacza\u0142oby strasznie dalek\u0105 podr\u00f3\u017c. A co je\u015bli i tam wszystko zosta\u0142o zniszczone? Z najbli\u017cszych osad pozosta\u0142a jeszcze wioska Southshore. Postanowi\u0142a zaryzykowa\u0107 i uda\u0107 si\u0119 tam.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>S\u0142ania\u0142a si\u0119 na nogach, gdy dotar\u0142a do osady. Ale jej wysi\u0142ek op\u0142aci\u0142 si\u0119. Ma\u0142e, portowe miasteczko ocala\u0142o. Zm\u0119czona elfka dosz\u0142a do gospody ko\u0142ysz\u0105cym krokiem. Na szcz\u0119\u015bcie, przej\u0119ta jej widokiem w\u0142a\u015bcicielka zajazdu, zlitowa\u0142a si\u0119 nad ni\u0105 i pocz\u0119stowa\u0142a za darmo posi\u0142kiem.<\/p>\n<p>\u2013 Wszystko jest zniszczone, pani \u2013 t\u0142umaczy\u0142a starsza kobieta. \u2013 Podobno sam w\u0142adca demon\u00f3w zniszczy\u0142 Dalaran.<\/p>\n<p>\u2013 Kiedy to by\u0142o?<\/p>\n<p>\u2013 Ponad miesi\u0105c temu \u2013 opowiedzia\u0142a stawiaj\u0105c przed Variette kubek le\u015bnej herbaty.<\/p>\n<p>\u201eMiesi\u0105c\u2026 a\u017c tak d\u0142ugo by\u0142am nieprzytomna? Mo\u017cliwe, \u017ce nawet wi\u0119cej czasu min\u0119\u0142o, licz\u0105c moj\u0105 podr\u00f3\u017c i przemarsz ich armii.\u201d<\/p>\n<p>\u2013 W\u0142adca demon\u00f3w?! To jakim cudem cokolwiek ocala\u0142o?<\/p>\n<p>\u2013 Podobno wyruszy\u0142 na Kalimdor, aby zdoby\u0107 ziemie Nocnych Elf\u00f3w \u2013 doda\u0142a karczmarka.<\/p>\n<p>\u2013 Drzewo \u017bycia\u2026 no oczywi\u015bcie! \u2013 otworzy\u0142a szeroko oczy ze zdumienia.<\/p>\n<p>\u2013 Ale podobno tamtejsze rasy, czyli elfy, orki i ludzie pokonali go. Tymczasowo jeste\u015bmy bezpieczni, powoli wszystko wraca do normy \u2013 wpatrzy\u0142a si\u0119 smutno w okno. \u2013 Chocia\u017c nic nie b\u0119dzie ju\u017c takie, jak przed wojn\u0105.<\/p>\n<p>Variette zamy\u015bli\u0142a si\u0119 i prawie rozp\u0142aka\u0142a. Czy \u017cyj\u0105 jej przyjaciele? Co si\u0119 dzieje z Sylvanas, Kaelem i Lor\u2019themarem? A Salvanei i jej zast\u0119py kap\u0142an\u00f3w? Mo\u017ce nie powinna by\u0142a opuszcza\u0107 Silvermoon, ale nie mog\u0142a tam zosta\u0107. Uczucie paniki, \u017ceby uciec przed sam\u0105 sob\u0105 i Plag\u0105 zaw\u0142adn\u0119\u0142o jej sercem i by\u0142o silniejsze od wszystkiego. Najlepiej, jak wszyscy zapomn\u0105 o najwy\u017cszej kap\u0142ance i pomy\u015bl\u0105, \u017ce nie \u017cyje. Zreszt\u0105, je\u015bli kto\u015b prze\u017cy\u0142 inwazj\u0119, to na pewno widzia\u0142 jej walk\u0119 z Arthasem i moment jej \u015bmierci.<\/p>\n<p>\u2013 Tylko, co ja mam zrobi\u0107? Nic mi nie zosta\u0142o\u2026 \u2013 powiedzia\u0142a cicho do siebie opieraj\u0105c brod\u0119 o d\u0142onie. K\u0105tem oka zobaczy\u0142a jaki\u015b podejrzanie wygl\u0105daj\u0105cych osobnik\u00f3w przy s\u0105siednim stole. Wygl\u0105dali<\/p>\n<p>na zab\u00f3jc\u00f3w. Ws\u0142ucha\u0142a si\u0119 w ich rozmow\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Dzi\u015b wreszcie wr\u00f3cimy do siedziby gildii \u2013 rzek\u0142 jeden.<\/p>\n<p>\u2013 Ostatnie zlecenie by\u0142o \u0142atwe, mieli\u015bmy tylko chroni\u0107 pos\u0142a\u0144ca do Stormwind. Wola\u0142bym jakie\u015b kradzie\u017ce czy wymierzanie, hehe, sprawiedliwo\u015bci \u2013 doda\u0142 drugi.<\/p>\n<p>\u201eGildia zab\u00f3jc\u00f3w. Zdaje si\u0119, \u017ce zw\u0105 ich Ravenhold.\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a.<\/p>\n<p>Po pewnym czasie podzi\u0119kowa\u0142a karczmarce i wysz\u0142a z budynku \u015bledz\u0105c owe mroczne typy. Zaprowadzi\u0142o j\u0105 to a\u017c do ukrytego w g\u00f3rach przej\u015bcia, za kt\u00f3rym, ku jej zdziwieniu, ukaza\u0142 si\u0119 niewysoki budynek i ma\u0142e poletko uprawne.