{"id":598,"date":"2013-07-16T22:22:03","date_gmt":"2013-07-16T20:22:03","guid":{"rendered":"http:\/\/aquamarine.cba.pl\/?p=598"},"modified":"2022-10-08T14:42:27","modified_gmt":"2022-10-08T12:42:27","slug":"shadowstep-rozdzial-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/shadowstep-rozdzial-2\/","title":{"rendered":"Shadowstep &#8211; rozdzia\u0142 2"},"content":{"rendered":"<div class=\"opow\">\n<p style=\"text-align: center;\">ROZDZIA\u0141 DRUGI \u2013 BURZE NAD STORMWIND<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u2013 Ten szaleniec twierdzi, \u017ce znalaz\u0142 lekarstwo na Plag\u0119 \u2013 powiedzia\u0142 spokojnie Shok zapadaj\u0105c si\u0119 w obitym sk\u00f3r\u0105 fotelu.<\/p>\n<p>\u2013 Niemo\u017cliwe! \u2013 zawo\u0142a\u0142a g\u0142o\u015bno ze zdziwienia.<\/p>\n<p>\u2013 Tak, tak \u2013 \u0142otr skrzy\u017cowawszy r\u0119ce z ty\u0142u zacz\u0105\u0142 przechadza\u0107 si\u0119 po komnacie w t\u0119 i nazad.<\/p>\n<p>\u2013 Podobno odkry\u0142, jak z nieumar\u0142ego zrobi\u0107 na powr\u00f3t \u017cyw\u0105 istot\u0119, odtworzy\u0107 dawn\u0105 posta\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 To\u017c to b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo dla ca\u0142ego Azeroth!<\/p>\n<p>\u2013 To przekle\u0144stwo! \u2013 Shok opar\u0142 d\u0142onie o st\u00f3\u0142. \u2013 Gildia nigdy tak nie prosperowa\u0142a odk\u0105d nasze szeregi zasilili o wiele skuteczniejsi, nieumarli zab\u00f3jcy. P\u00f3jdziesz dalej z obci\u0119t\u0105 r\u0119k\u0105 czy nog\u0105? Nie. A ja na przyk\u0142ad tak. Nie mo\u017cna dopu\u015bci\u0107 do tego, aby gildyjni nieumarli wr\u00f3cili do \u017cycia \u2013 spojrza\u0142 elfce w oczy. \u2013 Dlatego pytam, czy podejmiesz si\u0119 misji zabicia Yana. Oczywi\u015bcie, z wysok\u0105 nagrod\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Variette zatka\u0142o. Raz, \u017ce Yan by\u0142 jej dobrym kompanem i nie raz pili razem mocne al\u00e9 czy zaci\u0105gali si\u0119 wywarem z trawy s\u0142onecznej. A dwa, je\u017celi powt\u00f3rzone przez Shoka rewelacje s\u0105 prawdziwe, to absolutnie nie mo\u017ce pozwoli\u0107, aby \u00f3w tajemniczy lek na Plag\u0119 znikn\u0105\u0142 z powierzchni ziemi wraz z ko\u015bciami Yana.<\/p>\n<p>\u2013 Ale\u2026 \u2013 zawaha\u0142a si\u0119. \u2013 Je\u015bli on naprawd\u0119 odkry\u0142 to, o czym wspomina\u0142e\u015b, to dla mnie jest to bardzo wa\u017cne!<\/p>\n<p>\u2013 Ale\u017c, kochana Var, zanim go zabijesz mo\u017cesz wydoby\u0107 z niego t\u0119 tajemnic\u0119. Tylko trzymaj to z dala od Gildii \u2013 westchn\u0105\u0142. \u2013 Wiem, \u017ce Yana ci\u0119\u017cko b\u0119dzie zabi\u0107. Wielce mo\u017cliwe nawet, \u017ce nikt nie podo\u0142a temu zadaniu, ale chwytam si\u0119 wszelkich sposob\u00f3w. By\u0107 mo\u017ce komu\u015b si\u0119 uda. By\u0107 mo\u017ce nawet i ja sam wyrusz\u0119 jego \u015bladem i wbij\u0119 mu n\u00f3\u017c w plecy. Kto\u015b musi go jednak powstrzyma\u0107 zanim wcieli w \u017cycie sw\u00f3j plan wskrzeszania trupowatych.<\/p>\n<p>Variette spojrza\u0142a na Ashk\u0119 pytaj\u0105co.<\/p>\n<p>\u2013 Jo, pomoga ci, uoczywista. Sama mom porochunki z Yanem \u2013 doda\u0142a trollica.<\/p>\n<p>\u2013 Pi\u0119\u0107dziesi\u0105t tysi\u0119cy oir, Var! \u2013 doda\u0142 Shok zach\u0119caj\u0105co.<\/p>\n<p>\u2013 Dobrze \u2013 rzek\u0142a po chwili wahania. \u2013 I tak bym go \u015bciga\u0142a, po tym, co mi opowiedzia\u0142e\u015b. Ale jedno zastrze\u017cenie, nie b\u0119d\u0119 go zabija\u0107, przyprowadz\u0119 go \u017cywego do ciebie.<\/p>\n<p>\u2013 Zgoda! \u2013 zab\u00f3jca wyszczerzy\u0142 przegni\u0142e z\u0119by w u\u015bmiechu. \u2013 Id\u017acie tymczasem odpocz\u0105\u0107, kwatery dla was s\u0105 przygotowane.<\/p>\n<p>\u2013 Wyruszymy z rana \u2013 podsumowa\u0142a elfka. \u2013 Powiedz mi jeszcze, gdzie si\u0119 m\u00f3g\u0142 uda\u0107?<\/p>\n<p>\u2013 M\u00f3wi\u0142, \u017ce zmierza pierw ku dawnemu Arathi, szuka\u0107 \u015blad\u00f3w jaki\u015b przepowiedni czy zapisk\u00f3w. Z tego, co wydedukowa\u0142em, zmierza\u0142 do Hammerfall, aby tam z\u0142apa\u0107 lot wyvern\u0105. Ale m\u00f3wi\u0142 te\u017c co\u015b o odwiedzeniu ruin Stromgarde \u2013 obja\u015bni\u0142 w zamy\u015bleniu Shok.<\/p>\n<p>\u2013 Stromgarde? \u2013 zdecydowanie to wszystko by\u0142o bardzo dziwne. Czemu Yan posy\u0142a\u0142 po ni\u0105, a potem nagle znika\u0142 w poszukiwaniu jaki\u015b zagadek. Czy\u017cby chcia\u0142, aby wyruszy\u0142a jego tropem? \u2013 Dobrze, Shoku, rano wyruszymy. Przyda\u0142aby si\u0119 jeszcze jaka\u015b zaliczka, najwy\u017cej dwie\u015bcie oir. Aha, no i klucz do prywatnej komnaty Yana.<\/p>\n<p>\u2013 Ta sprawa jest dla mnie zbyt wa\u017cna, abym sk\u0105pi\u0142 z\u0142ota \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i wypisa\u0142 co\u015b na skrawku pergaminu. \u2013 Zg\u0142o\u015b si\u0119 do naszego skarbnika. A pok\u00f3j Yana jest rozbrojony ze zwyk\u0142ych pu\u0142apek, powinna\u015b sama otworzy\u0107 zamek.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Variette lubi\u0142a siedzib\u0119 Gildii. Mimo nieczystych spraw, jakimi si\u0119 zajmowa\u0142a si\u0119 owa organizacja, jej g\u0142\u00f3wna kwatera by\u0142a niczym daj\u0105ca schronienie grota w g\u00f3rach. Zawsze by\u0142o tu cicho i spokojnie, a g\u00f3rskie powietrze by\u0142o rze\u015bkie i czyste. Niewielu wiedzia\u0142o o istnieniu tej ukrytej dolinki i wyj\u0105tkowo ci\u0119\u017cko by\u0142o odnale\u017a\u0107 prowadz\u0105cy ku niej szlak. Wiele lat temu elfka znalaz\u0142a tu upragnione schronienie przed przesz\u0142o\u015bci\u0105. Gdy do\u0142\u0105czy\u0142a do Gildii, mistrz Yan w jaki\u015b spos\u00f3b wyczu\u0142, \u017ce Variette nie jest z gruntu z\u0142a i nie potrafi zabija\u0107 z zimn\u0105 krwi\u0105, wi\u0119c nie posy\u0142a\u0142 jej do brudnych zada\u0144. Zajmowa\u0142a si\u0119 szkoleniem adept\u00f3w w walce na miecze i kije oraz wyszukiwaniem zaginionych skarb\u00f3w. Przez wszystkie lata pobytu w Gildii, znalaz\u0142a kilka unikat\u00f3w. Mi\u0119dzy innymi druidzkie zbroje z Wyj\u0105cych Jaski\u0144 na Barrens oraz bogato zdobione, magiczne miecze, kt\u00f3re odzyska\u0142a z gniazda ludzio\u015bwi\u0144 w G\u0142\u0119biach Razorfen. Ogromne ilo\u015bci szlachetnych kruszc\u00f3w tak\u017ce zasili\u0142y gildyjny skarbiec, wi\u0119c Yan nie mia\u0142 na co narzeka\u0107. Przez bardzo d\u0142ugi czas Variette \u017cy\u0142a tu spokojnie, pe\u0142na nadziei na nowe \u017cycie. T\u0119sknot\u0119 za domem zamkn\u0119\u0142a g\u0142\u0119boko w sercu i trzyma\u0142a si\u0119 z daleka od las\u00f3w Evesong.<\/p>\n<p>Wszystko trwa\u0142o jednak do czasu. Kilka miesi\u0119cy temu niepokoj\u0105ce wizje powr\u00f3ci\u0142y. Te same obrazy, kt\u00f3re pojawi\u0142y si\u0119 w jej g\u0142owie podczas ucieczki z Silvermoon, zacz\u0119\u0142y na nowo pojawia\u0107 si\u0119 w jej snach. Od tego momentu Variette nie mog\u0142a usiedzie\u0107 na miejscu i postanowi\u0142a chocia\u017c po\u0142owicznie wr\u00f3ci\u0107 do dawnego \u017cycia. Zamkn\u0119\u0142a oczy i w jej my\u015blach od razu pojawi\u0142 si\u0119 tajemniczy ch\u00f3r \u015bpiewnych g\u0142os\u00f3w. Panicznie podnios\u0142a powieki.<\/p>\n<p>\u201eKim ja jestem?\u201d \u2013 wyrwa\u0142o si\u0119 jej my\u015blom.<\/p>\n<p>\u2013 Nie zamortwioj si\u0119 tam, dzioucho \u2013 rzuci\u0142a Ashka z ciemno\u015bci ich wsp\u00f3lnej kwatery.<\/p>\n<p>W Gildii niewielu cz\u0142onk\u00f3w mia\u0142o swoje osobiste pokoje, ze wzgl\u0119du na mobilny charakter ich pracy. Zawsze jednak by\u0142o mn\u00f3stwo wolnych komnat, aby ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 wypoczywa\u0107 przed i po podr\u00f3\u017cy. By\u0142y te\u017c one doskonale wyposa\u017cone, aby zab\u00f3jcy byli w formie podczas swoich misji.<\/p>\n<p>\u2013 Mojo szama\u0144sko intuicyjo m\u00f3wia mi, \u017ce po\u015bcig za Yanem rozwion\u017ce te twoje wontpliwo\u015bci<\/p>\n<p>\u2013 doko\u0144czy\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Od kiedy ty masz szama\u0144sk\u0105 intuicj\u0119?<\/p>\n<p>\u2013 Uod zawszy. Moi rodzice som szamany. Ja \u017cech z mi\u0142o\u015bci do stworzy\u0144 \u0142owcom zosto\u0142a \u2013 obja- \u015bni\u0142a trollica.<\/p>\n<p>\u2013 Oby twoja intuicja si\u0119 nie myli\u0142a. Spr\u00f3bujmy usn\u0105\u0107, jutro podr\u00f3\u017c przed nami.<\/p>\n<p>Zasn\u0119\u0142a. Ale jej sny zn\u00f3w wype\u0142ni\u0142y wizje. Widzia\u0142a \u015bwietliste istoty i \u015bwiat sk\u0105pany w blasku. Ku jej zdziwieniu, gdy umys\u0142 spa\u0142, pod\u015bwiadomo\u015b\u0107 elfki czu\u0142a niesamowit\u0105 rado\u015b\u0107 z pobytu w tym tajemniczym miejscu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia dosta\u0142y si\u0119 do prywatnych kwater Yana.<\/p>\n<p>\u2013 Wido\u0107, \u017ce w po\u015bpiechu pokoju nie uopuszczo\u0142 \u2013 podsumowa\u0142a Ashka profesjonalnym tonem tropiciela.<\/p>\n<p>\u2013 To czemu po mnie posy\u0142a\u0142? \u2013 zamy\u015bli\u0142a si\u0119 Variette i spojrza\u0142a na trollic\u0119. \u2013 Gdyby wezwa\u0142 mnie, potem co\u015b si\u0119 sta\u0142o i musia\u0142 opu\u015bci\u0107 Ravenhold szybko \u2013 machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105 w ge\u015bcie zamy\u015blenia. \u2013 To z pewno\u015bci\u0105 by\u0142o by wida\u0107, \u017ce si\u0119 spieszy\u0142. Ale wed\u0142ug mnie wygl\u0105da to tak, jakby chcia\u0142, abym ruszy\u0142a za nim.<\/p>\n<p>\u2013 Mo\u017cliwe\u017c.<\/p>\n<p>Elfka przerzuca\u0142a papiery na biurku Yana.<\/p>\n<p>\u2013 A to co? \u2013 na jednym z pergamin\u00f3w narysowana by\u0142a pozbawiona n\u00f3g i twarzy sylwetka z dwu- nastoma skrzyd\u0142ami.<\/p>\n<p>\u2013 Wyglonda jak \u0142uzdrowiciel dusz \u2013 rzek\u0142a trollica patrz\u0105c na rycin\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Kiedy\u015b badali\u015bmy to w zakonie, ca\u0142e wieki temu. Ale nigdy nie potwierdzili\u015bmy istnienia tych duch\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 M\u00f3j water godo\u0142, \u017ce po \u015bmirci czasym te duchy nas wskrzeszajom. Godo\u0142, \u017ce kiedy\u015b by\u0142 w transie i jego duch cia\u0142o opu\u015bcio\u0142, b\u0142onka\u0142 siem i nie m\u00f3g\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do cia\u0142o, ale nagle trofi\u0142 na \u0142uzdrowiciela dusz i uon pomog\u0142 mu wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n<p>Variette zmru\u017cy\u0142a oczy.<\/p>\n<p>\u2013 Znam takie pot\u0119\u017cne zakl\u0119cie palady\u0144skie, kt\u00f3re wskrzesza zmar\u0142ych. Jest bardzo trudne, dlatego ma\u0142o kto potrafi je rzuci\u0107, ale widzia\u0142am, \u017ce jak kto\u015b go u\u017cywa, to podobna istota si\u0119 pojawia. Tylko przez chwil\u0119 wida\u0107 \u015bwietlist\u0105 sylwetk\u0119 \u2013 przygryz\u0142a paznokie\u0107. \u2013 Na pocz\u0105tku my\u015bla\u0142am, \u017ce mam zwidy, ale one tam by\u0142y \u2013 doda\u0142a kontempluj\u0105c rysunek. Nagle jej oczy rozszerzy\u0142y si\u0119 ze zdumienia.<\/p>\n<p>\u2013 \u201eVariette mo\u017ce by\u0107 kluczem. Paladyni Srebrnej Pi\u0119\u015bci, ko\u015bci\u00f3\u0142 Strom. Plemi\u0119 Zandalar. Magowie<\/p>\n<p>Shen\u2019dralar.