Moatharis Nightamer

Z okazji urodzin pierwowzoru owej wspaniałej postaci, dziś opis Moatharisa! Arcypotężnego maga cienia. Posłużę się tu historią stworzoną przez samego Moa i opowiem jego dalsze losy.

Czytaj dalej ->

Shadowstep – rozdział 3

shadowthumb

„DUSZĄCE CIERNIE”

 

Po zajściu w sali balowej pałacu, Benedictus wyjątkowo stanowczo zwerbował paladynkę do dowodzenia grupą kapłanów, mających wspierać grupę uderzeniową skierowaną do Stockade, podziemnego więzienia. Operacja zajęła cały dzień. Faktycznie jeden z więźniów uprawiał skrycie nekromancję. Został unieszkodliwiony, ale kosztowało to sporo wysiłku ze strony miejskiej straży, pomocy tuzina kapłanów i ich uzdrowicielskiej mocy. Na szczęście, wszystko odbyło się bez ofiar.

Variette była niesamowicie zmęczona. Przez kilka godzin leczyła i chroniła wojaków z miejskiej straży.

Czytaj dalej ->

Variette Heavenfire

var

Dziś strona przeżyła ponowny rozruch. Ładowanie przyspieszyło się o 2 sec, co jest całkiem niezłym osiągiem. Czeka mnie jeszcze trochę prac z tym związanych, m. in. optymalizacja grafiki. Dodatkowo, troszkę ładniej ułożyłam stronę główną, ale to i tak jeszcze nie koniec.

W związku z tym, że niektórzy się dobijali do Repozytorium i się nie dostali, dodaję nową treść w ramach satysfakcji gwarantowanej albo zwrotu piniency ;]

Oto opis mojej postaci z ‚Shadowstep” – elfki Variette, którą grałam przez 2 lata i do której stworzyłam tę historię.

Czytaj dalej ->

Aerdine Frostfire

aerdineicon

Na dzisiejszy wieczór zapraszam na spotkanie z Aerdinem z „Shadowstep”! Nie chcąc zbytnio psuć lektury samego opowiadania skupiłam się na dość powierzchownych rzeczach. Mam jednak nadzieję, że przybliżą one nieco tę postać. Ciekawe, co powie na to jej rzeczywisty odpowiednik…

Czytaj dalej ->

Shadowstep – rozdział 2

shadowthumb

ROZDZIAŁ DRUGI – BURZE NAD STORMWIND

 

– Ten szaleniec twierdzi, że znalazł lekarstwo na Plagę – powiedział spokojnie Shok zapadając się w obitym skórą fotelu.

– Niemożliwe! – zawołała głośno ze zdziwienia.

– Tak, tak – łotr skrzyżowawszy ręce z tyłu zaczął przechadzać się po komnacie w tę i nazad.

– Podobno odkrył, jak z nieumarłego zrobić na powrót żywą istotę, odtworzyć dawną postać.

– Toż to błogosławieństwo dla całego Azeroth!

– To przekleństwo! – Shok oparł dłonie o stół. – Gildia nigdy tak nie prosperowała odkąd nasze szeregi zasilili o wiele skuteczniejsi, nieumarli zabójcy. Pójdziesz dalej z obciętą ręką czy nogą? Nie. A ja na przykład tak. Nie można dopuścić do tego, aby gildyjni nieumarli wrócili do życia – spojrzał elfce w oczy. – Dlatego pytam, czy podejmiesz się misji zabicia Yana. Oczywiście, z wysoką nagrodą.

Czytaj dalej ->