<\/p>\n<p>\u2013 Nie widzicie, \u017ce macie ogon! \u2013 warkn\u0105\u0142 na nich jeden ze stra\u017cnik\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 Co?! \u2013 obr\u00f3cili si\u0119 panicznie i dopiero spostrzegli elfk\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Trzeba j\u0105 za\u0142atwi\u0107!<\/p>\n<p>Musia\u0142a skoncentrowa\u0107 wszystkie swoje umiej\u0119tno\u015bci, je\u015bli chcia\u0142a wkupi\u0107 si\u0119 w ich \u0142aski, a nie mia\u0142a \u017cadnej broni. Grupka m\u0119\u017cczyzn ruszy\u0142a na ni\u0105. Zrobi\u0142a kilka gibkich unik\u00f3w i wprawnie rozda\u0142a kilka cios\u00f3w, kt\u00f3re powali\u0142y wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich na ziemi\u0119. Jej najwi\u0119ksz\u0105 przewag\u0105 by\u0142a zr\u0119czno\u015b\u0107 i technika. Normalnie nie mia\u0142a by szans w starciu z tak du\u017c\u0105 liczb\u0105 woj\u00f3w. Ostatni z zab\u00f3jc\u00f3w trzyma\u0142 si\u0119 najd\u0142u\u017cej i unikn\u0105\u0142 wszystkich jej cios\u00f3w. Zablokowa\u0142a jego kopni\u0119cie i rzuciwszy si\u0119 na ziemi\u0119, podci\u0119\u0142a zb\u00f3ja. Gdy upad\u0142, og\u0142uszy\u0142a go mocnym ciosem swojego stalowego obcasa.<\/p>\n<p>\u2013 Co tu si\u0119 dzieje? \u2013 rozleg\u0142o si\u0119 nagle.<\/p>\n<p>\u2013 Szefieee \u2013 j\u0119kn\u0105\u0142 jeden z woj\u00f3w, kt\u00f3ry otrzyma\u0142 cios ze s\u0142ynnego M\u0142ota Sprawiedliwo\u015bci, og\u0142uszaj\u0105cego palady\u0144skiego zakl\u0119cia.<\/p>\n<p>Z budynku wyszed\u0142 przygarbiony nieumar\u0142y. Stan\u0105\u0142 na \u015brodku polanki i, skrzy\u017cowawszy r\u0119ce na piersi, wpatrywa\u0142 si\u0119 z politowaniem na swych ziomk\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 Mistrzu Yanie, ratuj! \u2013 mrukn\u0105\u0142 drugi.<\/p>\n<p>\u2013 Za\u0142atwi\u0142a was ma\u0142a elfka bez broni! \u2013 oburzy\u0142 si\u0119 osobnik patrz\u0105c na stan swoich ludzi. \u2013 Czy\u017cbym pope\u0142ni\u0142 b\u0142\u0105d przyjmuj\u0105c was w nasze szeregi? \u2013 doda\u0142, po czym wpatrzy\u0142 si\u0119 intensywnie w oczy Variette. Nie mog\u0142a wyczyta\u0107 niczego z jego ch\u0142odnych jasnozielonych \u017arenic.<\/p>\n<p>\u2013 Czego tu szukasz, elfko?<\/p>\n<p>\u201eMistrz Yan? Kiedy\u015b o nim s\u0142ysza\u0142am. Ale on by\u0142 cz\u0142owiekiem, jakim cudem wi\u0119c jest chodz\u0105cym trupem? W dodatku ma swoj\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107?\u201d<\/p>\n<p>Musia\u0142a si\u0119 dowiedzie\u0107 wszystkiego i znale\u017a\u0107 jakie\u015b tymczasowe schronienie.<\/p>\n<p>\u2013 Nazywam si\u0119 Variette \u2013 powiedzia\u0142a staraj\u0105c si\u0119 nada\u0107 swemu g\u0142osowi jak najbardziej powa\u017cny ton. \u2013 Chcia\u0142abym wst\u0105pi\u0107 do gildii!<\/p>\n<p>\u2013 Widz\u0119, \u017ce talentu ci nie brakuje \u2013 odpar\u0142 Yan krzy\u017cuj\u0105c r\u0119ce na piersi. \u2013 Jeste\u015b uciekinierk\u0105 z Quel\u2019Thalas?<\/p>\n<p>\u2013 Tak.<\/p>\n<p>\u2013 Dobrze, na pocz\u0105tek przyjm\u0119 ci\u0119 na pr\u00f3b\u0119. Przyda nam si\u0119 kto\u015b, kto umie dobrze walczy\u0107. Chod\u017a za mn\u0105, wysoka elfko!<\/p>\n<p>Ruszy\u0142a za Yanem w stron\u0119 niewysokiego budynku.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Obrazy rozmy\u0142y si\u0119 przed jej oczami i wr\u00f3ci\u0142a do rzeczywisto\u015bci. Variette obudzi\u0142a si\u0119, a powracaj\u0105ce co jaki\u015b czas w koszmarach wspomnienia wywo\u0142a\u0142y b\u00f3l w jej sercu. Cho\u0107 od tamtych wydarze\u0144 min\u0119\u0142o ju\u017c wiele lat, dalej robi\u0142o jej si\u0119 niedobrze na my\u015bl o chwilach przed jej \u015bmierci\u0105 z r\u0119ki Arthasa i p\u00f3\u017aniejszych dziwnych wydarzeniach.<\/p>\n<p>[..]