\u201d \u2013 przeczyta\u0142a. \u2013 Czemu ja niby?!<\/p>\n<p>\u2013 To\u017c ty mosz jake\u015b moce potyn\u017cne przeca \u2013 rzek\u0142a Ashka z nut\u0105 oczywisto\u015bci w g\u0142osie.<\/p>\n<p>\u2013 No ni mom \u2013 zdenerwowa\u0142a si\u0119 elfka, po czym usiad\u0142a w fotelu przy biurku Yana i wpatrzy\u0142a si\u0119 w zadumie w okno. Teraz dopiero skojarzy\u0142a fakty. Yan zawsze obchodzi\u0142 si\u0119 z ni\u0105 jak z jajkiem, a samo przyj\u0119cie jej do Gildii r\u00f3wnie\u017c by\u0142o kontrowersyjne. Yan wyj\u0105tkowo elokwentnie przekonywa\u0142 w\u00f3wczas pozosta\u0142ych, wysoko postawionych cz\u0142onk\u00f3w, aby przyj\u0119to Variette. Zdecydowanie by\u0142o w tym co\u015b dziwnego. \u2013 Ruszajmy za nim jak najszybciej \u2013 zarz\u0105dzi\u0142a, a Ashka przytakn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zaopatrzy\u0142y si\u0119 w wszelkiego rodzaju prowiant i wyruszy\u0142y do Arathi. Trollica pewnie prowadzi\u0142a je ma\u0142o ucz\u0119szczan\u0105 tras\u0105, wiod\u0105c\u0105 przez polany za murami twierdzy Durnholde na wsch\u00f3d. Gdy min\u0119\u0142y ponur\u0105 warowni\u0119, ich oczom ukaza\u0142 si\u0119 zas\u0142aniany przez wysokie \u015bwierki mur. Przez wieki ta monumentalna budowla, z kt\u00f3rej szczyt\u00f3w mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107 obszary odleg\u0142e o wiele mil, broni\u0142a kr\u00f3lestwa Arathi przed trollami Amani oraz Plag\u0105. Obecnie, wiele kamiennych blok\u00f3w wypad\u0142o lub by\u0142o uszkodzonych. Nikt nie pilnowa\u0142 majestatycznych blank\u00f3w, a po kr\u00f3lestwie Arathi pozosta\u0142y tylko wspomnienia. Ashka oznajmi\u0142a, \u017ce zna przej\u015bcie w tym murze, zwanym murem Toradina, kt\u00f3re pozwoli im unikn\u0105\u0107 g\u0142\u00f3wnego traktu znajduj\u0105cego si\u0119 bardziej na po\u0142udnie. Istotnie, we wskazanym przez ni\u0105 miejscu ogromne kamienne bloki rozpad\u0142y si\u0119 pod wp\u0142ywem czasu, tworz\u0105c wyrw\u0119 na tyle du\u017c\u0105, \u017ce mo\u017cna by\u0142o si\u0119 przeprawi\u0107 na drug\u0105 stron\u0119.<\/p>\n<p>Wojowniczki wkroczy\u0142y do kr\u00f3lestwa Arathi. Variette zapami\u0119ta\u0142a t\u0119 krain\u0119 z dawnych czas\u00f3w jej \u015bwietno\u015bci. Kiedy\u015b wydawa\u0142o jej si\u0119, \u017ce trawa jest tu barwy jeszcze soczystszej zieleni, a g\u00f3ruj\u0105ca nad \u0142agodnymi wzg\u00f3rzami twierdza Strom sprawia\u0142a wra\u017cenie wiecznej. Mocarne kr\u00f3lestwo rozpad\u0142o si\u0119, a zamek by\u0142 w ruinie, jednak morze traw dalej falowa\u0142o malowniczo na wietrze. Widok ten wyzwoli\u0142 w jej sercu kolejn\u0105 fal\u0119 melancholii i t\u0119sknoty za Silvermoon i dawnymi czasami. W\u015br\u00f3d \u0142\u0105k ros\u0142o mn\u00f3stwo zi\u00f3\u0142, kt\u00f3rymi uzupe\u0142ni\u0142y swoje zapasy, a Ashka upolowa\u0142a kilka saren, kt\u00f3re upiek\u0142y nad ogniem i zabra\u0142y na drog\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 My\u015blisz, \u017ceby uda\u0107 si\u0119 do ruin Strom? \u2013 spyta\u0142a Var. \u2013 Mia\u0142 tam szuka\u0107 jaki\u015b przepowiedni, ale pewnie ju\u017c dawno opu\u015bci\u0142 to miejsce.<\/p>\n<p>\u2013 Lepiej dupnijmy od razu do Hammerfall \u2013 odpar\u0142a trollica. \u2013 Musimy nadrobi\u0107 dystans.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pogna\u0142y wi\u0119c dalej na wsch\u00f3d wzd\u0142u\u017c wzg\u00f3rz oddzielaj\u0105cych Arathi od ziem krasnolud\u00f3w z Aerie. Omin\u0119\u0142y z daleka ma\u0142a wiosk\u0119 ludzi i dotar\u0142y do orczej osady zwanej Hammerfall. Ashka rozm\u00f3wi\u0142a si\u0119 z oddzia\u0142em trollskich szaman\u00f3w, kt\u00f3rzy tam stacjonowali, po czym uda\u0142y si\u0119 na poszukiwania \u015blad\u00f3w po Yanie. Jedynej informacji udzieli\u0142 im taure\u0144ski sprzedawca ser\u00f3w. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Yan przemkn\u0105\u0142 si\u0119 przez miasteczko na tyle bezszelestnie, \u017ce nikt, poza owym sprzedawc\u0105, u kt\u00f3rego nieumar\u0142y uzupe\u0142nia\u0142 zapasy, nie zauwa\u017cy\u0142 jego obecno\u015bci. Tauren wysy\u0142a\u0142 w tym czasie ma\u0142\u0105 karawan\u0119 z towarem, kt\u00f3ra mia\u0142a uda\u0107 si\u0119 na po\u0142udnie i Yan do\u0142\u0105czy\u0142 do niej.<\/p>\n<p>\u2013 Na pewno pojecho\u0142 do Wetlands \u2013 podsumowa\u0142a Ashka ich odkrycie. \u2013 A i mo\u017ce i daleij. Dupnim tam i zobaczym. W tym landzie jest ma\u0142o miejsc, kaj mo\u017cna si\u0119 zatrzymo\u0107 lub jod\u0142o uzupe\u0142ni\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Ashka \u2013 Variette prawie krzykn\u0119\u0142a. \u2013 To jest mistrz gildii. On tydzie\u0144 w dziczy przetrwa uzbrojony tylko w otwieracz do butelek!<\/p>\n<p>\u2013 Ty\u017c prowdo! Ale z moimi \u0142umiej\u0119tno\u015bciomi tropiciela domy rade!<\/p>\n<p>\u2013 Wiesz, \u017ce ufam ci bezgranicznie! \u2013 rzek\u0142a dosiadaj\u0105c strusia.<\/p>\n<p>\u2013 Jo, rychtych!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przejecha\u0142y przez bagnista krain\u0119 bez wi\u0119kszych problem\u00f3w, trzymaj\u0105c si\u0119 ledwo widocznego tropu Yana. Gdy dotar\u0142y do jej po\u0142udniowych kra\u0144c\u00f3w pojawi\u0142 si\u0119 jednak dylemat.<\/p>\n<p>\u2013 Dok\u0105d on zmierza? \u2013 gor\u0105czkowa\u0142a si\u0119 elfka wyrzuciwszy r\u0119ce do g\u00f3ry w ge\u015bcie irytacji. \u2013 Przed nami tylko g\u00f3ry Dun Algaz, kt\u00f3re mo\u017cna przeby\u0107 tylko strze\u017conymi przez krasnoludy tunelami. Druga opcja to wynajem statku w porcie Menethil, ale przecie\u017c \u017caden cz\u0142owiek nie wpu\u015bci do swojego miasta nieumar\u0142ego wojaka.<\/p>\n<p>\u2013 Ale na po\u0142udnie jecha\u0107 musio\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Ale jak? \u2013 Variette wpatrzy\u0142a si\u0119 w ich ma\u0142e obozowe ognisko. \u2013 Przez g\u00f3ry raczej nie ma innej drogi. Podobno dalej na zach\u00f3d, pod Grim Batol, mo\u017cna jeszcze spotka\u0107 wojownik\u00f3w ork\u00f3w z klanu Czarnej Ska\u0142y, dalej ska\u017conych demoniczn\u0105 skaz\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 \u017beby Krigszef o tym wiedzio\u0142, no pewno by jakowe\u015b kroki podjo\u0142 \u2013 odpar\u0142a Ashka g\u0142aszcz\u0105c Pimpka. W \u015bwietle ogniska czerwone oczy trollicy wygl\u0105da\u0142y tajemniczo i przera\u017caj\u0105co. \u2013 Ino to ludzio-krasnoludzkie terytorium, niprzyjozne nom. Jo znom pewin szlak. Yan by\u0107 mo\u017ce ty\u017c nim jecho\u0142. Prowodzi przez g\u00f3ry mi\u0119dzy Khaz Modan a Wysuszon\u0105 Czelu\u015bci\u0105, wyjadziem z nich na wsch\u00f3d uod Stormwind, w lasach Elwynn. Jest cienszki i mocno uo tej porze roku za\u015bnie\u017con, ale to i tak szybciej ni\u017c przez stepy Badlands.<\/p>\n<p>\u2013 Jedno tylko \u201eale\u201d. Nie mamy pewno\u015bci, \u017ce jedzie do Stormwind \u2013 zmartwi\u0142a si\u0119 elfka.<\/p>\n<p>\u2013 W jego nototkach by\u0142o cu\u015b o Srebrnej Pi\u0119\u015bci, mojo intuicjo m\u00f3wia mi, \u017ce cu\u015b go tam kieruja.<\/p>\n<p>\u2013 Te\u017c mi si\u0119 tak wydaje. Gut, ty dowodzisz, Ashka! Prowad\u017a!<\/p>\n<p>\u2013 Ino musimy si\u0119 w futra okuta\u0107!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Droga by\u0142a ci\u0119\u017cka. Variette nie znosi\u0142a zimna i cierpia\u0142a bardzo podczas tej przeprawy. Ka\u017cdej nocy stara\u0142a si\u0119 odtaja\u0107 przy ogniu, ale by\u0142o wyj\u0105tkowo zimno. Silny wiatr pot\u0119gowa\u0142 uczucie ch\u0142odu. Przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu brn\u0119\u0142y przez wysokie zaspy, a miotaj\u0105cy p\u0142atkami \u015bniegu wicher o\u015blepia\u0142 je. Ashka jednak zawsze bezb\u0142\u0119dnie wskazywa\u0142a drog\u0119 i po tygodniu ci\u0119\u017ckiej, okupionej odmro\u017ceniami w\u0119dr\u00f3wki zesz\u0142y z wysokich g\u00f3r i aura powoli zacz\u0119\u0142a si\u0119 na powr\u00f3t zmienia\u0107 na wczesnoletni\u0105. Przeby\u0142y pi\u0119tro zaro\u015bni\u0119te przez \u015bwierki, znalaz\u0142y si\u0119 w lasach Elwynn niedaleko jeziora Stonecairn. Za\u0142o\u017cy\u0142y ob\u00f3z w g\u0119stwinie, aby wypocz\u0105\u0107 przed dalsz\u0105 drog\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zm\u0119czona po podr\u00f3\u017cy Variette zdj\u0119\u0142a zbroj\u0119 i uda\u0142a si\u0119 do pobliskiego, zaro\u015bni\u0119tego szuwarem jeziorka, aby przemy\u0107 twarz. Potrzebowa\u0142a mocnego orze\u017awienia, w\u0142o\u017cy\u0142a wi\u0119c ca\u0142\u0105 g\u0142ow\u0119 pod wod\u0119. Po chwili jednak poczu\u0142a, i\u017c nie jest sama w okolicy, wynurzy\u0142a wi\u0119c twarz. Zobaczy\u0142a wtedy cudownego, przesadnie umi\u0119\u015bnionego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie wyszed\u0142 z wody, a jedynym jego okryciem by\u0142 puchaty r\u00f3\u017cowy r\u0119cznik trzymany w talii. Wolnym krokiem zmierza\u0142 na brzeg, gdzie le\u017ca\u0142y jego rzeczy. Mia\u0142 d\u0142ugie ciemne w\u0142osy, kt\u00f3re teraz, mokre, rozszczepi\u0142y si\u0119 na przylegaj\u0105ce do jego obna\u017conego torsu pasemka. Variette zobaczy\u0142a w\u015br\u00f3d jego ekwipunku d\u0142ug\u0105 szat\u0119 i fantazyjnie zdobiony kostur, z czego wywnioskowa\u0142a, \u017ce osobnik jest magiem albo czarnoksi\u0119\u017cnikiem. Po raz kolejny zacz\u0119\u0142a si\u0119 zastanawia\u0107 nad niezwyk\u0142o\u015bci\u0105 zjawiska wyst\u0119powania ogromnych mi\u0119\u015bni u czarodziej\u00f3w i po raz kolejny stwierdzi\u0142a, \u017ce przyczyn\u0105 musz\u0105 by\u0107 zdecydowanie zbyt ci\u0119\u017ckie ksi\u0119gi, kt\u00f3re jako adepci zapewne musieli taszczy\u0107 w t\u0119 i nazad. Przypatrywa\u0142a si\u0119 owemu osobnikowi w jego powolnym pochodzie przez jeziorko i, chocia\u017c nie m\u00f3g\u0142 jej widzie\u0107 schowanej za szuwarem, to mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce paraduje specjalnie dla niej. Jednak kiedy dotar\u0142 ju\u017c do swoich szat zda\u0142a sobie nagle spraw\u0119, \u017ce b\u0119dzie musia\u0142 je za\u0142o\u017cy\u0107 i zdj\u0105\u0107 \u00f3w r\u0119cznik. W tym momencie spanikowa\u0142a, zachwia\u0142a si\u0119 i wpad\u0142a ca\u0142a do wody. Zaalarmowany pluskiem m\u0119\u017cczyzna chwyci\u0142 w obronie za sw\u00f3j kostur. Upuszczaj\u0105c przy tym r\u0119cznik na ziemi\u0119\u2026<\/p>\n<p>\u2013 Nie patrz\u0119, nie patrz\u0119! \u2013 krzykn\u0119\u0142a panicznie zas\u0142aniaj\u0105c oczy d\u0142o\u0144mi.<\/p>\n<p>W cudownej bojowej pozie, mierz\u0105c swoim kosturem w elfk\u0119, m\u0119\u017cczyzna w pierwszej chwili nie zrozumia\u0142, o co chodzi, \u015bwi\u0119cie przekonany o rych\u0142ym ataku ze strony przeciwnika. Dopiero, kiedy obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 ty\u0142em, j\u0119cz\u0105c, z twarz\u0105 ukryt\u0105 w d\u0142oniach, dotar\u0142o do niego, \u017ce co\u015b jest nie tak. Pierw poczerwienia\u0142, ale szybko si\u0119 opanowa\u0142 i zawi\u0105za\u0142 r\u0119cznik w pasie.<\/p>\n<p>\u2013 Widz\u0119 ci\u0119 ca\u0142y czas, elfko! Wyjd\u017a z wody z r\u0119koma w g\u00f3rze! \u2013 powiedzia\u0142 gro\u017anie. \u2013 I \u017cadnych sztuczek!