<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wyw\u0105chany przez Pimpka \u015blad Yana poprowadzi\u0142 wojowniczki przez ciemne lasy Duskwood. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce zab\u00f3jca porusza si\u0119 nies\u0142ychanie szybko i praktycznie nie zatrzymuje si\u0119 na odpoczynek. Musia\u0142y wi\u0119c gna\u0107, aby nadrobi\u0107 stracony czas. Podr\u00f3\u017cuj\u0105c ci\u0105gle na po\u0142udnie, przeprawi\u0142y si\u0119 przez rzek\u0119 i dotar\u0142y do tropikalnej d\u017cungli w Dolinie Dusz\u0105cych Cierni. Ashka od razu zacz\u0119\u0142a narzeka\u0107 na zbyt gor\u0105cy klimat, kt\u00f3rego nie tolerowa\u0142o jej niebieskosk\u00f3re, trollicze cia\u0142o. Elfka t\u0142umaczy\u0142a jej, \u017ce d\u017cungla to naturalny klimat trolli, czego przyk\u0142adem jest zamieszkuj\u0105ce t\u0119 krain\u0119 plemi\u0119 Zandalar, ale Ashka nie da\u0142a si\u0119 przekona\u0107 jej teoriom i uparcie twierdzi\u0142a, \u017ce plemi\u0119 Mrocznej W\u0142\u00f3czni jest zdecydowanie zimnolubne. Po kilku dniach, wype\u0142nionych polowaniem na raptory i ich cenne sk\u00f3ry, dotar\u0142y do hordziackiej bazy Grom\u2019gol. Ashka posz\u0142a sprzeda\u0107 sk\u00f3ry u orczego handlarza, a Variette rozpyta\u0107 o Yana. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nadrobi\u0142y sporo dystansu i zb\u00f3j wyprzedza je tylko o trzy lub cztery dni, a swe kroki kieruje ku neutralnej wiosce Booty Bay, znajduj\u0105cej si\u0119 na samym po\u0142udniowym kra\u0144cu Zachodnich Kr\u00f3lestw.<\/p>\n<p>\u2013 Var, dziuocho, patrzoj! \u2013 zawo\u0142a\u0142a nagle, gdy obie szykowa\u0142y si\u0119 do wyjazdu z miasta.<\/p>\n<p>\u2013 Na co?<\/p>\n<p>Trollica wskaza\u0142a jej wisz\u0105cy na wie\u017cy zeppelin\u00f3w pergamin.<\/p>\n<p>\u2013 Arena Gurubashi \u2013 zacz\u0119\u0142a czyta\u0107. \u2013 Wojowniku, sprawd\u017a swe umiej\u0119tno\u015bci i wygraj! Dwuosobowa dru\u017cyna, kt\u00f3ra pokona wszystkich uczestnik\u00f3w oraz tajemniczego czempiona Booty Bay, wygra tysi\u0105c sztuk z\u0142ota!<\/p>\n<p>\u2013 Idymy tam! \u2013 zarz\u0105dzi\u0142a Ashka wplataj\u0105c w wypowied\u017a sw\u00f3j radosny rechot.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>World of Warcraft belongs to Blizzard Ent. (c) All charas are mine aquamarine.cba.pl (c) This is fanfiction.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po zaj\u015bciu w sali balowej pa\u0142acu, Benedictus wyj\u0105tkowo stanowczo zwerbowa\u0142 paladynk\u0119 do dowodzenia grup\u0105 kap\u0142an\u00f3w, maj\u0105cych wspiera\u0107 grup\u0119 uderzeniow\u0105 skierowan\u0105 do Stockade, podziemnego wi\u0119zienia. Operacja zaj\u0119\u0142a ca\u0142y dzie\u0144. Faktycznie jeden z wi\u0119\u017ani\u00f3w uprawia\u0142 skrycie nekromancj\u0119. Zosta\u0142 unieszkodliwiony, ale kosztowa\u0142o to sporo wysi\u0142ku ze strony miejskiej stra\u017cy, pomocy tuzina kap\u0142an\u00f3w i ich uzdrowicielskiej mocy. Na szcz\u0119\u015bcie, wszystko odby\u0142o si\u0119 bez ofiar.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1523,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[11,9],"tags":[33,19,34,20,18],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1091"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1091"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1091\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1519,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1091\/revisions\/1519"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1523"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1091"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1091"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1091"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}