<\/p>\n<p>Variette za\u0142ama\u0142a si\u0119, ale unios\u0142a r\u0119ce i zacz\u0119\u0142a powoli wychodzi\u0107 z jeziorka.<\/p>\n<p>\u2013 Na razie to ty uskuteczniasz sztuczki! Powalaj\u0105ce wroga w jednej sekundzie\u2026 \u2013 obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 minimalnie, gotowa w ka\u017cdej chwili zn\u00f3w si\u0119 odwr\u00f3ci\u0107, je\u015bli by\u0142 nagi. Wysz\u0142a na brzeg i stan\u0119\u0142a przed nim. \u2013 I co teraz?<\/p>\n<p>\u2013 Teraz si\u0119 ubior\u0119 \u2013 powiedzia\u0142 z nut\u0105 oczywisto\u015bci w g\u0142osie.<\/p>\n<p>\u2013 Ciekawe\u2026<\/p>\n<p>\u2013 A ty masz sta\u0107 i \u017cadnych numer\u00f3w! Jeden tw\u00f3j ruch i u\u017cyj\u0119 kl\u0105twy s\u0142abo\u015bci!<\/p>\n<p>\u201eA wi\u0119c czarnoksi\u0119\u017cnik\u2026\u201d \u2013 my\u015bli Variette zmrozi\u0142y si\u0119 na sam\u0105 my\u015bl, \u017ce kto\u015b mo\u017ce praktykowa\u0107 magi\u0119 demon\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 Mam si\u0119 przygl\u0105da\u0107? \u2013 wypali\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Je\u015bli chcesz \u2013 odpar\u0142 dumnie.<\/p>\n<p>Jednak nie mia\u0142a zamiaru. Zas\u0142oni\u0142a oczy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nuc\u0105c pod nosem pie\u015bni plemienne wychwalaj\u0105ce ziele, trollica Ashka poprawi\u0142a wisz\u0105ce nad ogniskiem pieczyste. By\u0142a sama w obozie. Czeka\u0142a na powr\u00f3t kole\u017canki, a swojego wiernego zwierzaka Pimpka wypu\u015bci\u0142a na polowanie do lasu. Co prawda ba\u0142a si\u0119, \u017ce kto\u015b zaciuka jej nieumar\u0142ego wilka, jednak wierzy\u0142a w jego umiej\u0119tno\u015bci skradania si\u0119. Poza tym, znajdowa\u0142y si\u0119 z dala od osad ludzkich, w g\u0142\u0119bokim lesie, wi\u0119c rzecz\u0105 prawie niemo\u017cliw\u0105 by\u0142o spotkanie tu kogo\u015b. Nieprawda\u017c?<\/p>\n<p>Nagle krzaki zaszele\u015bci\u0142y. Trollica obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 i zobaczy\u0142a niecodzienny obrazek. Oto jej przyjaci\u00f3\u0142ka, ociekaj\u0105ca wod\u0105, wysz\u0142a na polan\u0119 z uniesionymi w g\u00f3r\u0119 r\u0119koma i min\u0105 wyra\u017anego zdegustowania. Za ni\u0105 za\u015b szed\u0142 wysoki, d\u0142ugow\u0142osy m\u0119\u017cczyzna trzymaj\u0105cy szpic kostura przy jej plecach. Ashka wsta\u0142a wolno z ziemi.<\/p>\n<p>\u2013 Widza, \u017ce\u015b nowego chopa juza\u015b poderwo\u0142o \u2013 rzek\u0142a rado\u015bnie.<\/p>\n<p>\u2013 Bardzo \u015bmieszne, Ashka \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a Variette. \u2013 Doprawdy.<\/p>\n<p>\u2013 Jake\u015b ty si\u0119 dzioucha podej\u015b\u0107 do\u0142o? \u2013 zdecydowanie bawi\u0142o to trollic\u0119 i powstrzymywa\u0142a si\u0119, \u017ceby nie roze\u015bmia\u0107 si\u0119 g\u0142o\u015bno.<\/p>\n<p>\u2013 Wyobra\u017a sobie, \u017ce ma pod szat\u0105 schowan\u0105 bro\u0144.<\/p>\n<p>\u2013 Przesta\u0144cie ju\u017c gaworzy\u0107! \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 nagle osobnik. \u2013 Nie wiem, co wasze barbarzy\u0144skie towarzystwo robi a\u017c w Lasach Elwynn, ale jest to wielce podejrzane!<\/p>\n<p>\u2013 Noo, chopie! \u2013 trolica opar\u0142a d\u0142o\u0144 na swoich obfitych biodrach. \u2013 Jo \u017cech jest pierwszo \u0142owczynia po\u015brod moje plemie! Za\u015b ty mie uod barbarzy\u0144cow nie wyzywoj! Tako jako ja cie, chopie, nie wyzywom!<\/p>\n<p>\u2013 Gada\u0107, czego tu szukacie?<\/p>\n<p>Variette wpatrzy\u0142a si\u0119 w oczy Ashki i mi\u0119dzy wojowniczkami przep\u0142yn\u0119\u0142a ni\u0107 porozumienia. Cz\u0142owiek na pewno tego nie zauwa\u017cy\u0142. Wiele lat wcze\u015bniej nauczy\u0142y si\u0119 porozumiewa\u0107 bez \u017cadnego gestu czy chocia\u017cby mrugni\u0119cia okiem.<\/p>\n<p>\u2013 Jako Ashka powiedzia\u0142a \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 Variette. \u2013 Podrywamy ludzi i nocne elfy. Przycisn\u0105\u0142 kostur mocniej do jej plec\u00f3w, a\u017c si\u0119 zachwia\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Ty mnie tu nie ko\u0142uj, elfko! \u2013 warkn\u0105\u0142. \u2013 M\u00f3w, czego tu szukacie! Zaleg\u0142a cisza.<\/p>\n<p>\u2013 No? \u2013 dopytywa\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzna.<\/p>\n<p>\u2013 Wrau! \u2013 nagle zza krzak\u00f3w wyskoczy\u0142 na niego Pimpek. Powali\u0142 napastnika i przybi\u0142 \u0142apami do gruntu.<\/p>\n<p>Elfka powoli obr\u00f3ci\u0142a si\u0119. Obrazek wygl\u0105da\u0142 na cokolwiek komiczny \u2013 oto wielki nieumar\u0142y wilk sta\u0142 ca\u0142ym swym ci\u0119\u017carem na le\u017c\u0105cym na ziemi cz\u0142owieku i dysza\u0142 nad nim.<\/p>\n<p>\u2013 Czym ty karmisz tego psa?! \u2013 zawo\u0142a\u0142 panicznie pr\u00f3buj\u0105c odwr\u00f3ci\u0107 twarz od wilczego oddechu. Podesz\u0142y bli\u017cej.<\/p>\n<p>\u2013 Bydziesz fiko\u0142, synek? \u2013 spyta\u0142a gro\u017anie Ashka.<\/p>\n<p>\u2013 Nie byde! Tylko zabierz go ze mnie, b\u0142agam! \u2013 j\u0119kn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po tej niecodziennej akcji, obie strony zadecydowa\u0142y o zawieszeniu broni, chocia\u017c ani on nie ufa\u0142 wojowniczkom, ani one jemu. Naradzi\u0142y si\u0119 jednak, \u017ce lepiej b\u0119dzie mie\u0107 cz\u0142owieka na oku, ni\u017c pozwoli\u0107 mu zakra\u015b\u0107 si\u0119 do nich podczas snu. Zaprosi\u0142y go wi\u0119c do wsp\u00f3lnej kolacji. Ca\u0142a tr\u00f3jka siedzia\u0142a przy ogniu i zajada\u0142a si\u0119 pieczonym jeleniem, kt\u00f3rego Ashka upolowa\u0142a kilka godzin wcze\u015bniej. Nagle Pimpek pod- szed\u0142 do m\u0119\u017cczyzny, usiad\u0142 i po\u0142o\u017cy\u0142 \u0142eb na jego kolanie. Wpatrzy\u0142 si\u0119 w niego b\u0142agalnym psim wzrokiem.<\/p>\n<p>\u2013 Czego to chce ode mnie?! \u2013 spanikowa\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Widocznie ci\u0119 polubi\u0142 \u2013 odpar\u0142a eflka prychaj\u0105c \u015bmiechem. M\u0119\u017cczyzna stara\u0142 si\u0119 odsun\u0105\u0107 od zwierz\u0119cia mo\u017cliwie najdalej, ale nie da\u0142o si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Sempi\u0107 przyszod\u0142 \u2013 wyja\u015bni\u0142a Ashka. \u2013 Ale widza, \u017ce cie, chopie, rychtych polubio\u0142. Doj mu ko\u015b\u0107 jak ju\u017c pojejsz!<\/p>\n<p>Przera\u017cony m\u0119\u017cczyzna szybko obgryz\u0142 resztki ud\u017aca i da\u0142 wilkowi ko\u015b\u0107. Ten, uradowany chwyci\u0142 j\u0105 i pobieg\u0142 obgryza\u0107 na drug\u0105 stron\u0119 ogniska.<\/p>\n<p>\u2013 To powidz nom, chopie, kaj ty dupasz? \u2013 Ashka by\u0142a bardzo pokojowo nastawion\u0105 trollic\u0105 i zawsze stara\u0142a si\u0119 porozumie\u0107 z innymi rasami.<\/p>\n<p>\u2013 Co robi\u0119?<\/p>\n<p>\u2013 Dok\u0105d zmierzasz \u2013 przet\u0142umaczy\u0142a elfka.<\/p>\n<p>\u2013 Lepiej przyznajcie si\u0119, \u017ce planujecie jakie\u015b bandyckie eskapady! To nie jest normalne, \u017ce takie\u2026 \u2013 zawaha\u0142 si\u0119 mierz\u0105c Variette od g\u00f3ry do do\u0142u. \u2013 Istoty, jak wy zapuszczaj\u0105 si\u0119 prawie pod Stormwind! \u2013 odpar\u0142 buntowniczo.<\/p>\n<p>\u2013 My, chopie, \u017ce\u015bmy pokojowe dziouchy. Zawsze yno w spokoju interesie dzio\u0142omy. By\u015b lepiej pej- dzio\u0142 jak mosz na imie!<\/p>\n<p>\u2013 Rouse Steiner Rosewhisper \u2013 rzek\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Sztyjner! Przydnie imie!<\/p>\n<p>\u2013 Steiner! \u2013 poprawi\u0142 trollic\u0119 z oburzeniem. \u2013 A teraz s\u0142ucham was! Kim jeste\u015bcie i co tu robicie?<\/p>\n<p>\u2013 Variette Heavenfire.<\/p>\n<p>\u2013 I Ashka z plemienia Mrocznej W\u0142\u00f3czni \u2013 sk\u0142oni\u0142a g\u0142ow\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 I co tu robicie?<\/p>\n<p>Variette mia\u0142a go do\u015b\u0107. Nie mia\u0142a zamiaru zdradza\u0107 swojej wyprawy przypadkowym osobom.<\/p>\n<p>\u2013 Misja dyplomatyczna do Stormwind \u2013 powiedzia\u0142a kr\u00f3tko.<\/p>\n<p>\u2013 No to ju\u017c jest wyj\u0105tkowo podejrzane! Elfka i trollica z misj\u0105 w\u015br\u00f3d ludzi!<\/p>\n<p>\u2013 To jest \u015bci\u015ble tajne, nie wyci\u0105gniesz ze mnie informacji \u2013 doda\u0142a sucho Var.<\/p>\n<p>\u2013 Jak chceta jeszcze dyskutowo\u0107, go\u0142ombyczki, to dyskutujta. Ja dupam w kime \u2013 odpar\u0142a trollica i odesz\u0142a ku swojemu pos\u0142aniu.<\/p>\n<p>Variette i Rouse spojrzeli na siebie jeszcze ze z\u0142o\u015bci\u0105, po czym udali si\u0119 na przeciwleg\u0142e kra\u0144ce ogniska, aby po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 spa\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Obudzi\u0142o j\u0105 szuranie i bardzo cichy odg\u0142os krok\u00f3w. Normalny cz\u0142owiek by tego nie us\u0142ysza\u0142, ale d\u0142ugie elfie uszy by\u0142y bardzo czujne. Otworzy\u0142a oczy i zobaczy\u0142a twarz ich nowego \u201eprzyjaciela\u201d nad sob\u0105. By\u0142o ciemno, ognisko wypali\u0142o si\u0119 ju\u017c dawno, nie pozostawiaj\u0105c nawet czerwono \u017carz\u0105cych si\u0119 w\u0119gli. Jednak ona dobrze widzia\u0142a jego jasne, b\u0142yszcz\u0105ce w \u015bwietle ksi\u0119\u017cyca oczy i ciemne rozpuszczone w\u0142osy.<\/p>\n<p>\u2013 Trzymam sztylet przy twoim brzuchu, synek \u2013 wyszepta\u0142a z ledwo s\u0142yszalnym sykiem. \u2013 Wi\u0119c nie pr\u00f3buj niczego!<\/p>\n<p>\u2013 Nie b\u0105d\u017a niem\u0105dra, z\u0142o\u015bliwa elfko! \u2013 odpar\u0142. \u2013 Kto\u015b lub co\u015b si\u0119 podkrada do obozu.<\/p>\n<p>Variette unios\u0142a si\u0119 lekko i wygrzeba\u0142a bezszelestnie spod koca. W tym samym momencie, niczym zjawa, wynurzy\u0142a si\u0119 obok nich posta\u0107 Ashki.<\/p>\n<p>\u2013 Sztyjner, mo recht \u2013 szepn\u0119\u0142a. \u2013 Ida zostowi\u0107 klapiczki, a wy zobaczta co si tam dzieja \u2013 to powie- dziawszy \u0142owczyni znikn\u0119\u0142a w mrokach lasu.<\/p>\n<p>Odszuka\u0142a swoje miecze pod kocem i przypasa\u0142a po cichu. Skin\u0105wszy sobie z Rouse g\u0142owami, zacz\u0119li si\u0119 podkrada\u0107 pod rosn\u0105ce na obrze\u017cu obozu krzaki. Elfka czu\u0142a jak\u0105\u015b z\u0142owieszcz\u0105 aur\u0119, zdecydowanie co\u015b z\u0142ego czai\u0142o si\u0119 w ciemno\u015bciach.<\/p>\n<p>\u2013 Doczo\u0142gali si\u0119 do krzaku g\u0142ogu i zacz\u0119li nas\u0142uchiwa\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Au \u2013 rozleg\u0142 si\u0119 nagle jego cichy g\u0142os.<\/p>\n<p>\u2013 Co ty robisz, cz\u0142owieku? \u2013 zbeszta\u0142a go. \u2013 Staram si\u0119 tu s\u0142ucha\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Zaczepi\u0142em si\u0119 o kolec \u2013 staraj\u0105c si\u0119 nie czyni\u0107 ha\u0142asu, wypl\u0105ta\u0142 swoje w\u0142osy z ga\u0142\u0119zi krzewu.<\/p>\n<p>\u2013 O, lito\u015bci\u2026 Ni\u017cej! \u2013 szepn\u0119\u0142a panicznie i z\u0142apawszy Rouse\u2019a za koszul\u0119 przyci\u0105gn\u0119\u0142a go w d\u00f3\u0142 do \u015bci\u00f3\u0142ki i ku sobie.<\/p>\n<p>Cokolwiek ich \u015bledzi\u0142o, by\u0142o coraz bli\u017cej. Variette i Rouse zamarli le\u017c\u0105c na ziemi. Dziewczyna dalej trzyma\u0142a go za ubi\u00f3r. Ich twarze by\u0142y bardzo blisko. Czu\u0142 jej bardzo spokojny oddech oraz zapach. Zawsze sobie wyobra\u017ca\u0142, \u017ce elfki musz\u0105 pachnie\u0107 lasem tak jak driady, c\u00f3rki Cenariusa. Wok\u00f3\u0142 Variette jednak unosi\u0142a si\u0119 delikatna wo\u0144 trawy s\u0142onecznej i r\u00f3\u017cy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przez my\u015bli przelecia\u0142 jej obraz nagiego Rousa ociekaj\u0105cego wod\u0105 i gor\u0105cy dreszcz przebieg\u0142 po ciele elfki, ale zaraz si\u0119 opanowa\u0142a i przypomnia\u0142a sobie, \u017ce nienawidzi mag\u00f3w cienia.<\/p>\n<p>\u2013 Nie b\u0119dziesz mnie poucza\u0107, czarnoksi\u0119\u017cniku \u2013 powiedzia\u0142a z pogard\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 A ty kim w\u0142a\u015bciwie jeste\u015b, \u017ceby poucza\u0107 mnie? Po ekwipunku s\u0105dz\u0119, \u017ce pod\u0142\u0105 z\u0142odziejk\u0105 lub zab\u00f3jczyni\u0105 \u2013 wcale nie kwapi\u0142 si\u0119, aby cho\u0107 odrobin\u0119 si\u0119 od elfki oddali\u0107, nawet nie przeszkadza\u0142o mu, \u017ce mi\u0119\u0142a jego koszul\u0119 od kilku minut.<\/p>\n<p>Ta uwaga zdenerwowa\u0142a j\u0105 do reszty.<\/p>\n<p>\u2013 Nie tw\u00f3j interes! \u2013 prawie powiedzia\u0142aby to g\u0142o\u015bno, ale nagle wyczu\u0142a wroga. Wroga, kt\u00f3rego nie spodziewa\u0142aby si\u0119 w tych spokojnych lasach. Ca\u0142e stado umarlak\u00f3w. I w\u0142a\u015bnie rzuca\u0142o si\u0119 do ataku. \u2013 Uwa\u017caj! \u2013 wrzasn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Nies\u0142ychanym wysi\u0142kiem z\u0142apa\u0142a cz\u0142owieka i wykona\u0142a niesamowity skok, kt\u00f3ry odrzuci\u0142 ich kilka metr\u00f3w dalej na polan\u0119. Rouse by\u0142 totalnie zdezorientowany i zaskoczony. Bardziej niesamowit\u0105 si\u0142\u0105 elfki ni\u017c atakiem, kt\u00f3rego si\u0119 wszak spodziewa\u0142. Kilkana\u015bcie ghuli wbieg\u0142o na polan\u0119 i rzuci\u0142o si\u0119 na nich. Wygl\u0105da\u0142y na dopiero co o\u017cywione zw\u0142oki. Kawa\u0142ki starych tkanin zwisa\u0142y z ich ramion i n\u00f3g, a rozdziawione paszcze wykrzywia\u0142y si\u0119 w dziwnym grymasie przypominaj\u0105cym udr\u0119k\u0119. Variette b\u0142yskawicznie skoczy\u0142a na r\u00f3wne nogi ustawiaj\u0105c si\u0119 w pozycji bojowej. Dwa stwory od razu rzuci\u0142y si\u0119 na ni\u0105. Skrzy\u017cowa\u0142a swoje kr\u00f3tkie miecze i w szybkim wypadzie rozci\u0119\u0142a jednego ghula na p\u00f3\u0142, po czym wykona\u0142a szybki przewr\u00f3t i podci\u0105wszy nogi drugiego, zag\u0142\u0119bi\u0142a ostrze w jego czaszce, rozcinaj\u0105c przy tym resztki kr\u0119gos\u0142upa. Rouse wykr\u0119ci\u0142 m\u0142ynka swoim kosturem i odgoni\u0142 si\u0119 od trzech stwor\u00f3w. To da\u0142o mu sekund\u0119 konieczn\u0105 na wypowiedzenie zakl\u0119cia. Oszala\u0142e ghule zaj\u0119\u0142y si\u0119 ogniem i spali\u0142y pozostawiaj\u0105c kupk\u0119 dymi\u0105cych ko\u015bci. Rzuciwszy jeszcze kilka ognistych kl\u0105tw i pocisk\u00f3w, wezwa\u0142 swojego zaprzyja\u017anionego chochlika. Variette przeszy\u0142 dreszcz, gdy poczu\u0142a demoniczn\u0105 magi\u0119, ale by\u0142a zbyt zaj\u0119ta walk\u0105, \u017ceby zareagowa\u0107. Zbryzgane czarn\u0105 posok\u0105 miecze rozrywa\u0142y o\u017cywione zw\u0142oki, pozostawiaj\u0105c sterty butwiej\u0105cych ko\u015bci i na wp\u00f3\u0142 roz\u0142o\u017conego mi\u0119sa. Rouse miota\u0142 ognistymi zakl\u0119ciami, kt\u00f3re wzburza\u0142y w powietrzu fontanny iskier. Wrog\u00f3w jednak przybywa\u0142o i, mimo ich bieg\u0142o\u015bci w sztukach walki oraz pomocy demona, mogli zaraz przegra\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Stan\u0119li zdyszani zetkni\u0119ci plecami, po \u015brodku ma\u0142ej armii ghuli. On by\u0142 ju\u017c bardzo zm\u0119czony rzucaniem mn\u00f3stwa czar\u00f3w, a ona walk\u0105 fizyczn\u0105 z potworami. Rozejrzeli si\u0119. Variette oceni\u0142a ich szanse. W odpowiedzi na usta cisn\u0119\u0142y si\u0119 jej r\u00f3\u017cne niecenzuralne s\u0142owa, g\u0142\u00f3wnie w krasnoludzkim i kilka w gobli\u0144skim j\u0119zyku. Nie dzadz\u0105 rady. Zastanawia\u0142a si\u0119, gdzie podziewa si\u0119 Ashka i czy nic si\u0119 trollicy nie sta\u0142o. Domy\u015bla\u0142a si\u0119, \u017ce albo walczy albo znikn\u0119\u0142a w lesie i nie pomo\u017ce im. Wtedy w jej g\u0142owie pojawi\u0142a si\u0119 zn\u00f3w ta my\u015bl. My\u015bl o u\u017cyciu dawno zapomnianej mocy. Us\u0142ysza\u0142a w g\u0142owie ch\u00f3r d\u017awi\u0119cznych g\u0142os\u00f3w, ten sam, kt\u00f3ry co noc rozbrzmiewa\u0142 w jej snach. Jakby chcia\u0142y j\u0105 nak\u0142oni\u0107 do zrobienia tego kroku. Rozwi\u0105zanie ich sytuacji by\u0142o proste jak budowa cepa, wystarczy wypowiedzie\u0107 tylko kilka kr\u00f3tkich s\u0142\u00f3w. Tylko jedno zakl\u0119cie, kt\u00f3re przez tysi\u0105ce lat swojego \u017cycia rzuca\u0142a tyle razy, \u017ce jego brzmienie by\u0142o dla niej czym\u015b tak naturalnym, jak picie wody. Ale nie chcia\u0142a, nie mog\u0142a, ba\u0142a si\u0119. Od tego ucieka\u0142a i obieca\u0142a sobie, \u017ce ju\u017c nigdy nie u\u017cyje tej mocy.<\/p>\n<p>\u201eNie da si\u0119 uciec od przeznaczenia\u201d \u2013 przypomnia\u0142y jej si\u0119 s\u0142owa Sylvanas, kt\u00f3re wypowiedzia\u0142a na ich ostatnim spotkaniu.<\/p>\n<p>\u2013 Musz\u0119\u2026 \u2013 zacz\u0119\u0142a. \u2013 Musz\u0119 co\u015b zrobi\u0107 \u2013 powiedzia\u0142a z nut\u0105 desperacji w g\u0142osie.<\/p>\n<p>\u2013 No, co ty dajesz\u2026 \u2013 krzykn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Nie denerwuj mnie! Po prostu os\u0142aniaj mnie jeszcze przez pi\u0119\u0107 sekund.<\/p>\n<p>\u2013 Co chcesz uczyni\u0107?<\/p>\n<p>\u2013 Po prostu zr\u00f3b to, o co prosz\u0119! \u2013 wrzasn\u0119\u0142a panicznie.<\/p>\n<p>\u2013 Nie krzycz, elfko! \u2013 mia\u0142 jej ju\u017c do\u015b\u0107, ale zaj\u0105\u0142 si\u0119 atakuj\u0105cymi ghulami.<\/p>\n<p>Variette wsun\u0119\u0142a miecze za pas. Skupi\u0142a sw\u0105 moc. Moc, kt\u00f3rej nie u\u017cywa\u0142a od lat. Do dnia dzisiejszego. Wiedzia\u0142a, \u017ce jak raz to uczyni, to nie b\u0119dzie ju\u017c odwrotu, ale nie mog\u0142a umrze\u0107 tu na tej \u015br\u00f3dle\u015bnej \u0142\u0105czce. Polana nagle roz\u015bwietli\u0142a si\u0119 i zdumiony Rouse odepchn\u0105\u0142 ghule i obr\u00f3ci\u0142 si\u0119, \u017ceby zobaczy\u0107, co robi elfka. Ze zdziwieniem spostrzeg\u0142, \u017ce posta\u0107 dziewczyny ca\u0142a l\u015bni, a ona sama unosi si\u0119 lekko nad ziemi\u0105 i z zamkni\u0119tymi powiekami deklamuje zakl\u0119cie. Otworzy\u0142a oczy, \u015bwieci\u0142y si\u0119 tak\u017ce z\u0142ocist\u0105 aur\u0105. Unios\u0142a r\u0119ce nad g\u0142ow\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Ja pierdole, paladynka\u2026 \u2013 mrukn\u0105\u0142 z niedowierzaniem m\u0119\u017cczyzna<\/p>\n<p>\u2013 \u015awi\u0119ta konsekracja! \u2013 zawo\u0142a\u0142a i wbi\u0142a kul\u0119 mocy w ziemi\u0119, a od powsta\u0142ej fali zatrz\u0105s\u0142 si\u0119 las dooko\u0142a.<\/p>\n<p>Czarnoksi\u0119\u017cnik poczu\u0142, \u017ce jego te\u017c przeszywa ta ciep\u0142a energia. \u015awietlisty podmuch dosi\u0119gn\u0105\u0142 wszystkie ghule, kt\u00f3re dos\u0142ownie wypali\u0142y si\u0119 od niego i rozpad\u0142y na proch. Elfk\u0119 za\u015b widocznie zm\u0119czy\u0142o owo zakl\u0119cie, bo szybko przesta\u0142a si\u0119 jarzy\u0107 i opad\u0142a na ziemi\u0119. Ju\u017c mia\u0142 do niej podej\u015b\u0107, ale us\u0142ysza\u0142 dziwne odg\u0142osy. Zaskoczony zobaczy\u0142, \u017ce jego chochlik r\u00f3wnie\u017c pad\u0142 ofiar\u0105 czaru Variette. Demon zal\u015bni\u0142 ca\u0142y, po czym rozp\u0142yn\u0105\u0142 si\u0119 w powietrzu pozostawiaj\u0105c tylko kilka z\u0142otych iskierek, kt\u00f3re szybko znikn\u0119\u0142y.<\/p>\n<p>\u2013 Nie! \u2013 krzykn\u0105\u0142 Rouse. \u2013 M\u00f3j Voltip! Nie! \u2013 podbieg\u0142 do migocz\u0105cych resztek swojego demona i pr\u00f3bowa\u0142 je z\u0142apa\u0107. \u2013 To by\u0142 m\u00f3j przyjaciel! Czemu to zrobi\u0142a\u015b?! \u2013 zawo\u0142a\u0142 rozpaczliwie.<\/p>\n<p>\u2013 To by\u0142 demon! Nie wolno si\u0119 brata\u0107 z demonami \u2013 powiedzia\u0142a zimno podnosz\u0105c si\u0119 zm\u0119cz- nona z ziemi.<\/p>\n<p>\u2013 By\u0142 moim przyjacielem! Od dawna mi s\u0142u\u017cy\u0142, mia\u0142em nad nim pe\u0142n\u0105 kontrol\u0119! \u2013 Rouse wsta\u0142 i zacisn\u0105\u0142 pi\u0119\u015bci.<\/p>\n<p>\u2013 Kontrola nad demonami to iluzja, czarnoksi\u0119\u017cniku! \u2013 nie mog\u0142a zrozumie\u0107, jak mo\u017ce by\u0107 tak \u015blepy. Nawet je\u015bli to by\u0142 tylko ma\u0142y chochlik. \u2013 Mam ci przypomnie\u0107, co si\u0119 sta\u0142o z Azeroth, gdy kto\u015b pr\u00f3bowa\u0142 przyzywa\u0107 demony?<\/p>\n<p>Podszed\u0142 do niej i wpatrzy\u0142 w oczy ze z\u0142o\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 To by\u0142 nieszkodliwy, pomniejszy chochlik! Nigdy nie zrobi\u0142 nic z\u0142ego, a ty go zniszczy\u0142a\u015b! \u2013 zdenerwowany odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i odszed\u0142 do obozu.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, nie chcia\u0142a zabiera\u0107 mu demona, ale wszystko, co nieumar\u0142e albo demoniczne, reagowa\u0142o tak samo w zetkni\u0119ciu z t\u0105 moc\u0105. Nawet przez chwil\u0119 zrobi\u0142o jej si\u0119 \u017cal czarnoksi\u0119\u017cnika.<\/p>\n<p>\u2013 Przepraszam \u2013 rzek\u0142a. \u2013 Je\u015bli ci\u0119 to pocieszy, to on nie znikn\u0105\u0142. Nie jest ju\u017c demonem, jego energia wr\u00f3ci\u0142a do wszech\u015bwiata i nie jest ju\u017c chaotyczna. Nie kierowa\u0142am swojej mocy na niego \u2013 doko\u0144czy\u0142a i zostawi\u0142a m\u0119\u017cczyzn\u0119 samego.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Rouse opu\u015bci\u0142 je nast\u0119pnego dnia. Mimo przeprosin Variette, nie chcia\u0142 si\u0119 pogodzi\u0107 ze znikni\u0119ciem swojego chochlika. Wojowniczki zwin\u0119\u0142y ob\u00f3z i ruszy\u0142y na zach\u00f3d ku Stormwind. Po kilku dniach dotar\u0142y w pobli\u017ce stolicy kr\u00f3lestwa ludzi. Od razu ustali\u0142y, \u017ce nie ma co si\u0119 pcha\u0107 we dwie. Wiadomym by\u0142o, \u017ce trollicy nie wpuszcz\u0105 do miasta na pewno, a i z wej\u015bciem Variette mog\u0105 by\u0107 problemy. Elfka mia\u0142a jednak niespodziewanego asa w r\u0119kawie. Zatrzyma\u0142y si\u0119 w ukrytym w\u015br\u00f3d wzg\u00f3rz domku, kt\u00f3ry nale\u017ca\u0142 do Gildii. Nast\u0119pnego dnia Variette rozpakowa\u0142a ogromny w\u00f3r, kt\u00f3ry nosi\u0142a przy jucznym strusiu. W\u00f3r brz\u0119kn\u0105\u0142 niczym stary garnek, gdy po\u0142o\u017cy\u0142a go na drewnianej pod\u0142odze. Mia\u0142a cich\u0105 nadziej\u0119, \u017ce jej kondycja nie spad\u0142a przez ostatnie lata na tyle, \u017ce nie mog\u0142aby nosi\u0107 zbroi. Pancerz zab\u0142yszcza\u0142 w promieniach letniego S\u0142o\u0144ca, wpadaj\u0105cego przez okno. Owa zbroja mia\u0142a ponad trzy tysi\u0105ce lat. Wykuli j\u0105 najlepsi kowale w Quel\u2019Thalas, a materia\u0142y potrzebne do jej wykucia zbiera\u0142a sama przez prawie dwa lata. Pancerz wykuto ze stopu elementium z adamantytem. Metal mia\u0142 srebrzysty po\u0142ysk, a w miejscach, gdzie wykorzystano wi\u0119cej elementium \u2013 fioletowy. By\u0142a to pe\u0142na zbroja, sk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 z prostego napier\u015bnika, czterop\u0142ytowych naramiennik\u00f3w, takich samych nagolennik\u00f3w oraz pancernych but\u00f3w i d\u0142ugich r\u0119kawic. Od elfickich rycerzy wymagano nie lada zwinno\u015bci, wi\u0119c zbroje wykonywano tak, aby zapewni\u0107 jak najwi\u0119ksz\u0105 p\u0142ynno\u015b\u0107 ruch\u00f3w. Pancerze rodem z Eversong by\u0142y wi\u0119c bardzo wygodne, o ile tylko w\u0142a\u015bciciel dawa\u0142 sobie rad\u0119 z ich ci\u0119\u017carem.<\/p>\n<p>Przez prawie p\u00f3\u0142 godziny mocowa\u0142a si\u0119 z pasami i sprytnie ukrytymi zatrzaskami, po czym stwierdzi\u0142a, \u017ce waga zbroi nie jest a\u017c tak uci\u0105\u017cliwa, cho\u0107 zdecydowanie od niej odwyk\u0142a i plecy jej si\u0119 zgi\u0119\u0142y. Zarzuca\u0142a na ramiona peleryn\u0119, gdy podesz\u0142a Ashka.<\/p>\n<p>\u2013 Mosz pewno\u015b\u0107, \u017ce cie wpuszczo? \u2013 spyta\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Nie b\u0119d\u0105 mieli wyboru, prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c \u2013 odpar\u0142a elfka zapinaj\u0105c brosz\u0119 p\u0142aszcza.<\/p>\n<p>\u2013 Jo nie wnika kim ty dok\u0142adni jesty\u015b u elfow. Jak si dostanisz, to gut. Jak ni, to te\u017c gut. Jo tu poczekom i ekwipunku popilnuja.<\/p>\n<p>\u2013 Nikt nie mo\u017ce wej\u015b\u0107 na te wodospady, je\u015bli nie zna sekretnego przej\u015bcia \u2013 wyja\u015bni\u0142a Variette. \u2013 A tylko<\/p>\n<p>Gildia Zab\u00f3jc\u00f3w je zna, jeste\u015b wi\u0119c tu bezpieczna. Postaram si\u0119 wr\u00f3ci\u0107 za g\u00f3ra dwa dni \u2013 westchn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Mom nadzieja, \u017ce wysznupasz, czego ci trza \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 trollica.<\/p>\n<p>\u2013 To ida \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Variette na\u015bladuj\u0105c gwar\u0119 swojej przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Kryj\u00f3wka zab\u00f3jc\u00f3w znajdowa\u0142a si\u0119 niedaleko Stormwind. Po oko\u0142o godzinie elfka dotar\u0142a do bram miasta. Zebra\u0142a w sobie ca\u0142\u0105 swoj\u0105 palady\u0144sk\u0105 dyscyplin\u0119. Dawno nie poddawa\u0142a si\u0119 tym uczuciom. Musia\u0142a przyzna\u0107 w g\u0142\u0119bi duszy, \u017ce brakowa\u0142o jej bycia dzielnym i prawym rycerzem.<\/p>\n<p>Po cz\u0119\u015bci mia\u0142a u\u0142atwione zadanie, poniewa\u017c jej oczy nie \u015bwieci\u0142y zielon\u0105 magi\u0105 felu, jak u reszty jej rasy. Stwierdzi\u0142a po chwili, zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do ogromnej bramy, \u017ce te oczy mog\u0105 jej pom\u00f3c przekona\u0107 stra\u017cnik\u00f3w, \u017ce jest wysok\u0105 elfk\u0105. Co z tego, \u017ce \u015bwieci\u0142y na z\u0142oto. Jednak wartownicy przy bramie nastawili si\u0119 wrogo, gdy tylko si\u0119 zbli\u017cy\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Nie masz tu wst\u0119pu, elfko! \u2013 rzek\u0142 jeden z nich.<\/p>\n<p>Wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech zanim zacz\u0119\u0142a deklamowa\u0107 wszystkie swoje tytu\u0142y. Cho\u0107 przez ostatnie lata usilnie stara\u0142a si\u0119 o nich zapomnie\u0107, to gdy teraz o nich pomy\u015bla\u0142a, przypomnia\u0142y jej si\u0119 dawne czasy, gdy nosi\u0142a je z wielk\u0105 dum\u0105 i poczuciem obowi\u0105zku.<\/p>\n<p>\u2013 Jestem Variette Alleria Heavenfire, najwy\u017csza kap\u0142anka Silvermoon, drugi dow\u00f3dca Zakonu Rycerzy Srebrnej Pi\u0119\u015bci, zaraz po lordzie Fordingu! \u2013 wyci\u0105gn\u0119\u0142a przed siebie d\u0142o\u0144, aby zobaczyli srebrny sygnet z herbem Zakonu. \u2013 Przybywam z wizyt\u0105 dyplomatyczn\u0105 do arcybiskupa Benedictusa w sprawach ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\n<p>Wojacy zawahali si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Jeste\u015b, pani\u2026 elfk\u0105, nie wolno nam wpuszcza\u0107\u2026<\/p>\n<p>\u2013 S\u0142ysza\u0142e\u015b, \u017ce jest paladynk\u0105! Ze Srebrnej Pi\u0119\u015bci \u2013 powiedzia\u0142 nagle drugi tr\u0105caj\u0105c go w rami\u0119. \u2013 Chcesz si\u0119 przeciwstawi\u0107 ko\u015bcio\u0142owi!?<\/p>\n<p>Jego kolega nie wygl\u0105da\u0142 na przekonanego.<\/p>\n<p>\u2013 Musisz wyjawi\u0107, pani, pow\u00f3d wizyty!<\/p>\n<p>\u2013 Ju\u017c powiedzia\u0142a, musi si\u0119 spotka\u0107 z biskupem! \u2013 zbeszta\u0142 koleg\u0119 wojak. \u2013 Droga wolna, pani! Wybacz nasze wojownicze nastawienie, ale musimy broni\u0107 miasta.<\/p>\n<p>\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, panowie. Niechaj S\u0142o\u0144ce was prowadzi \u2013 powiedzia\u0142a i przekroczy\u0142a bramy stolicy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W Stormwind nie by\u0142a od co najmniej kilkudziesi\u0119ciu lat, ale niewiele si\u0119 tu nie zmieni\u0142o. Jej wzrok pad\u0142 na stoj\u0105ce na bulwarze ogromne pomniki bohater\u00f3w i zatrzyma\u0142 si\u0119 na statule Allerii Windrunner. Chocia\u017c najbardziej przyja\u017ani\u0142a si\u0119 z Sylvanas, poniewa\u017c by\u0142y w podobnym wieku, to z najstarsz\u0105 z si\u00f3str Windrunner zawsze by\u0142a w przyjacielskich stosunkach. Alleria \u2013 zawsze nieco bardziej stanowcza i powa\u017cna, by\u0142a mimo to bardzo mi\u0142\u0105 i ciep\u0142\u0105 osob\u0105, chocia\u017c jej ogromne poczucie odpowiedzialno\u015bci z czasem zmienia\u0142o j\u0105 w surow\u0105 dow\u00f3dczyni\u0119. By\u0142o tak do czasu, gdy podczas drugiej wojny orkowie nie wymordowali wi\u0119kszo\u015bci rodziny si\u00f3str Windrunner. W tym ich rodzic\u00f3w i ukochanego najm\u0142odszego brata. Po tym wydarzeniu Alleria sta\u0142a si\u0119 zimna i niedost\u0119pna.<\/p>\n<p>\u201eCiesz\u0119 si\u0119, \u017ce nie by\u0142o ci\u0119 podczas tej ostatniej inwazji. Wci\u0105\u017c mam nadziej\u0119, \u017ce gdzie\u015b \u017cyjesz szcz\u0119\u015bliwie, moja imienniczko.\u201d Variette westchn\u0119\u0142a i ruszy\u0142a do katedry w centrum miasta.<\/p>\n<p>Uzyskanie audiencji u arcybiskupa by\u0142o du\u017co \u0142atwiejsze ni\u017c wej\u015bcie do miasta. M\u0142ody adept w katedrze prawie si\u0119 rozp\u0142aka\u0142 ze stresu, gdy us\u0142ysza\u0142, kto przed nim stoi. Szybkim krokiem zapro- wadzi\u0142 elfk\u0119 przez d\u0142ugie korytarze do prywatnych kwater duchownych. Zapuka\u0142a do prywatnej komnaty biskupa i wesz\u0142a, gdy us\u0142ysza\u0142a \u201eprosz\u0119\u201d. Benedictus by\u0142 wysokim m\u0119\u017cczyzn\u0105 w \u015brednim wieku. Obj\u0105\u0142 piecz\u0119 nad Ko\u015bcio\u0142em \u015awi\u0119tego \u015awiat\u0142a po jego za\u0142o\u017cycielu Aelonusie, kt\u00f3ry za \u017cycia by\u0142 dobrym przyjacielem Var, Uthera i Tiriona. Benedictus zna\u0142 wszystkie tajemnice Ko\u015bcio\u0142a, nawet t\u0119 o istnieniu w\u015br\u00f3d elf\u00f3w ukrytego zakonu, kt\u00f3rym dowodzi\u0142a Variette.<\/p>\n<p>\u2013 Witaj, Jarlu! \u2013 pozdrowi\u0142a go jego prawdziwym imieniem.<\/p>\n<p>\u2013 Variette, witaj! Ile\u017c to czasu min\u0119\u0142o! \u2013 ucieszy\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzna \u015bciskaj\u0105c jej d\u0142o\u0144. Elfka sk\u0142oni\u0142a g\u0142ow\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Ale\u017c nie musisz tak oficjalnie, jeste\u015bmy poza nasz\u0105 hmm&#8230; prac\u0105 \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i przysun\u0105\u0142 krzes\u0142o do zawalonego pergaminami sto\u0142u. \u2013 Usi\u0105d\u017a, prosz\u0119. Co ci\u0119 sprowadza a\u017c tutaj? Nie mia\u0142a\u015b chyba problem\u00f3w z dostaniem si\u0119 do miasta?<\/p>\n<p>\u2013 Minimalne, ale has\u0142o \u201eRycerze Srebrnej Pi\u0119\u015bci\u201d otwiera wi\u0119kszo\u015b\u0107 drzwi. Wiem, \u017ce wci\u0105\u017c \u017cyje tu ci\u0105gle sporo wysokich elf\u00f3w, wi\u0119c chyba nie wzbudz\u0119 specjalnej agresji \u2013 odpar\u0142a. \u2013 Moje oczy nie \u015bwiec\u0105 na zielono, zatem chyba nikt nie we\u017amie mnie za szpiega. Jak sytuacja w mie\u015bcie?<\/p>\n<p>\u2013 Wiesz \u2013 podrapa\u0142 si\u0119 po g\u0142owie. \u2013 Tutaj od czasu ko\u0144ca najazdu ork\u00f3w \u017cyje si\u0119 do\u015b\u0107 spokojnie. Nawet atak Plagi przeszed\u0142 w miar\u0119 bez echa. A w Silvermoon? Wiem, \u017ce to wszystko fatalnie wygl\u0105da\u0142o. Jak r\u00f3wnie\u017c jestem i by\u0142em przeciwny zerwaniu sojuszu.<\/p>\n<p>\u2013 Wybacz, \u017ce to powiem, ale czuj\u0119, \u017ce m\u00f3j lud zosta\u0142 oszukany przez ludzi. Oczywi\u015bcie nie z twojego kraju, ale tak czy inaczej \u2013 powiedzia\u0142a smutno. \u2013 Wiem, \u017ce Lordaeron wiele wycierpia\u0142 z powodu Plagi, ale my tak\u017ce. Ca\u0142e p\u00f3\u0142nocne kr\u00f3lestwa s\u0105 zniszczone i splugawione. Powinni\u015bmy si\u0119 wszyscy na tym \u015bwiecie trzyma\u0107 razem, czego dobrym przyk\u0142adem by\u0142a bitwa o G\u00f3r\u0119 Hyjal.<\/p>\n<p>\u2013 Wiem, Var. Bolej\u0119, \u017ce my tu na wschodnim kontynencie nie umiemy si\u0119 zjednoczy\u0107 \u2013 spojrza\u0142 ze smutkiem w okno. \u2013 Ale ty czy ja jeste\u015bmy s\u0142ugami \u015awiat\u0142a, inaczej patrzymy na \u015bwiat.<\/p>\n<p>\u2013 Masz racj\u0119 \u2013 westchn\u0119\u0142a elfka. \u2013 Benedictusie \u2013 zacz\u0119\u0142a po chwili. \u2013 Przybywam tu, aby skorzy- sta\u0107 z twej przepastnej biblioteki!<\/p>\n<p>\u2013 Ale\u017c oczywi\u015bcie! Powiedz tylko, co konkretnie ci\u0119 interesuje?<\/p>\n<p>\u2013 Czy pami\u0119tasz mo\u017ce, by\u0142 kiedy\u015b taki lekko nawiedzony pleban? Spisa\u0142 na temat uzdrowicieli dusz gruby tom utrzymany w tonie lekkiego be\u0142kotu. R\u00f3wnie\u017c interesuj\u0105 mnie wszystkie ksi\u0105\u017cki o duchach i innych dziwnych istotach.<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna podrapa\u0142 si\u0119 po g\u0142owie w zamy\u015bleniu, wsta\u0142 i podszed\u0142 do jednego z rega\u0142\u00f3w. Wyj\u0105\u0142 dwa oprawiane w sk\u00f3r\u0119 tomy.<\/p>\n<p>\u2013 Mia\u0142em tu jeszcze kopi\u0119 rzekomo proroczych wizji jakiego\u015b szalonego kap\u0142ana. Nie pami\u0119tam z nich zbyt wiele, ale m\u00f3wi\u0142y co\u015b o zbawieniu, oczyszczeniu Azeroth przez jak\u0105\u015b pot\u0119\u017cn\u0105 istot\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Co? \u2013 zdumia\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Tak, ale kilka dni temu by\u0142 tu mistrz Yan i odkupi\u0142 ode mnie t\u0119 ksi\u0119g\u0119 \u2013 podsumowa\u0142 biskup wr\u0119czaj\u0105c elfce ksi\u0105\u017cki. \u2013 Ofiarowa\u0142 za ni\u0105 niebotyczn\u0105 sum\u0119, a \u017ce dach katedry przecieka i potrzebujemy funduszy \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 g\u0142upio. \u2013 To przysta\u0142em na to.<\/p>\n<p>\u2013 Mistrz Yan\u2026 \u2013 mrukn\u0119\u0142a. \u2013 Czemu mnie to nie dziwi.<\/p>\n<p>Nagle rozleg\u0142o si\u0119 pukanie do drzwi i nie czekaj\u0105c na odpowied\u017a gospodarza, do komnaty wparowa\u0142 wysoki m\u0119\u017cczyzna o twarzy poznaczonej bliznami.<\/p>\n<p>\u2013 Benedictusie! \u2013 zawo\u0142a\u0142 od progu. \u2013 Zaczyna si\u0119 tu dzia\u0107 co\u015b bardzo niepokoj\u0105cego!<\/p>\n<p>Variette wsta\u0142a z krzes\u0142a. Rozpozna\u0142a tego osobnika. Spotka\u0142a go podczas drugiej wojny, gdy jej oddzia\u0142 kap\u0142an\u00f3w pomaga\u0142 broni\u0107 Stormwind. Jednak nigdy nie zostali sobie przedstawieni oficjalnie. Jaina za\u015b p\u00f3\u017aniej opowiedzia\u0142a Variette smutn\u0105 i przedziwn\u0105 histori\u0119 tego cz\u0142owieka.<\/p>\n<p>\u2013 Varianie! \u2013 biskup pochyli\u0142 g\u0142ow\u0119 w ge\u015bcie pozdrowienia. Cz\u0142owiek dopiero zobaczy\u0142 elfk\u0119 i zatrzyma\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Wybacz to nag\u0142e wtargni\u0119cie, ale straszne rzeczy zaczynaj\u0105 si\u0119 dzia\u0107 w mie\u015bcie. Witaj, pani! \u2013 sk\u0142oni\u0142 si\u0119 chocia\u017c by\u0142o wida\u0107, \u017ce robi to niech\u0119tnie.<\/p>\n<p>\u2013 Powinienem przedstawi\u0107 was z ca\u0142\u0105 formaln\u0105 otoczk\u0105, jednak tusz\u0119, i\u017c w obecnej sytuacji nie jest to konieczne \u2013 rzek\u0142 spokojnie Benedictus. \u2013 Varianie, to jest Variette Heavenfire, najwy\u017csza kap\u0142anka Silvermoon, jedna z za\u0142o\u017cycielek Srebrnej Pi\u0119\u015bci! Swego czasu jej kap\u0142ani pomagali nam w bitwie podczas drugiej wojny. Variette, przedstawiam ci jego wysoko\u015b\u0107 Variana Wrynna!<\/p>\n<p>\u2013 Wasza wysoko\u015b\u0107! \u2013 uk\u0142oni\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Najwy\u017csza kap\u0142anko! \u2013 kr\u00f3l ponownie sk\u0142oni\u0142 g\u0142ow\u0119, po czym zacz\u0105\u0142 si\u0119 bacznie przygl\u0105da\u0107 elfce.<\/p>\n<p>\u2013 Nie wygl\u0105dasz, pani, na kap\u0142ank\u0119. Raczej na zbrojnego paladyna \u2013 podziwia\u0142 jej zdobiony pancerz.<\/p>\n<p>\u2013 Owszem, wasza wysoko\u015b\u0107, jednak powiadam ci, i\u017c paladyn to jeno kap\u0142an, kt\u00f3ry przywyk\u0142 do ci\u0119\u017ckiej zbroi \u2013 powiedzia\u0142a patrz\u0105c przenikliwie w oczy kr\u00f3la.<\/p>\n<p>\u2013 Zaskakuje mnie jednak widok Krwawej Elfki, wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce elfy u\u017cywaj\u0105 tylko zwyk\u0142ej magii i nie wierz\u0105 w \u015awiat\u0142o \u2013 dopytywa\u0142 si\u0119 podejrzliwie.<\/p>\n<p>\u2013 W \u015awiat\u0142o mo\u017ce wierzy\u0107 ka\u017cdy, nikogo nie pot\u0119piamy \u2013 wtr\u0105ci\u0142 si\u0119 Benedictus.<\/p>\n<p>\u2013 Zaiste \u2013 przytakn\u0119\u0142a Var. \u2013 Nie jestem Krwaw\u0105 Elfk\u0105. T\u0119 nazw\u0119 nada\u0142 nam nasz ksi\u0105\u017c\u0119 ku czci poleg\u0142ych w ostatniej wojnie. Jednak ja mam si\u0119 nijak do mojego obecnego ludu. Jako, \u017ce jeste\u015b g\u0142ow\u0105 pa\u0144stwa, panie, tusz\u0119, i\u017c mog\u0119 ci pewne rzeczy wyjawi\u0107. Ot\u00f3\u017c, w\u015br\u00f3d nas, elf\u00f3w wiara w \u015awiat\u0142o jest znacznie starsza ni\u017c u ludzi. Co prawda, niewiele ma wsp\u00f3lnego z bogini\u0105 Elune, kt\u00f3r\u0105 czcz\u0105 nasi dalecy krewni z Teldrassil. Jej pocz\u0105tki zagin\u0119\u0142y w mrokach staro\u017cytno\u015bci. Ja sama dopiero od dw\u00f3ch i p\u00f3\u0142 tysi\u0105ca lat przewodnicz\u0119 naszemu ko\u015bcio\u0142owi w Silvermoon, a moja poprzedniczka wyja\u015bnia\u0142a mi, \u017ce jeszcze przed rozpadem protokontynentu powsta\u0142y jej zacz\u0105tki \u2013 wyja\u015bni\u0142a fachowo. \u2013 Prosz\u0119 ci\u0119 jednak, aby\u015b utrzymywa\u0142 to w tajemnicy. Nawet w\u015br\u00f3d elf\u00f3w, tylko ma\u0142a grupa wie o istnieniu tak silnego przywi\u0105zania do \u015awiat\u0142a. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 elfickich kap\u0142an\u00f3w, kt\u00f3ra pomaga\u0142a wam w pierwszej i drugiej wojnie, u\u017cywa\u0142a nieco innych mocy. Chocia\u017c zawsze podpierali\u015bmy to zacz\u0105tkami wiary.<\/p>\n<p>Kr\u00f3l zamy\u015bli\u0142 si\u0119 nad rewelacjami, kt\u00f3re opowiedzia\u0142a mu elfka.<\/p>\n<p>\u2013 Mo\u017cliwe zatem, \u017ce spad\u0142a\u015b nam z nieba, pani. Cho\u0107 na pewno poradziliby\u015bmy sobie z obecnym kryzysem, mam wra\u017cenie, \u017ce mo\u017cesz nam pom\u00f3c \u2013 rzek\u0142 spokojnie kr\u00f3l.<\/p>\n<p>\u2013 Co si\u0119 sta\u0142o, Varianie? \u2013 spyta\u0142 zaniepokojony arcybiskup.<\/p>\n<p>\u2013 Co\u015b si\u0119 dzieje w Stockade \u2013 wyja\u015bni\u0142 m\u0119\u017cczyzna siadaj\u0105c przy stole, Variette r\u00f3wnie\u017c usiad\u0142a, jednak biskup pozosta\u0142 w pozycji stoj\u0105cej, poprawiwszy uprzednio ksi\u0105\u017cki w regale, kt\u00f3re przechyli\u0142y si\u0119, gdy wyj\u0105\u0142 tomy dla elfki. \u2013 Ludzie m\u00f3wi\u0105, \u017ce w nocy po mie\u015bcie w niekt\u00f3rych miejscach kr\u0105\u017c\u0105 jakie\u015b upiorne istoty.<\/p>\n<p>\u2013 Kilka dni drogi st\u0105d, na p\u00f3\u0142noc od Darkshire zaatakowa\u0142a mnie grupa ghuli \u2013 doda\u0142a paladynka.<\/p>\n<p>\u2013 Chyba kto\u015b musia\u0142 u\u017cy\u0107 nekromancji na miejscu. Zreszt\u0105 \u2013 zmru\u017cy\u0142a oczy. \u2013 Wygl\u0105da\u0142y ciut inaczej ni\u017c te pochodz\u0105ce z Plagi. Nie by\u0142y ska\u017cone chorob\u0105. By\u0142y po prostu kup\u0105 chodz\u0105cych ko\u015bci.<\/p>\n<p>Varian wyra\u017anie si\u0119 zmartwi\u0142 s\u0142ysz\u0105c te wie\u015bci.<\/p>\n<p>\u2013 Mam wra\u017cenie, \u017ce to ma jaki\u015b zwi\u0105zek ze Stockade. To jest wi\u0119zienie, w kt\u00f3rym trzymamy wszelkich \u0142otr\u00f3w \u2013 obja\u015bni\u0142. \u2013 Podobno kto\u015b tam nawo\u0142uje do buntu, a w pobli\u017cu loch\u00f3w widziano jakie\u015b dziwne monstra. To musi mie\u0107 ze sob\u0105 zwi\u0105zek.<\/p>\n<p>\u2013 Je\u015bli to o\u017cywieni nieumarli, b\u0119dziemy potrzebowa\u0107 naszych kap\u0142an\u00f3w \u2013 podsumowa\u0142 Benedictus. Variette zamy\u015bli\u0142a si\u0119. Kolejny raz do\u015bcign\u0119\u0142o j\u0105 przeznaczenie. Ci\u0119\u017cko jej si\u0119 by\u0142o pogodzi\u0107<\/p>\n<p>z tym, \u017ce musi wr\u00f3ci\u0107 do bycia paladynem. Jednak wiedzia\u0142a, \u017ce nie ma wyboru. Od czasu incydentu z ghulami czu\u0142a w sobie zn\u00f3w t\u0119 p\u0142on\u0105c\u0105 \u015bwietlist\u0105 si\u0142\u0119. Cz\u0119sto by\u0142o jej gor\u0105co od pulsuj\u0105cej z\u0142otej aury wewn\u0105trz jej cia\u0142a. Mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce gdyby tego nie kontrolowa\u0142a, zacz\u0119\u0142aby \u015bwieci\u0107. Nie wiedzia\u0142a nic o swoim nowym wcieleniu. Nie chcia\u0142a ju\u017c by\u0107 kap\u0142anem. Jednak zn\u00f3w kto\u015b jej potrzebowa\u0142. A nie potrafi\u0142a zostawi\u0107 nikogo bez pomocy. Zw\u0142aszcza je\u017celi w gr\u0119 wchodzi\u0142a nekromancja, kt\u00f3rej patologicznie nie znosi\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Chcia\u0142bym jednak, aby to zosta\u0142o za\u0142atwione w miar\u0119 po cichu. Nie chc\u0119 budzi\u0107 paniki w mie\u015bcie. O rzekomych zjawach grasuj\u0105cych w kana\u0142ach ludzie zapomn\u0105 szybciej ni\u017c o kulcie nekromant\u00f3w, kt\u00f3ry rozwin\u0105\u0142 si\u0119 pod ich oknami \u2013 rzek\u0142 spokojnie kr\u00f3l.<\/p>\n<p>\u2013 Rozumiem, kiedy chcesz przeprowadzi\u0107 owo natarcie? \u2013 spyta\u0142 Benedictus.<\/p>\n<p>\u2013 Najlepiej pojutrze. Jutro s\u0105 urodziny mego syna i wyprawiam na jego cze\u015b\u0107 bal. Nie specjalnie mi si\u0119 to podoba, jednak zwr\u00f3cono mi uwag\u0119, \u017ceby Anduin bywa\u0142 w towarzystwie. Mo\u017ce pozna swoj\u0105 przysz\u0142\u0105 \u017con\u0119\u2026 chocia\u017c ma dopiero dwana\u015bcie lat \u2013 westchn\u0105\u0142. \u2013 R\u00f3wnie\u017c ty, pani, jeste\u015b mile widziana! Je\u015bli oczywi\u015bcie zechcesz nas zaszczyci\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 To dla mnie zaszczyt! \u2013 odpar\u0142a dyplomatycznie.<\/p>\n<p>\u2013 Przygotuj\u0119 grup\u0119 kilku najbieglejszych kap\u0142an\u00f3w \u2013 zapewni\u0142 biskup. \u2013 Variette, czy zechcia\u0142aby\u015b obj\u0105\u0107 nad nimi dow\u00f3dztwo?<\/p>\n<p>\u2013 Je\u015bli tylko mog\u0119 pom\u00f3c.<\/p>\n<p>\u2013 Na pewno, twoja moc si\u0119 przyda.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po odwiedzinach w katedrze, Variette poczu\u0142a ch\u0119\u0107 spaceru po dawno niewidzianym mie\u015bcie. Kupi\u0142a na targu sk\u00f3rzan\u0105 torb\u0119 i, zapakowawszy w ni\u0105 ksi\u0119gi od Benedictusa, ruszy\u0142a w stron\u0119 portu. Zatrzyma\u0142a si\u0119 wysoko, tu\u017c przed wielkimi kamiennymi schodami, kt\u00f3re z dw\u00f3ch stron prowadzi\u0142y na d\u00f3\u0142 do zatoki. Opar\u0142a \u0142okcie o mur i wpatrzy\u0142a w morze. Przeznaczenie j\u0105 dogoni\u0142o. W taki czy inny spos\u00f3b, zawsze b\u0119dzie paladynem, s\u0142ug\u0105 \u015awiat\u0142a. Po niewyja\u015bnionych przej\u015bciach podczas obrony Quel\u2019Thalas, nagle zn\u00f3w zacz\u0119\u0142o jej towarzyszy\u0107 poczucie zagubienia, kt\u00f3re prze\u015bladowa\u0142o j\u0105 w dzieci\u0144stwie. Zn\u00f3w nie wiedzia\u0142a kim, albo czym jest. Liczy\u0142a, \u017ce w po\u017cyczonych dzi\u015b ksi\u0119gach odnajdzie chocia\u017c jak\u0105\u015b wskaz\u00f3wk\u0119. Bardziej jednak interesowa\u0142by j\u0105 \u00f3w tom z przepowiedniami, kt\u00f3ry zabra\u0142 Yan. Westchn\u0119\u0142a. Kolejny pow\u00f3d, aby porachowa\u0107 si\u0119 z Yanem. Nie wa\u017cne czy by\u0142 mistrzem gildii, czy nie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wolnym krokiem Rouse wspina\u0142 si\u0119 po niemo\u017cebnie d\u0142ugich schodach w porcie. Marzy\u0142 tylko o tym, \u017ceby wr\u00f3ci\u0107 do swojego wynaj\u0119tego w karczmie pokoju. Gdy wst\u0105pi\u0142 na ostatni stopie\u0144, obraz, kt\u00f3ry ujrza\u0142, zaskoczy\u0142 go bardzo. Sam nie wiedzia\u0142, czy pozytywnie czy nie. Oto oparta o mury portu sta\u0142a Variette w pe\u0142nej p\u0142ytowej zbroi, kt\u00f3ra l\u015bni\u0142a odbijaj\u0105c \u015bwiat\u0142o zachodz\u0105cego S\u0142o\u0144ca. Pierw si\u0119 zdenerwowa\u0142 i postanowi\u0142 min\u0105\u0107 j\u0105. Jednak nie wiedzie\u0107 czemu, podszed\u0142 do niej. Mo\u017ce to wyj\u0105t- kowa melancholia, jaka malowa\u0142a si\u0119 na twarzy elfki, go ku temu sk\u0142oni\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Witaj, Var! \u2013 powiedzia\u0142. Obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 wolno.<\/p>\n<p>\u2013 Rouse \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119. \u2013 Ty tutaj?<\/p>\n<p>\u2013 Nie tylko ty masz tu sprawy do za\u0142atwienia \u2013 rzek\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Wybacz, ale nie mam nastroju na k\u0142\u00f3tnie ideologiczne \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Ale\u017c nie chc\u0119 si\u0119 k\u0142\u00f3ci\u0107 \u2013 \u201eNie chc\u0119?\u201d \u2013 Udaj\u0119 si\u0119 w\u0142a\u015bnie do Poz\u0142acanej R\u00f3\u017cy. Mo\u017ce napijesz si\u0119 ze mn\u0105 wina?<\/p>\n<p>\u2013 Jak na nieszcz\u0119\u015bcie, tak\u017ce tam mam pok\u00f3j \u2013 odpar\u0142a ch\u0142odno. \u2013 Jednak za wino podzi\u0119kuj\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 No dobrze, to mo\u017ce chocia\u017c dotrzymam ci towarzystwa w drodze do zajazdu? \u2013 zaproponowa\u0142 nie\u015bmia\u0142o.<\/p>\n<p>\u2013 Niech ci b\u0119dzie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przez ca\u0142y czas spaceru do gospody nie zamienili ze sob\u0105 ani s\u0142owa. Ona si\u0119 nie odzywa\u0142a, wyra\u017anie czym\u015b zmartwiona, a on nie wiedzia\u0142, jak zacz\u0105\u0107 rozmow\u0119. Na miejscu podzi\u0119kowa\u0142a za odprowadzenie i oddali\u0142a si\u0119 do swojego pokoju. Zaproponowa\u0142 jej szklenic\u0119 wina ponownie, ale zn\u00f3w odm\u00f3wi\u0142a. Gdy odchodzi\u0142a, przez chwil\u0119 przemkn\u0119\u0142a mu przez g\u0142ow\u0119 stara pie\u015b\u0144: \u201eChod\u017a tu mi\u0142aaaaa, b\u0119dziesz ze mn\u0105 winooo pi\u0142a!\u201d. Rozwa\u017ca\u0142 za\u015bpiewanie tego jej, jednak po kilku sekundach stwierdzi\u0142, \u017ce to idiotyczne. Zauwa\u017cy\u0142 potem, \u017ce ca\u0142y wiecz\u00f3r siedzia\u0142a, zapewne przy stole pod oknem. Okaza\u0142o si\u0119 bowiem, \u017ce ich pokoje znajduj\u0105 si\u0119 po s\u0105siaduj\u0105cych ze sob\u0105 stronach naro\u017cnika dziedzi\u0144ca budynku. Widzia\u0142 zatem \u015bwiat\u0142o w jej pokoju i cie\u0144 elfki pochylonej, jak przypuszcza\u0142, nad ksi\u0119gami. Kusi\u0142o go.<\/p>\n<p>Zapuka\u0142 do jej drzwi.<\/p>\n<p>\u2013 Czego? \u2013 zapyta\u0142a uprzejmie, gdy je otworzy\u0142a. \u2013 Zn\u00f3w sobie \u017cyczysz?<\/p>\n<p>\u2013 Eeem\u2026 Id\u0119 jutro na bal do pa\u0142acu kr\u00f3lewskiego, co prawda to nieco oficjalna uroczysto\u015b\u0107, ale mo\u017ce wybra\u0142aby\u015b si\u0119 ze mn\u0105 do towarzystwa? \u2013 wypali\u0142, a ona zastanawia\u0142a si\u0119, czy nie roze\u015bmia\u0107 mu si\u0119 w twarz. Wpatrzy\u0142a si\u0119 w niego intensywnie swoimi sko\u015bnymi, zielonymi oczami.<\/p>\n<p>\u2013 Dobrze, Ro\u017cyno \u2013 odpar\u0142a. \u2013 Tylko ubierz si\u0119 \u0142adnie!<\/p>\n<p>\u2013 Sama si\u0119 \u0142adnie ubierz! Jutro o sz\u00f3stej po po\u0142udniu.<\/p>\n<p>\u2013 B\u0119d\u0119 gotowa, Sztyjner!<\/p>\n<p>\u2013 Steiner! \u2013 krzykn\u0105\u0142 jeszcze przez zamkni\u0119te drzwi.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia uda\u0142a si\u0119 za miasto, aby zabra\u0107 od Ashki cz\u0119\u015b\u0107 baga\u017cu, w kt\u00f3rym mia\u0142a sukni\u0119. Poinformowa\u0142a trollic\u0119, \u017ce wr\u00f3ci za dwa dni, gdy\u017c b\u0119dzie pomaga\u0107 rozwi\u0105zywa\u0107 problemy w mie\u015bcie. Wieczorem przywdzia\u0142a prost\u0105, bordow\u0105 sukni\u0119 i ozdobne sanda\u0142y.<\/p>\n<p>\u201eW\u0142osy mi poja\u015bnia\u0142y? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 patrz\u0105c w wielkie lustro. \u2013 Czy mi si\u0119 wydaje?\u201d<\/p>\n<p>Mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce jeszcze niedawno jej w\u0142osy by\u0142y bardziej br\u0105zowe. Teraz nabra\u0142y z\u0142ocistego po\u0142ysku, cho\u0107 dalej by\u0142y rude. Nie mia\u0142a jednak czasu na rozwa\u017cenie tego spostrze\u017cenia, gdy\u017c roz- leg\u0142o si\u0119 pukanie do drzwi.<\/p>\n<p>\u2013 Pi\u0119knie wygl\u0105dasz! \u2013 przywita\u0142 j\u0105 czarnoksi\u0119\u017cnik.<\/p>\n<p>\u2013 Oczywi\u015bcie! \u2013 odpowiedzia\u0142a skromnie. Uda\u0142, \u017ce tego nie s\u0142yszy.<\/p>\n<p>\u2013 Gotowa?<\/p>\n<p>\u2013 Jak, tylko zabior\u0119 prezent dla nast\u0119pcy tronu \u2013 podnios\u0142a z \u0142\u00f3\u017cka d\u0142ugi, ob\u0142o\u017cony ozdobnym aksamitem pakunek.<\/p>\n<p>\u2013 Widz\u0119, \u017ce\u015b przygotowana \u2013 rzek\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Te\u017c zosta\u0142am zaproszona, wyobra\u017a sobie!<\/p>\n<p>Dopiero gdy wyszli przyjrza\u0142a si\u0119 swojemu towarzyszowi. Poda\u0142 jej swoje silne m\u0119skie rami\u0119 co mile j\u0105 zaskoczy\u0142o. Ubrany by\u0142 w idealnie skrojony, czarny garnitur, kt\u00f3ry \u015bwietnie na nim le\u017ca\u0142. Musia\u0142a przyzna\u0107, \u017ce Rouse wygl\u0105da\u0142 ca\u0142kiem atrakcyjnie. Na dziedzi\u0144cu gospody za\u015b, dosiad\u0142szy bia\u0142ego rumaka, zamaszystym ruchem wci\u0105gn\u0105\u0142 elfk\u0119 na siod\u0142o i posadzi\u0142 przed sob\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 Jaki troskliwy\u2026 \u2013 szepn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Oczywi\u015bcie! \u2013 odpar\u0142 i jedn\u0105 r\u0119k\u0105 obj\u0105\u0142 j\u0105 w talii. \u2013 B\u0119d\u0119 gna\u0107 troch\u0119, bo\u015bmy sp\u00f3\u017anieni.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Sala balowa prawie po brzegi wype\u0142niona go\u015b\u0107mi kr\u00f3la i m\u0142odego jubilata. Po przedstawieniu si\u0119 lokajom i oddaniu p\u0142aszcza, udali si\u0119 ku \u015brodkowi sali.<\/p>\n<p>\u2013 Wypada\u0142oby przywita\u0107 si\u0119 z kr\u00f3lem i ma\u0142ym ksi\u0119ciem \u2013 rzek\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Chod\u017amy zatem, widz\u0119, \u017ce akurat nie s\u0105 otoczeni dzikim t\u0142umem. Wygl\u0105daj dostojnie. Wbi\u0142a mu \u0142okie\u0107 pod \u017cebra.<\/p>\n<p>\u2013 Wasza wysoko\u015b\u0107! \u2013 elfka dygn\u0119\u0142a z gracj\u0105, gdy podeszli do kr\u00f3la.<\/p>\n<p>\u2013 Lady Variette \u2013 sk\u0142oni\u0142 g\u0142ow\u0119 w\u0142adca, po czym spojrza\u0142 na jej towarzysza, kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c si\u0119 pok\u0142oni\u0142. \u2013 Ach, witaj mistrzu Rouse! Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce was widz\u0119.<\/p>\n<p>Elfka pu\u015bci\u0142a rami\u0119 Rouse\u2019a i zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 ku jasnow\u0142osemu ch\u0142opcu, kt\u00f3ry sta\u0142 obok Variana.<\/p>\n<p>\u2013 Witaj, ksi\u0105\u017c\u0119 Anduinie! Wszystkiego najlepszego!<\/p>\n<p>\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, pani! \u2013 sk\u0142oni\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Pewnie jeste\u015b dzi\u015b strasznie oblegany? \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119. Ch\u0142opak rozlu\u017ani\u0142 si\u0119 nieco.<\/p>\n<p>\u2013 Tak, pani, ale tata m\u00f3wi, \u017ce powinienem si\u0119 przyzwyczaja\u0107 do oficjalnych uroczysto\u015bci \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Tak to jest, kiedy wychowujesz si\u0119 na dworze kr\u00f3lewskim \u2013 westchn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Wnioskuj\u0119 z twojego tonu, \u017ce nie jest ci to obce, milady \u2013 stwierdzi\u0142 Varian.<\/p>\n<p>\u2013 Niestety, dorasta\u0142am na dworze kr\u00f3la Anasteriana Sunstridera \u2013 jej oczy na moment sta\u0142y si\u0119 niesamowicie radosne, co Rouse od razu zauwa\u017cy\u0142. \u2013 Ale mimo wielu obowi\u0105zk\u00f3w, bardzo mi\u0142o wspominam owe czasy. Zawsze ko\u0144czy\u0142o si\u0119 tylko na lekkim besztaniu, je\u015bli kr\u00f3lewskie dziecko wykrad\u0142o co\u015b z kuchni \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 W\u0142a\u015bnie \u2013 Anduin r\u00f3wnie\u017c si\u0119 ucieszy\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Chcesz mi si\u0119 do czego\u015b przyzna\u0107, synu? \u2013 spyta\u0142 kr\u00f3l.<\/p>\n<p>\u2013 Nie, tato!<\/p>\n<p>\u2013 Anduinie, mamy dla ciebie prezent oczywi\u015bcie \u2013 elfka zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Rouse i zabra\u0142a pakunki z jego r\u0105k. \u2013 Zapewne p\u00f3jdziesz w \u015blady ojca i zostaniesz wojownikiem \u2013 poda\u0142a mu wi\u0119ksz\u0105 i d\u0142u\u017csz\u0105 paczk\u0119. \u2013 Ten miecz, to bardzo stare ostrze. Zosta\u0142o wykute wiele wiek\u00f3w temu przez znamienitego elfickiego kowala, Atrina Steelweave\u2019a. To by\u0142 m\u00f3j pierwszy miecz, na kt\u00f3rym uczy\u0142am si\u0119 szermierki\u2013 oczy ch\u0142opca rozb\u0142ys\u0142y i zacz\u0105\u0142 od razu rozpakowywa\u0107 paczk\u0119. \u2013 Oczywi\u015bcie, to elficka bro\u0144. Posiada pewne w\u0142a\u015bciwo\u015bci magiczne, cho\u0107 ja nigdy z nich nie korzysta\u0142am. Musisz je zatem sam odkry\u0107.<\/p>\n<p>Ch\u0142opak rozpakowa\u0142 miecz i westchn\u0105\u0142 z zadowoleniem. By\u0142o to w\u0105skie smuk\u0142e ostrze, sre- brzysty metal mia\u0142 lekko fioletowawy kolor, za\u015b r\u0119koje\u015b\u0107 mia\u0142a inkrustowan\u0105 z\u0142otem g\u0142owni\u0119, na kt\u00f3rej umieszczony zosta\u0142 krwistoczerwony rubin. Kr\u00f3lewicz wypr\u00f3bowa\u0142 bro\u0144 i zamachn\u0105\u0142 si\u0119 delikatnie.<\/p>\n<p>\u2013 To doprawdy kr\u00f3lewski i zacny dar \u2013 Varian by\u0142 pod wra\u017ceniem. \u2013 Widz\u0119, \u017ce musi by\u0107 niesamowicie lekki. Z czego jest wykonany?<\/p>\n<p>\u2013 Z eternium \u2013 wyja\u015bni\u0142a elfka. \u2013 Jest bardzo wytrzyma\u0142y. Kiedy\u015b pr\u00f3bowa\u0142am go z\u0142ama\u0107 na kowadle, ale nawet si\u0119 nie wygi\u0105\u0142. A tu \u2013 poda\u0142a oczarowanemu ksi\u0119ciu drug\u0105 paczuszk\u0119. \u2013 Ksi\u0119ga elfickich legend od mistrza Rousza!<\/p>\n<p>Rouse wywr\u00f3ci\u0142 oczami s\u0142ysz\u0105c kolejn\u0105 wariacj\u0119 swojego imienia czy nazwiska, ale nic nie powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119 bardzo! \u2013 ksi\u0105\u017c\u0119 by\u0142 zdecydowanie bardziej ni\u017c troch\u0119 uradowany z prezent\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 Anduinie, id\u017a od\u0142\u00f3\u017c podarunki w bezpieczne miejsce, musimy powita\u0107 nast\u0119pnych go\u015bci \u2013 rzek\u0142 kr\u00f3l.<\/p>\n<p>\u2013 Oczywi\u015bcie tato. Jeszcze raz dzi\u0119kuj\u0119 wam bardzo, zacni pa\u0144stwo \u2013 sk\u0142oni\u0142 si\u0119 i odszed\u0142.<\/p>\n<p>Varian r\u00f3wnie\u017c przeprosi\u0142 ich, gdy\u017c musia\u0142 powita\u0107 kolejnych przyby\u0142ych na bal, i zaprosi\u0142 do sto\u0142\u00f3w. Rouse poda\u0142 Var swe rami\u0119 ponownie i ruszyli co\u015b zje\u015b\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Dw\u00f3r kr\u00f3la Anasteriana\u2026 \u2013 powiedzia\u0142 podaj\u0105c jej kielich wina. \u2013 Bardzo ciekawe, elfko. Ile ty masz lat?<\/p>\n<p>\u2013 Wiesz, \u017ce kobiet si\u0119 nie pyta o wiek \u2013 odpar\u0142a rzucaj\u0105c mu przeci\u0105g\u0142e spojrzenie spod d\u0142ugich rz\u0119s.<\/p>\n<p>\u2013 Chocia\u017c, w sumie, nie musisz by\u0107 a\u017c tak stara \u2013 podsumowa\u0142 wrednie. \u2013 W ko\u0144cu Anasterian zgin\u0105\u0142 ca\u0142kiem niedawno. Ale to \u201ekr\u00f3lewskie dziecko\u201d mnie zastanawia. Jeste\u015b jak\u0105\u015b jego nie\u015blubn\u0105 c\u00f3rk\u0105?<\/p>\n<p>Variette westchn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Je\u015bli ju\u017c bardzo musisz wiedzie\u0107, to nie \u2013 wyja\u015bni\u0142a z nostalgi\u0105 w oczach. \u2013 Ann\u2019do, to znaczy Anasterian, odnalaz\u0142 mnie zagubion\u0105 w lasach Eversong. By\u0142am wtedy ma\u0142ym dzieckiem. Nie pami\u0119ta\u0142am, kim jestem, wi\u0119c przygarn\u0105\u0142 mnie i wychowywa\u0142 \u2013 wpatrzy\u0142a si\u0119 w okno i zdawa\u0142a si\u0119 by\u0107 nieobecna my\u015blami, jakby przenios\u0142a si\u0119 do tamtych czas\u00f3w. \u2013 Wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b uwa\u017ca\u0142a, \u017ce prawdopodobnie moj\u0105 rodzin\u0119 zabi\u0142y trolle Amani, a ja uciek\u0142am przed rzezi\u0105. Jednak, niczego nie pami\u0119ta\u0142am i nigdy sobie nie przypomnia\u0142am. Ale to przesta\u0142o mie\u0107 znaczenie od razu. Poczu\u0142am, \u017ce jestem na swoim miejscu, gdy kr\u00f3l mnie zaadoptowa\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Nie pr\u00f3bowa\u0142a\u015b jaki\u015b szama\u0144skich trans\u00f3w, nie chcia\u0142a\u015b odszuka\u0107 rodziny? Albo chocia\u017c przypomnie\u0107 sobie pochodzenia?<\/p>\n<p>\u2013 Oczywi\u015bcie, \u017ce ann\u2019do pr\u00f3bowa\u0142 wszystkiego \u0142\u0105cznie z magi\u0105, ale nawet taure\u0144scy szamani nie potrafili nic zrobi\u0107. Przed spotkaniem elf\u00f3w, pami\u0119tam tylko \u015bwiat\u0142o \u2013 w tym momencie dozna\u0142a dziwnego uczucia. \u2013 \u201e\u015awiat\u0142o. Nie, to nie mo\u017cliwe\u2026\u201d \u2013 powiedzia\u0142a do siebie w my\u015blach. Jednak za chwil\u0119 przypomnia\u0142a jej si\u0119 wizja, gdy by\u0142a nieprzytomna po wybuchu Studni S\u0142o\u0144ca.<\/p>\n<p>Rouse przerwa\u0142 jej jednak rozmy\u015blania.<\/p>\n<p>\u2013 Czemu zatem nosisz inne nazwisko? Skoro kr\u00f3l ci\u0119 adoptowa\u0142, czemu nie Sunstrider? \u2013 spyta\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Poniewa\u017c nie by\u0142am z tej rodziny, nie chcia\u0142am sobie uzurpowa\u0107 prawa do pokrewie\u0144stwa z ni\u0105. Ponadto, podobno gdy mnie znale\u017ali powtarza\u0142am do znudzenia s\u0142owa \u201eheaven fire\u201d. Uznano, \u017ce to moje nazwisko. Aczkolwiek, po wojnie nikt nie znalaz\u0142 takiej rodziny.<\/p>\n<p>\u2013 A?<\/p>\n<p>\u2013 Mam ponad trzy tysi\u0105ce lat \u2013 powiedzia\u0142a. \u2013 Chod\u017a zata\u0144czy\u0107! \u2013 zabra\u0142a mu z d\u0142oni kielich i z\u0142apa\u0142a za r\u0119k\u0119 zaci\u0105gaj\u0105c na parkiet.<\/p>\n<p>Odk\u0105d pami\u0119ta\u0142a, w kr\u00f3lestwach ludzi modny by\u0142 w\u0142a\u015bnie ten taniec. Przez kilkaset lat zmieni\u0142 minimalnie swoj\u0105 form\u0119, ale zasadniczo figury pozosta\u0142y te same. Pary ta\u0144czy\u0142y cz\u0119sto zmieniaj\u0105c partner\u00f3w i wiruj\u0105c wok\u00f3\u0142 siebie. Musia\u0142a przyzna\u0107, \u017ce Rouse by\u0142 gibki w tym ta\u0144cu.<\/p>\n<p>\u2013 A ty, mistrzu Rouse, sk\u0105d pochodzisz? \u2013 spyta\u0142a, gdy akurat d\u0142u\u017cszy czas ta\u0144czyli przy sobie.<\/p>\n<p>\u2013 Z Theramore \u2013 odpar\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Ach, miasto Jainy. Jeszcze tam nie by\u0142am. Pewnie Jaina nawet nie wie, \u017ce \u017cyj\u0119 \u2013 szepn\u0119\u0142a smutno.<\/p>\n<p>\u2013 Widz\u0119, \u017ce znasz wiele osobisto\u015bci tego \u015bwiata \u2013 powiedzia\u0142 mi\u0119dzy jednym obrotem, a drugim.<\/p>\n<p>\u2013 Je\u015bli chcesz tak to uj\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Na koniec uca\u0142owa\u0142 szarmancko jej d\u0142o\u0144, ona za\u015b dygn\u0119\u0142a i poszli napi\u0107 si\u0119 zn\u00f3w wina. Stan\u0119li p\u00f3\u017aniej bli\u017cej jednej ze \u015bcian, aby mie\u0107 widok na ca\u0142\u0105 sal\u0119. Cz\u0119\u015b\u0107 os\u00f3b siedzia\u0142a przy d\u0142ugim stole ustawionym przy przeciwleg\u0142ej \u015bcianie. U szczytu, w rogu sali rozmawiali Vrynn, Benedictus i m\u0142ody ksi\u0105\u017c\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Hmm \u2013 zastanowi\u0142 si\u0119 nagle Rouse rozgl\u0105daj\u0105c po sali.<\/p>\n<p>\u2013 Co?<\/p>\n<p>\u2013 Nie wydaje ci si\u0119\u2026 \u2013 przerwa\u0142, jakby zastanawiaj\u0105c si\u0119 jeszcze nad tym, co powiedzie\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Tak \u2013 odpowiedzia\u0142a mu mimo, i\u017c nie doko\u0144czy\u0142 zdania. \u2013 Co\u015b jest nie tak.<\/p>\n<p>Nagle rozleg\u0142y si\u0119 krzyki i odg\u0142osy t\u0142uczonego szk\u0142a. Jak spod ziemi w sali wyros\u0142o stado ghuli. T\u0142um rzuci\u0142 si\u0119 panicznie do ucieczki. Jeden ze stwor\u00f3w wyr\u00f3s\u0142 nagle ko\u0142o nich i zamachn\u0105\u0142 \u0142apskami. Variette zrobi\u0142a zr\u0119czny unik i wyczarowawszy za plecami sw\u00f3j z\u0142ocisty kostur ugodzi\u0142a nim wroga. Ghul odsun\u0105\u0142 si\u0119 jak oparzony.<\/p>\n<p>\u2013 \u015awi\u0119ty ogie\u0144! \u2013 zawo\u0142a\u0142a i jaskrawoz\u0142ota b\u0142yskawica uderzy\u0142a w pobliskie monstra.<\/p>\n<p>\u2013 Sk\u0105d ty bierzesz ten kijaszek?!<\/p>\n<p>Rzuci\u0142a mu mia\u017cd\u017c\u0105ce spojrzenie. Nagle zobaczyli, \u017ce Benedictus stara si\u0119 zas\u0142oni\u0107 ma\u0142ego ksi\u0119cia tarcz\u0105 umys\u0142ow\u0105, a Varian desperacko broni si\u0119 przed ghulami. Ca\u0142a tr\u00f3jka zosta\u0142a osaczona w rogu sali. Wbieg\u0142y stra\u017ce, ale stwor\u00f3w by\u0142o na tyle du\u017co, a spanikowani ludzie biegali po sali, \u017ce wojownicy nie mogli si\u0119 przebi\u0107 na pomoc swojemu w\u0142adcy. Rouse i Variette powalili kolejn\u0105 dziesi\u0105tk\u0119 stwor\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 Jest ich coraz wi\u0119cej! \u2013 zawo\u0142a\u0142 do niej.<\/p>\n<p>Elfka rozejrza\u0142a si\u0119 woko\u0142o. Zdenerwowa\u0142a si\u0119, zn\u00f3w b\u0119dzie musia\u0142a to zrobi\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Uciekaj st\u0105d! \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 W \u017cyciu!<\/p>\n<p>\u2013 Ju\u017c, Rouse! Widzisz co si\u0119 dzieje!<\/p>\n<p>\u2013 A ty, co palady\u0144ska heroino? Pokonasz to wszystko!? \u2013 z\u0142apa\u0142 j\u0105 za rami\u0119, \u017ceby si\u0119 nie oddali\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 W\u0142a\u015bnie tak! \u2013 wpatrzy\u0142a mu si\u0119 ze z\u0142o\u015bci\u0105 w oczy, jednocze\u015bnie skupiaj\u0105c sw\u0105 moc. Powietrze wok\u00f3\u0142 niej zal\u015bni\u0142o.<\/p>\n<p>\u2013 Nie zostawi\u0119 ci\u0119 przecie\u017c! Co ty sobie my\u015blisz? \u017be jeste\u015b jakim\u015b lepszym paladynem od ca\u0142ej reszty, \u017ce pokonasz sama t\u0119 watah\u0119?!<\/p>\n<p>Nie mog\u0142a d\u0142u\u017cej traci\u0107 czasu.<\/p>\n<p>\u2013 Och, Rouse\u2026 na wszystko, co \u015bwi\u0119te! \u2013 zawo\u0142a\u0142a i nagle przyci\u0105gn\u0119\u0142a go do siebie. Obj\u0119\u0142a go za szyj\u0119 i poca\u0142owa\u0142a mocno prosto w usta. Dla niego trwa\u0142o to wieki ca\u0142e. Nogi si\u0119 mu ugi\u0119\u0142y i zrobi\u0142o mu si\u0119 gor\u0105co. Ju\u017c mia\u0142 j\u0105 obj\u0105\u0107 w pasie i zacz\u0105\u0107 molestowa\u0107, ale nagle przerwa\u0142a. Mrugn\u0119\u0142a do niego i odbieg\u0142a na \u015brodek sali niszcz\u0105c kilkana\u015bcie ghuli na raz. A on zosta\u0142 oszo\u0142omiony. Niczym s\u0142up soli. Dopiero po chwili dotar\u0142o do niego, \u017ce ta wredna elfka mia\u0142a w tym ukryty perfidny cel i nie by\u0142 to spontaniczny poryw uczu\u0107. Podzia\u0142a\u0142o to lepiej ni\u017c og\u0142uszenie. Zrozumia\u0142 to, gdy ju\u017c nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 przebi\u0107 przez t\u0142um w jej kierunku.<\/p>\n<p>\u2013 Dorw\u0119 ci\u0119! \u2013 krzykn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Tymczasem j\u0105 opanowa\u0142 stoicyzm. Podda\u0142a si\u0119 ca\u0142kowicie swojej wewn\u0119trznej mocy. Odepchn\u0119\u0142a stwory i wypowiedzia\u0142a zakl\u0119cie.<\/p>\n<p>\u2013 B\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo ochrony! \u2013 zawo\u0142a\u0142a kieruj\u0105c tarcz\u0119 na Benedictusa i Anduina widz\u0105c, \u017ce kap\u0142an s\u0142abnie. Otoczy\u0142a ich p\u00f3\u0142przezroczysta bariera, kt\u00f3rej nic nie by\u0142o w stanie przebi\u0107. \u2013 A teraz reszta.<\/p>\n<p>Unios\u0142a kostur. Oczy elfki za\u015bwieci\u0142y si\u0119 z\u0142otym \u015bwiat\u0142em i aura wok\u00f3\u0142 niej zap\u0142on\u0119\u0142a. Ruszy\u0142a do ataku. Rozdawa\u0142a ciosy niesamowicie szybko, a\u017c sama siebie zadziwi\u0142a. Z\u0142ote iskry b\u0142yska\u0142y w powietrzu, a ka\u017cde uderzenie paladynki wypala\u0142o przeciwnik\u00f3w. Wszystkie ghule w ca\u0142ej sali zwr\u00f3ci\u0142y si\u0119 teraz ku niej. By\u0142o ich oko\u0142o pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu, lecz ich liczba szybko topnia\u0142a. Musia\u0142a si\u0119 jednak pozby\u0107 ich ostatecznie. Wywin\u0119\u0142a m\u0142ynka kosturem, przerzucaj\u0105c go za plecami z jednej d\u0142oni do drugiej. To odrzuci\u0142o wszystkich napastnik\u00f3w i da\u0142o jej kilka sekund na skupienie mocy. Nie rozumia\u0142a stanu swojego umys\u0142u, czu\u0142a si\u0119 jak w transie podczas g\u0142\u0119bokiej medytacji.<\/p>\n<p>\u2013 Duchowa! \u2013 krzykn\u0119\u0142a. \u2013 Burza! \u2013 uwolnione moc\u0105 jej s\u0142owa zakl\u0119cie rozp\u0119ta\u0142o w sali nawa\u0142nic\u0119 \u015bwi\u0119tej mocy. Zawirowania \u015bwietlistej energii sycza\u0142y dooko\u0142a elfki, co chwila powalaj\u0105c stwory. Jej serce roz\u015bpiewa\u0142o rado\u015bci\u0105 si\u0119 od u\u017cywanej si\u0142y magicznej. Sama nie wiedzia\u0142a, czemu dozna\u0142a takiego spe\u0142nienia. \u2013 \u015awi\u0119ty gniew! \u2013 wykrzykn\u0119\u0142a kolejne zakl\u0119cie i do wiru do\u0142\u0105czy\u0142 jaskrawy wybuch.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po chwili wszystko ucich\u0142o, a w sali nie pozosta\u0142 \u017caden stw\u00f3r. Variette poczu\u0142a si\u0119 dziwnie pot\u0119\u017cna. Nie poczu\u0142a nawet najmniejszego zm\u0119czenia, co ogromnie j\u0105 zaskoczy\u0142o, gdy\u017c u\u017cyte przez ni\u0105 zakl\u0119cia by\u0142y bardzo wyczerpuj\u0105ce. Pozostali na sali ludzie wpatrywali si\u0119 w ni\u0105 ze zdumieniem. Jednak najbardziej zdziwiona by\u0142a ona sama.<\/p>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u2013 Ale\u017c, kochana Var, zanim go zabijesz mo\u017cesz wydoby\u0107 z niego t\u0119 tajemnic\u0119. Tylko trzymaj to z dala od Gildii \u2013 westchn\u0105\u0142. \u2013 Wiem, \u017ce Yana ci\u0119\u017cko b\u0119dzie zabi\u0107. Wielce mo\u017cliwe nawet, \u017ce nikt nie podo\u0142a temu zadaniu, ale chwytam si\u0119 wszelkich sposob\u00f3w. By\u0107 mo\u017ce komu\u015b si\u0119 uda. By\u0107 mo\u017ce nawet i ja sam wyrusz\u0119 jego \u015bladem i wbij\u0119 mu n\u00f3\u017c w plecy. Kto\u015b musi go jednak powstrzyma\u0107 zanim wcieli w \u017cycie sw\u00f3j plan wskrzeszania trupowatych.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1523,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[11,9],"tags":[32,37,23,19,34,18],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/598"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=598"}],"version-history":[{"count":19,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/598\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1548,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/598\/revisions\/1548"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1523"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=598"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=598"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ann-aquamarine.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=598"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}